Krótko konsumenci cieszyli się z przeceny na rynku paliw. Ostatnie dwie sesje upłynęły pod znakiem zdecydowanej zwyżki notowań ropy. W poniedziałek kurs surowca skoczył o blisko 50 centów na baryłce, a wczoraj o kolejne 20 centów.
Wzrost notowań ropy to przede wszystkim efekt powrotu obaw o zakłócenia dostaw z Iraku. Na rynku aż wrze od spekulacji, że wybuch kolejnych starć w tym kraju może odbić się na spadku eksportu ropy. Już w poniedziałek doszło do ataku na terminal przeładunkowy w Basrze. Ostatecznie jednak udało się wznowić eksport ropy z tego portu. Jedynym czynnikiem, który może w najbliższych dniach zastopować wzrost cen, jest oczekiwany przez analityków wzrost zapasów.