Choice, technologiczny start-up oferujący rozwiązania cyfrowe dla gastronomii, pozyskał właśnie 7,1 mln USD w nowej rundzie finansowania. Poprowadził ją portugalski fundusz venture capital Alea Capital, a udział wzięli także polski fundusz VC Smartlink oraz dotychczasowi czescy inwestorzy Reflex Capital i J&T Ventures.
Wszystko w jednym miejscu
Alea Capital wniósł ponad połowę pieniędzy, resztę wyłożyli pozostali. Łączna wartość finansowania pozyskanego do tej pory od inwestorów przez Choice'a wynosi 11,6 mln USD. Obecnie ok. 35 proc. firmy należy do założycieli i zespołu, a ok. 65 proc. jest w rękach inwestorów. Największym akcjonariuszem pozostaje Reflex Capital.
Firmę Choice założyli Alex Ilyash, Robert Novosad, Vladimir Olyanitsky i Tomasz Woźniak. Ruszyła w 2020 r. Oferuje w modelu abonamentowym (SaaS) oprogramowanie do zarządzania restauracją, które pozwala m.in. zbudować własną stronę internetową z funkcjami cyfrowego menu, zamówień online, rezerwacji stolików, płatności oraz marketingu. Start-up pozycjonuje się jako platforma all-in-one dla restauracji niedysponujących własnym systemem sprzedaży (POS).
– Zastępujemy wiele różnych narzędzi używanych przez restauracje – mówi Alex Ilyash, prezes Choice'a.
Restauracje korzystające z Choice'a mogą np. uruchomić własną stronę internetową oraz bezpośredni kanał zamówień na wynos i z dostawą bez prowizji. Teraz wiele z nich jest uzależnionych od platform marketplace'owych.
– Często płacą im prowizje przekraczające 30 proc. wartości zamówienia. W Choisie w ramach miesięcznego abonamentu rzędu ok. 300 zł mogą uruchomić własną stronę internetową, rezerwacje stolików, zamówienia na wynos i dostawę, a także zamówienia i płatności QR, programy lojalnościowe oraz narzędzia CRM – zapewnia Alex Ilyash.
Restauracjom, które chcą oferować dostawy i nie utrzymywać własnej floty Choice umożliwia integrację przez API z usługami kurierskimi on-demand, takimi jak Wolt Drive, Glovo On-Demand czy Uber Direct. Ponadto Choice'a można zintegrować z istniejącymi systemami POS. W Polsce platforma jest już zintegrowana z Dotykacką, iDPOS, Syrve oraz Papu. Kolejne integracje są w planach. Wśród klientów Choice'a w Polsce są m.in.: Sushi World, Pizza Factory, Thai Wok, Cochise Burger, Hala Koszyki, Osama Sushi, The Kura, Nabutok, The Morning After oraz PaTaTha.
Nowe technologie pukają do restauracji
Restauracje są bardziej otwarte na nowe technologie od czasów pandemii, ale na tym rynku wciąż pozostaje spora przestrzeń do zagospodarowania. Eksperci szacują, że więcej niż połowa lokali gastronomicznych w Polsce wciąż nie wykorzystuje w pełni potencjału własnych kanałów online. Widać też, że od kilku lat pojawia się coraz więcej rozwiązań cyfrowych dla restauracji. Ochoczo angażują się w nie inwestorzy, np. w 2022 r. Wirtualna Polska zainwestowała prawie 20 mln zł w Restuamatic, a Restimo w minionym roku zamknęło trzecią rundę finansowania rzędu 2 mln zł.
W Polsce działają m.in. lokalni gracze POS, jak GoPOS, POSbistro, Dotykacka i systemy takie jak Restaumatic, UpMenu czy Restimo. Choice nie walczy jednak o ich udziały, tylko chce zagospodarować nową kategorię cyfrowej warstwy marketingu i marży, którą restauratorzy dotąd oddawali agregatorom. Proponuje więcej produktów w ramach jednej platformy, które jednocześnie są bardziej przystępne cenowo dla restauracji.
Cyfrowe systemy dla restauracji działają też w Europie. Wiele z nich skupia się na jednej lub kilku usługach czy produktach - np. Sunday App na płatnościach QR, Deliverect na agregacji zamówień z różnych platform dostawy w jednym urządzeniu, a SevenRooms na rezerwacjach. Na świecie działają tacy giganci jak Toast Inc. i Lightspeed oferujący oprogramowanie do zarządzania restauracjami razem z kompleksowym systemem sprzedaży.
Model działania Choice'a jest podobny jak w przypadku Shopify, platformy do tworzenia i prowadzenia sklepów internetowych, która zarządza sklepem i korzysta z różnych operatorów płatności.
– Chcemy być takim Shopify dla restauracji w Europie – mówi Alex Ilyash.
Polski rynek z dużym potencjałem
Największe rynki, na których działa Choice, to Ukraina, Czechy i Polska. Najszybciej rośnie polski.
– W ciągu roku urośliśmy tutaj już trzykrotnie. Polska odpowiada obecnie za około 30 proc. naszych całkowitych przychodów – mówi Marcin Środa, dyrektor sprzedaży w Choisie.
W Polsce z Choice'em współpracuje ponad 2,7 tys. restauracji. W ciągu najbliższych lat firma chce zwiększyć tę liczbę do 10 tys. W efekcie Polska stałaby się największym rynkiem.
– Obecnie w Polsce docieramy do ok. 10 proc. docelowych klientów – mówi prezes.
W całym Choisie pracuje 130 osób, największe zespoły są w Czechach i Polsce – po 25-30 osób. Nad Wisłą po nowej rundzie finansowania zespół ma się podwoić.
