Ja, ty, oni wobec seksu

Zbigniew Lew-Starowicz
opublikowano: 2004-06-25 00:00

Postawy wobec seksu wynikają z wychowania, doświadczeń, poglądów, oddziaływania mediów, wieku, wiedzy, zawodu, potrzeb, przemian obyczajowych, manipulacji politycznych... Z natury rzeczy są zróżnicowane i podlegają zmianom. Oto postawy najbardziej typowe:

Restrykcyjna. Seks jest postrzegany jako niebezpieczny, zmysłowy popęd. Uleganie mu — w przeświadczeniu osób podzielających ten punkt widzenia — prowadzi do takich zagrożeń, jak: zbyt wczesna inicjacja, uzależnienie od seksu, przedmiotowe traktowanie drugiej osoby, egoizm, aborcja, rozwody, rozbicie rodzin, AIDS, dewiacja, przestępstwa, „kultura śmierci”. Można temu zapobiec przez unikanie edukacji seksualnej, masturbacji, współżycia przed ślubem, wierność, opanowanie zmysłowości, zakaz pornografii, prostytucji, dotkliwe kary za przekraczanie norm prawnych. Postawy restrykcyjne cechuje lęk i wrogość wobec seksu. Sprzyjają angażowaniu się w antyseksualne krucjaty.

Permisywna. Seks jako przyjemność, cel sam w sobie, pozbawiony norm i zakazów. Wszystko wolno, co się podoba. Nikt nie powinien narzucać swoich poglądów, ograniczeń. Edukacja seksualna winna dostarczać informacji, jak zwiększać przyjemność, urozmaicać seks, wyzwolić się od zahamowań, wstydliwości. Pornografia, prostytucja, seks w reklamie — są potrzebne. Z informacji wybiera się te uzasadniające wybrany styl życia — np. mężczyźni powołują się na „poligamiczną naturę”.

„Naukowa”. Podstawą kreowania postaw wobec seksualności są informacje z mediów — najlepiej poparte opiniami ekspertów. W zależności, jakie się czyta książki i jaką prasę, takie bywają przekonania. Naśladuje się też zachowania idoli kultury masowej. Część młodzieży kieruje się poglądami osób prowadzących zajęcia z edukacji seksualnej. Poszukujący wskazówek w kulturze masowej łatwo dają się sterować. Eksperci uchodzą za guru. Rady udzielane przez nich są traktowane jako drogowskazy życiowe. W edukacji seksualnej najważniejsze jest to, co „potwierdzone naukowo”. Niektórzy sprytni autorzy publikacji dla młodzieży powołują się na odpowiednio dobrane argumenty „naukowe”, dowodzące ich własnych postaw.

„Filozofia pępka”. Postawy wobec seksu opierają się jedynie na osobistych doświadczeniach i obserwacjach, traktowanych jako modelowe i uniwersalne. Argumenty niezgodne z własnymi są odrzucane. I tak np. kobieta skrzywdzona przez partnera postrzega mężczyzn jako krzywdzicieli, a kobiety — niby ofiary. Osoba zdradzana przez małżonka nie wierzy w wierność. Jeżeli ktoś odczuwa chęć na seks raz w tygodniu — traktuje to jako uniwersalną normę. Niechęć do seksu oralnego prowadzi do odrzucenia go jako „dewiacyjnego” lub stosownego dla prostytutek. Od edukacji seksualnej oczekuje się jedynie potwierdzenia własnych poglądów. I odrzuca wyniki badań naukowych jako niesprawdzone. Trudno podejmować wówczas dialog o problemach seksualnych.

Projekcja własnych potrzeb i poglądów. Widzi się to, co się chce widzieć. I tak np. od czasu papirusów egipskich zarzuca się młodzieży nieobyczajność, brak szacunku dla starszych. Taki pogląd sprzyja wybiórczej obserwacji obyczajowości młodych. Przekonani, że szerzy się „zepsucie” moralne, łatwo znajdują potwierdzenie takiego zarzutu. Mężczyźni z kompleksem małego członka są przekonani, że jego wielkość pozostaje dla kobiet najważniejsza i zawsze będą przez nie ośmieszeni. Kobiety nie przeżywające orgazmu są zaś przeświadczone, iż większość kobiet nie ma orgazmu, a wiele go udaje... Zasada projekcji sprzyja poznawaniu podobnie myślących i czujących, poszukiwaniu w nich oparcia i potwierdzenia własnych tez.

Konformizm. Idzie o naśladowanie zachowań i myślenia innych, wtopienie się w tłum — w środowisku rodzinnym, rówieśniczym, towarzyskim, internautów. Można też przyjąć poglądy partnera jako własne lub światopoglądowe bezrefleksyjnie. W tej samej szkole w jednej klasie młodzież ujawnia nader liberalne poglądy, w innej — bardziej tradycyjne. Postawy konformistyczne uformowane w rodzinie mogą prowadzić do nieporozumień między partnerami — gdy każdy z nich traktuje własne postawy jako jedynie słuszne.

Kreatywność. To konstruowanie postaw dzięki refleksji, dyskusjom, samowychowaniu, docieraniu do obiektywnej wiedzy, mądrości życiowej, wnioskom ze swoich doświadczeń. Jeżeli w edukacji seksualnej w szkole jest stosowana metoda „burzy mózgów”, ułatwia to kreowanie samodzielnych postaw. Zasada, że uczymy się przez całe życie, sprzyja otwartości, tolerancji, relacjom partnerskim.

Z definicji zdrowia seksualnego opracowanej przez ONZ w 1994 roku wynika, że polega ono na zdrowym rozwoju seksualnym przez wszystkie fazy życia, satysfakcji z życia seksualnego, braku zaburzeń, akceptacji seksu jako dobra i wartości, równości w relacjach partnerskich, wolności od dyskryminacji, stereotypów, niekrzywdzeniu innych. Czytelnik sam oceni, które z przytoczonych postaw sprzyjają seksualnemu zdrowiu.

Możesz zainteresować się również: