- Od naszej ostatniej rekomendacji z końca stycznia („trzymaj” z 12-miesięczną ceną docelową 25,7 zł — red.), notowania Groclinu były pod presją galopującego silniejszego niż oczekiwaliśmy wzrostu złotego wobec euro oraz słabszych wyników. Od kilku miesięcy rynek rozważa inwestycję w akcje Groclinu, uwzględniając wartość księgową aktywów, co w przypadku oceny potencjału spółki produkcyjnej nie napawa optymizmem. Wskaźnik C/WK spadł przy aktualnej cenie rynkowej poniżej 0,3, ale trudno zakładać, że aktywa Groclinu mogłyby być sprzedane po cenie zbliżonej do wykazywanej wartości księgowej - komentuje analityk.
W ocenie spółki nie pomagają mu też wyniki ostatnich kwartałów.
- W przypadku spółek przynoszących straty potencjał do odbicia kursu jest znaczący, ale rzadko odbiega od poziomu ryzyka inwestycji. W przypadku Groclinu potencjału do poprawy wyników należy szukać we wpływie kupionego niedawno Altaksu (producent chemii budowlanej), a w dłuższym okresie, być może w połączeniu piłkarskich drużyn Dyskobolii i Śląska Wrocław - ocenia Bartosz Orzechowski.
W środę po otwarciu sesji kurs Groclinu rośnie o 2 proc.