Inwestorzy na moment wstrzymają oddech

opublikowano: 13-03-2017, 22:00

Podwyżka stóp procentowych przez Fed i wybory w Holandii nie powinny wstrząsnąć rynkami. Zwłaszcza że epicentrum może znajdować się gdzie indziej

W środę superkumulacja emocji na rynkach finansowych.

Geert Wilders, Steven Mnuchin i Janet Yellen — te nazwiska i twarze będą w tych dniach na językach, ale może się okazać, że wzmożenie na rynkach finansowych było niepotrzebne.
Zobacz więcej

TRÓJCA:

Geert Wilders, Steven Mnuchin i Janet Yellen — te nazwiska i twarze będą w tych dniach na językach, ale może się okazać, że wzmożenie na rynkach finansowych było niepotrzebne. [FOT. BLOOMBERG]

O stopach procentowych zdecyduje Fed, wygasa moratorium dla limitu długu publicznego w Stanach Zjednoczonych [więcej na str. 19], a Holendrzy będą wybierać skład parlamentu.

Zaskoczenie nieoczekiwane

Podwyżka stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną została już przez rynek zdyskontowana. Konrad Białas, główny ekonomista DM TMS Brokers, nie ma wątpliwości, że Fed zszokowałby inwestorów, gdyby wbrew sygnałom wysyłanym na przełomie lutego i marca nie podniósł kosztu pieniądza. Dlatego najważniejsze będzie to, co na konferencji prasowej powie Janet Yellen i jaką przedstawi ścieżkę dla polityki monetarnej. — Fed nie ma interesu w zachęcaniu rynku do wyprzedzającego umacniania dolara i podbijania rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.

Dlatego Janet Yellen powinna zaznaczyć, że pomimo lepszych danych z gospodarki tempo podwyżek w kolejnych miesiącach pozostanie powolne. Zakładamy, że prognozowana ścieżka polityki stóp procentowych (tzw. dot chart) nie ulegnie większym zmianom i dalej będzie sugerować średnio trzy podwyżki w tym roku. Taki wydźwięk decyzji nie da nowego impulsu do rajdu na dolarze i wzrostu rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Jednak komunikat może być wystarczająco wyważony, żeby uspokoić inwestorów na rynku akcji i powstrzymać przed wyprzedażą — mówi Konrad Białas. Podobnego zdania jest Grzegorz Zatryb, główny strateg w Skarbcu TFI.

— Środowa podwyżka stóp procentowych jest już w cenach, dlatego zaskoczenie dla rynków mogłoby nadejść ewentualnie ze strony nie samej decyzji, ale komunikatu czy zmian w zapisie tzw. fedokropek. W obu przypadkach wspólnym mianownikiem jest dostrzeżenie przez rynek bardziej jastrzębiego podejścia, a tym samym wzrostu prawdopodobieństwa czwartej podwyżki w tym roku. Jednak wydaje mi się, że tak się nie stanie. Członkowie komitetu zdają sobie sprawę z wagi słów. Dlatego nie sądzę, aby — przynajmniej na tym etapie — sugerowano wzrost tempa zacieśniania polityki monetarnej — mówi Grzegorz Zatryb.

Efekty rynkowe

Zdaniem zarządzającego Skarbca TFI, jeśli rzeczywiście Fed nie zajmie bardziej jastrzębiej pozycji, to rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich ustabilizuje się na poziomie poniżej 2,6 proc. Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ, spodziewa się natomiast spadku notowań dolara. Ryszard Rusak, dyrektor inwestycyjny ds. akcji w Union Investment TFI, nie przecenia rangi posiedzenia Fedu, ale zwraca uwagę na to, że w ostatnim czasie zachowanie rynków było czasem dość nieszablonowe.

— W ubiegłym tygodniu mieliśmy do czynienia z dość dziwną sytuacją — równoległym wzrostem zmienności ceny ropy i obligacji skarbowych. Rynek wysyłał wtedy tak naprawdę sprzeczne sygnały, bo w sytuacji, gdy ropa taniała (co rynki mogłyby odebrać jako spadające prawdopodobieństwo przyszłej inflacji), spadały także ceny obligacji długoterminowych. To zależność, która w ujęciu teoretycznym nie powinna zaistnieć — mówi Ryszard Rusak.

To tylko sprawdzian

Nieco na drugim planie wobec tego, co wydarzy się za oceanem, są wybory w Holandii. Ale to może szybko się zmienić. Poparcie dla partii VVD obecnego premiera Holandii Marka Ruttego i prawicowej PVV utrzymuje się obecnie na zbliżonym poziome. Partia Geerta Wildersa (PVV) na dwa tygodnie przed wyborami spadła na drugie miejsce we wskaźniku sondażowym Peilingwijzer, stanowiącym uśrednienie wskazań z najważniejszych badań opinii.

— Jeśli poparcie dla PVV będzie zbliżone do sondażowych, czyli około 20 proc., będzie to oznaczać, że antyeuropejskie, antyimigracyjne nastroje tracą na sile, a wyniki będą brane pod uwagę przy ocenie szans Marine Le Pen na zwycięstwo we Francji. Przy takim rezultacie inwestorzy mogą odetchnąć i może rozpocząć się minirajd na europejskich aktywach. Jeśli jednak wynik PVV będzie wyraźnie wyższy od sondaży, możemy minąć próg, za którym rynki finansowane na poważnie zaczną obawiać się wygranej Marine Le Pen w wyborach prezydenckich. Strach uderzyłby w rynek akcji, umocnił obligacje, osłabił euro, a pośrednio awersja do ryzyka mogłaby także sięgnąć złotego — uważa Konrad Białas.

Zdaniem Grzegorza Zatryba ze Skarbca TFI, ewentualna wygrana holenderskiej Partii Wolności nie powinna mieć jednakwiększego znaczenia dla rynków, bo partia Wildersa nie ma szans na zdobycie absolutnej większości i nie posiada zdolności koalicyjnej. Sytuacja może jednak nabrać rumieńców wtedy, gdy sondaże okażą się nietrafione. A to, jak podkreśla zarządzający Skarbca, ostatnio zdarza się coraz częściej.

— Jeżeli okazałoby się, że poparcie dla skrajnie prawicowej partii jest wyraźniej większe, niż wskazują na to sondaże, a więc sięga nie dwudziestu kilku, ale np. 40 proc., widzę ryzyko sporego zamieszania na rynku obligacji w strefie euro. To oznaczałoby, że poparcie dla Marine Le Pen jest także znacznie wyższe niż deklarowane w sondażach. Skokowy wzrost poparcia dla partii Wildersa byłby więc sygnałem ostrzegawczym przed wyborami we Francji. Innymi słowy, jeżeli wynik holenderskich wyborów będzie taki, jak wskazują sondaże, to tak naprawdę nic się nie stanie. Ale jeżeli okaże się, że sondaże są mało warte, to może wywołać zamieszanie na rynkach. Tak czy inaczej, kluczowa jest Francja i jeżeli coś się będzie działo na rynkach, to tylko dlatego, że zbliżają się wybory nad Sekwaną — uważa Grzegorz Zatryb.

Pierwsza tura wyborów we Francji odbędzie się 23 kwietnia. Druga — 7 maja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu