Iskrzy na linii KNF — Roman Karkosik

opublikowano: 10-04-2017, 22:00

Po terminie i na podstawie źle zinterpretowanych przepisów — kwituje inwestor karę nałożoną przez regulatora. Będzie odwołanie

— Absurdalna i nieuzasadniona prawnie. Tak traktuję decyzję Komisji Nadzoru Finansowego KNF, wydaną po raz kolejny w tej samej sprawie, po raz kolejny naruszającą mój wizerunek — mówi Roman Karkosik.

NADZÓR KONTRA INWESTOR: Absurdalne i nieuzasadnione — tak Roman Karkosik (z prawej) komentuje zarzuty pod swoim adresem kierowane przez Komisję Nadzoru Finansowego, kierowaną przez Marka Chrzanowskiego, zarówno w sprawie transakcji akcjami Krezusa, jak i Boryszewa. Drugą sprawą zajmuje się sąd powszechny, pierwsza przejdzie drogę odwołań przed sądami administracyjnymi. [FOT. SZYMON ŁASZEWSKI, WM]

W ubiegłym tygodniu KNF podtrzymała decyzję o karze administracyjnej dla inwestora. Na siedemnastu stronach komunikatu urząd tłumaczy, że Roman Karkosik, Grażyna Karkosik oraz Wiesław Jakubowski, działając w porozumieniu, złamali przepisy: naruszyli obowiązki informacyjne i przekroczyli progi bez ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż pozostałych akcji.

Zamiast Amber Gold

— Czy celem KNF jest niszczenie wizerunku polskiego przedsiębiorcy, pracującego uczciwie całe życie, zatrudniającego tysiące ludzi, płacącego miliony złotych podatku w Polsce? Czy każda władza szuka pieniędzy u najbogatszych? Łatwo po siedmiu latach nałożyć karę na uczciwego inwestora, trudniej upilnować setek milionów złotych straconych przez Polaków, którzy uwierzyli np. w Amber Gold — mówi Roman Karkosik.

Inwestor ma zapłacić 1,8 mln zł, jego żona 2 mln zł, a Wiesław Jakubowski 1,9 mln zł. Łącznie — 5,7 mln zł.

Inwestor ma zapłacić 1,8 mln zł, jego żona 2 mln zł, a Wiesław Jakubowski 1,9 mln zł. Łącznie — 5,7 mln zł. Pierwszą decyzję w tej sprawie KNF podjęła w 2015 r.

— Od decyzji administracyjnej przysługiwał wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Został złożony, w związku z czym sprawa została rozpatrzona ponownie zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego i zakończona decyzją. Jest ona ostateczna — informuje Jacek Barszczewski z KNF.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Od decyzji KNF przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zaś od wyroku tego sądu — skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

— Dopiero wtedy, gdy sądy administracyjne obie skargi oddalą, decyzja o nałożeniu kary przez KNF będzie prawomocna — mówi Mirosław Kutnik, prawnik Romana Karkosika.

Dowód czy domniemanie

Prawnicy inwestora na pewno będą się odwoływać. Po pierwsze, uważają, że zastrzeżenia „sprowadzają się w istocie do zarzutu niesumowania posiadanych przez Romana Karkosika w tamtym czasie akcji spółki Krezus z akcjami, które posiadała jego żona, z którą od lat 90-tych ma rozdzielność majątkową”. — Należy przy tym zaznaczyć, że ów obowiązek „sumowania stanu posiadania akcji” jest kontrowersyjny i występuje

tylko w przypadku istnienia pomiędzy podmiotami te akcje posiadającymi porozumienia co do nabywania tych akcji. Podkreślić też należy, że komisja istnienia tego porozumienia w żaden sposób nie udowodniła, lecz powołała się na domniemanie jego istnienia — tłumaczy Mirosław Kutnik.

Prawnicy argumentują także, że nałożona przez KNF kara dotyczy zdarzeń sprzed 24 października 2011 r. i de facto nie mogła być w ogóle nałożona. — Możliwość nałożenia kary przez Komisję Nadzoru Finansowego w sprawie przedawniła się z upływem trzech lat od końca 2011 r., czyli z końcem 2014 r. — uważa Mirosław Kutnik.

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 3 lipca z 2015 r.

TRANSAKCJE CZEKAJĄ NA WYROK: W toruńskim sądzie toczy się proces, który Romanowi Karkosikowi wytoczyła prokuratura po zawiadomieniu KNF.

Sprawa dotyczy operacji na akcjach Boryszewa. — Po 35 latach prowadzenia biznesu doczekałem się pierwszego aktu oskarżenia. Nie wiem, czy mam się pakować, szykować pieniądze na karę. Zarzuty są absurdalne — mówił kilka lat temu na łamach „Pulsu Biznesu” Roman Karkosik. KNF zarzuciła inwestorowi, że składał zlecenia oraz zawierał transakcje mogące wprowadzić w błąd co do rzeczywistego popytu i podaży, powodujących sztuczne ustalenie ceny i zapewniających kontrolę na popytem i podażą. Innymi słowy: inwestor wraz z żoną bez ekonomicznego uzasadnienie handlowali akcjami, żeby podkręcić obroty, aby spółka spełniła kryteria giełdy i pozostała w indeksie WIG20. Inwestor tłumaczy, że transakcje nie wprowadziły w błąd inwestorów (zleceń kupna i sprzedaży nie było w karnecie). Operacje miał także przeprowadzić ze względów podatkowych. Wyrok w pierwszej instancji ma zapaść jeszcze w tym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane