Inwestycje z Tajwanu mogą być odmrożone

Projekty Compalu i Epistaru to wyjątki potwierdzające regułę. Firmy omijają Polskę, bo potrzebują lepszych przepisów. I je dostaną

Choć tajwańskie firmy inwestują za granicą kilkanaście miliardów dolarów rocznie, w ubiegłym roku tylko dwie zdecydowały się na projekty w Polsce.

— Epistar Corporation, największy na świecie producent LED, zainwestował 13,3 mln USD (41 mln zł) w zakup udziałów firmy Ledolux z Głogowa Małopolskiego. Ledolux zatrudnia 40 osób przy produkcji i sprzedaży oświetlenia. Zadaniem Bina Chena, nowego dyrektora generalnego Ledoluksu, będzie rozwój biznesu w Europie Środkowej i Wschodniej — opowiada Jack K.C. Chiang, ambasador i szef Biura Gospodarczego i Kulturalnego Tajpej w Polsce.

W październiku 2013 r. fabrykę Toshiby w Kobierzycach kupił Compal Electronics, producent elektroniki dla innych marek. Compal ma już w Łodzi centrum serwisowe, w którym pracuje 250 osób. Spółka liczy, że dzięki akwizycji zdobędzie zamówienia na dodatkowe 5-6 mln sztuk urządzeń.

Jak zwał, tak zwał

Bez umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, której projekt powstał w… 1996 r., trudno będzie zachęcić kolejne firmy.

— W październiku ubiegłego roku odbyła się pierwsza runda rozmów. Do drugiej dojdzie w marcu w Tajpej. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, może uda się zakończyć je w tym roku. Potrzebujemy więcej zachęt, w przeciwnym razie tajwańskie firmy będą inwestować gdzie indziej — mówi Jack K.C. Chiang.

Polska strona uważa, że umowa rządowa jest niemożliwa, bo nie uznaje oficjalnie Tajwanu. Reszcie świata to nie przeszkadza.

— Ministerstwo Finansów nie prowadzi negocjacji międzynarodowej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z Tajwanem. Zawarcie takiej umowy nie jest formalnie możliwe. Prowadzone są natomiast konsultacje w sprawie uregulowania kwestii związanych z podwójnym opodatkowaniem w relacjach polsko–tajwańskich w inny sposób. Obecnie nie jest niestety możliwe określenie, czy i w jakim terminie będą mogły zostać wprowadzone do polskiegoporządku prawnego rozwiązania — mówi Wiesława Dróżdż, rzeczniczka ministra finansów.

Mięso, samoloty i studenci

Nie wszystko idzie tak opornie jak umowa podatkowa. W ubiegłym roku Tajwan dopuścił 21 producentów z Polski do eksportu wieprzowiny. Starania o otwarcie tajwańskiego rynku trwały od 2006 r., a Polska została pierwszym od ponad dekady krajem, któremu udało się osiągnąć przełom. Wyprzedziliśmy Austrię, Francję, Szwecję i Hiszpanię.

— Od 5 czerwca 2013 r. mamy zgodę na eksport. Pierwsza dostawa trafiła na Tajwan we wrześniu. Sprzedaliśmy mięso za ponad 1 mln USD, co z nawiązką pokrywa koszty działalności naszego biura w Tajpej. Na początku musieliśmy interweniować, gdy np. w dokumentach było wpisane w dacie „sierpień” po polsku, a tego nikt tu nie rozumiał. Ale współpraca celno-weterynaryjna dobrze się rozwija. To będzie samograj — uważa Marek Wejtko, dyrektor generalny Warszawskiego Biura Handlowego w Tajpej. Na ten rok zapowiada też więcej pozytywnych zmian: podpisanie umowy lotniczej przez jego biuro i biuro Tajpej w Warszawie.

— Po jej zawarciu nie ma żadnych przeciwwskazań do podpisania umowy code-share z linią Eva Air [drugi przewoźnik lotniczy na Tajwanie — przyp. red.], która jest członkiem sojuszu Star Alliance — mówi Barbara Pijanowska-Kuras, rzecznik prasowy LOT-u. Lada moment będzie list intencyjny w zakresie wzajemnego uznawania prawa jazdy. Trwają rozmowy dotyczące „working holidays”. To program „zwiedzaj i pracuj”, w którego ramach osoby do 35. roku życia mogą dostać roczną wizę i przez pół roku legalnie pracować, a pozostałe pół — zwiedzać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Inwestycje z Tajwanu mogą być odmrożone