W ciągu dwóch lat w regionie przybędzie 150 tys. mkw. nowoczesnych biur
Zalety atrakcyjnej lokalizacji i wysokiego standardu biur dostrzegają także firmy lokalne, które rozwijają się i podnoszą swój status.
Potencjał Śląska — najszybciej rozwijającego się rynku biurowego w kraju — dostrzegają zarówno deweloperzy, jak i międzynarodowe firmy doradcze, które otwierają tu swoje siedziby. Na efekty rozpoczynanych inwestycji trzeba będzie jednak poczekać co najmniej dwa lata. Specjaliści szacują, że w tym czasie powierzchnia biurowa regionu wzbogaci się o ponad 150 tys. mkw.
Nowe centrum miasta
Swoje pięć minut przeżywają Katowice. W centrum miasta, w pobliżu ulicy Francuskiej i naprzeciwko gmachu Biblioteki Śląskiej, wyrośnie wkrótce Centrum Biurowe Francuska. Obiekt będzie gotowy w trzecim kwartale 2009 roku. W kompleksie stawianym przez Globe Trade Center znajdzie się ponad 21 tys. mkw. powierzchni biurowej do wynajęcia. Zajęły się tym dwie międzynarodowe firmy: Cushman Wakefield i Knight Frank.
Ten sam deweloper realizuje również inwestycję przy ulicy Mikołowskiej nieopodal śródmieścia Katowic. W tym obiekcie powstaną nie tylko biura, ale też mieszkania. Na tym nie koniec — spółka Echo Investment już zapowiada budowę w pobliżu biurowca co najmniej dwa razy większego.
W mieście obecny jest również węgierski deweloper Tri Granit, który na terenie dawnej kopalni Gottwald realizuje ogromny projekt Silesia City Center. Jego pierwszą część stanowiło największe w regionie centrum handlowe Silesia City Center, otwarte dwa lata temu. Teraz rusza trzeci etap inwestycji: nowoczesne budynki biurowe też o nazwie Silesia Office Towers przy ulicy Chorzowskiej. Projekt powstał w warszawskiej pracowni Stefana Kuryłowicza. Znany architekt zaplanował dwie wieże: 34- i 15-kondygnacyjną o elewacjach pokrytych siatką w biało-czarną szachownicę.
Poprzemysłowo
Nowoczesne biurowce powstaną także w północnej części Katowic, w dzielnicy Wełnowiec na terenach postindustrialnych: w byłej drukarni oraz na gruntach Huty Silesia. Zdaniem ekspertów, te obszary dają nieograniczone możliwości inwestycyjne. Przykład? W kompleksie obiektów górniczych kopalni węgla kamiennego Gliwice z 1912 roku znajduje się dziś najnowocześniejsze w regionie Centrum Edukacji i Biznesu Nowe Gliwice (otwarcie nastąpi w maju).
Monumentalne budynki cechowni i łaźni przyciągają uwagę strzelistą, 45-metrową wieżą ciśnień i unikatową architekturą przemysłową.
Kopalnia zakończyła działalność we wrześniu 1999 r. Na rewitalizację zabytku Gliwice otrzymały w 2003 r. dotację z Unii: 9,5 mln euro, a miasto wyłożyło kolejne 4,5 mln zł. Prace budowlane ruszyły w 2005 roku.
Dawna cechownia mieści teraz aulę, a górnicze łaźnie — nowoczesne sale wykładowe. Sąsiednią maszynownię przeznaczono na biura i inkubator przedsiębiorczości. Mimo że oficjalnie otwarcie nastąpi dopiero w maju, wszystkie biura w dawnej kopalni już wynajęto. Chętne firmy, którym to się nie udało, umieszczono na liście rezerwowej.
To niejedyny przykład udanej rewitalizacji. Nowy wygląd zyskały również budynki dawnej drukarni przy alei Korfantego w Katowicach. Zmieniają się w kompleks biurowy Rein-hold Center z blisko 13 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. Jeszcze w tym roku zostanie zakończony pierwszy etap inwestycji: do użytku zostanie oddanych 5 tys. mkw. W obiekcie ulokują się m.in. firmy IT i call center.
Na gruntach dawnej Huty Baildon powstaną z kolei biurowce Silesia Business Park. Kompleks czterech identycznych jedenastokondygnacyjnych budynków o powierzchni 10 tys. mkw. każdy wybuduje Skanska. Inwestycja będzie realizowana w dwóch etapach. Dwa pierwsze biurowce zostaną oddane do końca 2009 r.
Dobre prognozy
Skąd bierze się takie zainteresowanie inwestorów tym regionem?
— Moim zdaniem, uwaga deweloperów skupia się przede wszystkim na Katowicach. Atutem miasta jest duży rynek pracy i dobra komunikacja — ocenia Janusz Garstka, ekspert firmy Knight Frank.
Tę opinię podziela Marek Wollnik, dyrektor zarządzający w firmie Metropolis.
— Rynki pracy w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie oraz innych większych polskich miastach są już nasycone. Dlatego uwaga inwestorów zagranicznych skierowana jest dziś na Śląsk — uważa.
Inne powody?
— W Katowicach brakuje nowoczesnych powierzchni, tutejsze biurowce są całkowicie wynajęte. W pozostałych stolicach regionów, szczególnie we Wrocławiu i Krakowie, konkurencja jest bardzo duża. Ponadto podaż atrakcyjnych, dobrze skomunikowanych działek jest ograniczona — dodaje Tomasz Subocz z firmy King Sturge.
Wszyscy są zgodni, że w najbliższych latach perspektywy rozwoju lokalnego rynku biurowego będą równie dobre.
— Rozpoczyna się lub jest przygotowywana budowa ponad 100 tys. mkw. powierzchni biurowej, która będzie udostępniona do 2010 r. To jednak nie zaspokoi popytu. Winne są wieloletnie opóźnienia w regionie, bo przez kilka lat inwestycje biurowe koncentrowały się w Warszawie i innych większych miastach — opowiada Marek Wollnik.
Zdaniem Tomasza Subocza z King Sturge, niezbędna jest promocja całego regionu.
— Dzięki nowym inwestycjom biurowym, mieszkaniowym, infrastrukturalnym oraz rewitalizacji centrum i okolic, miasto będzie bardziej atrakcyjne zarówno dla przyszłych inwestorów, jak i dla mieszkańców, bo to oni ostatecznie zdecydują, czy chcą pracować w nowych nowoczesnych biurowcach — sumuje ekspert.