Firma stawia na Polskę, bo to największy rynek gastronomiczny w Europie Środkowo-Wschodniej.
– Jest tu duże zapotrzebowanie na narzędzia cyfrowe, które pomagają restauracjom zarządzać kosztami i zwiększać przychody. Wiele restauracji w Polsce w dużej mierze opiera swój biznes na marketplace’ach oferujących dostawę jedzenia. Ponadto rynek w Polsce jest otwarty na rozwiązania takie jak zamówienia za pomocą QR, płatności cyfrowe i zintegrowane zamówienia online – mówi Alex Ilyash.
Inwestorzy wierzą w Choice'a
Inwestorzy mocno wierzą w rozwój start-upu. Od początku widzieli w tej firmie potencjał na jednorożca.
– Choice ma szansę stać się europejskim odpowiednikiem Toast Inc. – twierdzi Paweł Szydłowski, partner współzarządzający w Smartlinku.
Toast Inc. to amerykański fintech oferujący oprogramowanie do zarządzania restauracjami w chmurze. Zapewnia kompleksowy system sprzedaży oparty na Androidzie. Obsługuje ponad 160 tys. restauracji i jest wyceniany na ponad 16 mld USD.
Choice'owi na razie daleko to takiej skali. Z jej rozwiązań korzysta ponad 30 tys. restauracji. Rentowność operacyjną firma osiągnęła w październiku 2025 r. W zeszłym roku przekroczyła 5 mln USD rocznych powtarzalnych przychodów (ARR). W tym roku spodziewa się 10 mln USD.
– Przy obecnym tempie wzrostu 1 mld USD wyceny możemy osiągnąć w ciągu czterech, pięciu lat. Wszystko zależy od skali kolejnych rund finansowania planowanych na najbliższe lata – mówi Alex Ilyash.
Polski Smartlink angażuje się w spółkę od ponad roku. Wtedy zaoferował jej 1 mln EUR w postaci pożyczki konwertowalnej. Obecnie ma ponad 5 proc. udziałów w Choisie.
– Kiedy poznaliśmy Choice'a, firma działała już jak dobrze naoliwiona maszyna – na kilku europejskich rynkach co miesiąc pozyskiwała ponad 200 nowych klientów, utrzymując wskaźnik rezygnacji na niskim poziomie. Teraz zwiększa ARPU [średni przychód generowany przez jednego użytkownika w określonym czasie – red.], nie przestając jednocześnie pozyskiwać nowych klientów na kolejnych rynkach – mówi Paweł Szydłowski, partner współzarządzający w Smartlinku.
– Choice odpowiada na jedno z najbardziej palących wyzwań, z jakimi mierzą się dziś restauracje: jak działać efektywnie na bardzo dynamicznym rynku przy strukturalnie niskich marżach. Daje restauracjom większą kontrolę nad zamówieniami online oraz dodatkowymi źródłami przychodów, a także umożliwia budowanie bardziej zbalansowanych relacji z platformami dostawczymi – wtóruje mu Rui Escaleira, współzałożyciel Alea Capital Partners.
Kolejne kraje w planach
Pieniądze z najnowszej rundy Choice'a przeznaczy głównie na przyspieszenie rozwoju – szczególnie w obszarach programów lojalnościowych, automatyzacji opartej na AI oraz narzędzi marketingowych, które mają pomóc restauracjom lepiej komunikować się z klientami i zwiększać liczbę powracających gości.
Zdaniem Alexa Ilyasha branża gastronomiczna wciąż znajduje się pod presją kosztów, co zmusza wiele restauracji do zamknięcia działalności lub zmiany modelu biznesowego. To duży problem od czasów pandemii, która wywołała wysoką inflację i drastyczny wzrost cen.
– Nasza strategia produktowa została zaprojektowana właśnie z myślą o zwiększeniu rentowności restauracji w takich warunkach. Gdy koniunktura jest dobra, restauracje są pełne i często nie interesują się nowymi narzędziami cyfrowymi. Kiedy rynek staje się trudniejszy, zaczynają szukać rozwiązań pozwalających obniżyć koszty i zwiększyć przychody – mówi Alex Ilyash
Firma myśli też o dalszej ekspansji zagranicznej, zaczynając od Portugalii, Hiszpanii i Włoch, a następnie przechodząc do większych rynków, takich jak Francja, Niemcy i Holandia.
Polska jest największym rynkiem w regionie, ale jego prawdziwą wartością nie jest obecna skala, lecz dynamika wzrostu. Choć poziom dojrzałości cyfrowej polskiej gastronomii wciąż oceniam jako niski, to właśnie ta pusta przestrzeń jest największym aktywem dla firm takich jak Choice.
Znaczącym problemem polskiej gastronomii jest uzależnienie od zewnętrznych platform dostaw, które pożerają lwią część marży. Restauratorzy szukają dziś cyfrowej niepodległości. Choice trafia w ten czuły punkt, oferując narzędzia do budowania własnych kanałów sprzedaży i bezpośredniej relacji z klientem. To nie jest już tylko cyfrowe menu, to system odzyskiwania marży.
Rynek nie znosi próżni, działają na nim silni gracze, od systemów POS zintegrowanych z e-handlem po lokalne rozwiązania SaaS, jednak Choice wyróżnia się agresywną adaptacją funkcjonalności pod realne, a nie wyobrażone problemy restauratorów. Jeśli Choice utrzyma obecne tempo wdrażania rozwiązań odpowiadających na braki kadrowe i presję kosztową restauracji, ma realne szanse zdominować polski rynek. Polska ma stać się ich hubem nie bez powodu, to tutaj rozstrzygnie się, kto zdefiniuje standardy nowoczesnej restauracji w tej części Europy.
