Władze łączących się firm ustaliły parytet wymiany akcji, który faworyzuje przejmującego
Fatalne nastroje na wczorajszej sesji nie pozwoliły inwestorom długo cieszyć się z ogłoszenia planu połączenia Inter Carsu (IC) i JC Auto, pierwszego i czwartego gracza na krajowym rynku dystrybucji części samochodowych. Tylko na początku handlu walory IC zyskały 17 proc., ale później kurs — wraz ze słabnącymi indeksami — szybko się osuwał. Ze zdwojoną siłą uderzył w cenę akcji JC Auto, która spadała nawet o 15 proc.
Notowania walorów obu spółek będą teraz ściśle ze sobą powiązane, bo władze IC i JC Auto ustaliły parytet wymiany akcji, według którego dokonane zostanie przejęcie. Akcjonariusze JC Auto za każde cztery walory spółki otrzymają jedną akcję z podwyższonego (o 15 proc.) kapitału dotychczasowego konkurenta. Wydaje się, że z warunków transakcji bardziej zadowoleni powinni być właściciele IC, bo parytet znacznie (o blisko 17 proc.) odbiega od relacji kursów, zanotowanej na zakończenie piątkowej sesji, a jednocześnie nie daje akcjonariuszom JC Auto żadnej premii z tytułu przejęcia.
W piątek cena akcji firmy, kierowanej przez Krzysztofa Oleksowicza, sięgnęła 145 zł, a więc była 3,4 razy wyższa od kursu JC Auto (42,42 zł). Co ważne — relacja ta była rekordowo wysoka w ponadtrzyletniej historii notowań obu firm. Jeszcze w lutym ubiegłego roku sytuacja przedstawiała się zupełnie inaczej — to walory JC Auto były droższe niż IC. Co się zmieniło? JC Auto po bardzo dobrym 2005 r., w kolejnym roku wpadło w dołek (zaledwie 0,7 mln zł zysku netto), m.in. z powodu wysokich kosztów związanych z rozbudową sieci i przejęciem ABC Auto. Wcześniej podobny scenariusz przerabiał Inter Cars, który w 2005 r. zarobił na czysto tylko 600 tys. zł. Dziś to jego właściciele mają zdecydowanie mocniejszą kartę przetargową. Nie dzięki pozycji rynkowej, ale przede wszystkim ze względu na osiągane wyniki.
Narastająco w ostatnich czterech kwartałach IC wypracował zysk na akcję wysokości 2,62 zł. To blisko siedem razy więcej niż wynik osiągnięty przez JC Auto. Z tego punktu widzenia ustalony parytet daje nawet premię akcjonariuszom przejmowanego podmiotu. Za kilka miesięcy mogłoby być nieco inaczej. Jeśli potwierdzą się prognozy dla obu spółek, IC zarobi w 2007 r. 4,91 zł na akcję (przy przychodach wysokości 112,2 zł na akcję), a JC Auto — odpowiednio 1,51 i 27,9 zł. Gdyby liczyć parytet na podstawie spodziewanych rezultatów, mieściłby się w przedziale 3,3-4,0, a więc między stosunkiem wyznaczonym przez rynek (przypomnijmy — w piątek na zamknięciu było to 3,4), a ustalonym przez zarządy.
Niezależnie od opinii co do zasadności warunków transakcji, inwestorzy z pewnością dobrze przyjmą połączenie obu podmiotów. Większy gracz zyska silniejszą pozycję w kontaktach z dostawcami, oszczędności można również poszukać w obszarze logistyki, marketingu itd. IC przejmie też zagraniczne spółki zależne JC Auto, zlokalizowane (poza Czechami) w krajach, w których większa z firm nie była obecna. Także dzięki ekspansji na rynkach zagranicznych przychody nowego podmiotu w 2008 r. mają przekroczyć 2 mld zł. Według prognoz firmy
Motofocus, przyszłoroczny zysk netto wyniesie 128 mln zł (9,35 zł na akcję, co daje wskaźnik cena do zysku równy 16,5).