Jak nie ja, to kto

Karolina Guzińska
opublikowano: 09-12-2011, 00:00

Polki są najbardziej kreatywne w Europie, nie mam co do tego wątpliwości. Jedną trzecią rodzinnych firm w Polsce prowadzą kobiety. Najwięcej pracuje ich w małych, rodzinnych firmach w rolnictwie, czyli w bardzo trudnej branży. Ponadto jesteśmy lepiej wykształcone od mężczyzn. Polska nie może sobie pozwolić na zmarnowanie takiego potencjału. Musimy zrobić wszystko, aby kobiet w biznesie i polityce było możliwie jak najwięcej. Niezrozumiałe jest, że w radach nadzorczych i zarządach firm jest tak mało pań. Wspólne działanie kobiet i mężczyzn, synergia, która się tworzy, powoduje, że efektywność przedsiębiorstw rośnie, osiągają lepsze wyniki. Jest wiele przykładów błyskotliwych karier polskich kobiet w biznesie. Dzięki pomysłom marketingowym i umiejętnościom zarządzania kapitałem ludzkim Solange Olszewskiej firma jej męża — Solaris Bus & Coach — jest potentatem na rynku autobusowym. Na czele firmy PwC stoi kolejna kobieta sukcesu, pani Olga Grygier. Nie do przecenienia jest również wkład w rozwój przedsiębiorczości w naszym kraju takich kobiet, jak: dr Irena Eris, Dorota Soszyńska, Marynika Woroszylska-Sapieha i wiele, wiele innych. Kobiecy punkt widzenia jest szalenie ważny. Coraz bardziej na rynku pracy docenia się tzw. miękkie kompetencje, elastyczność działania i gotowość do zmian. Takie podejście częściej pozwala osiągać sukcesy, których bardzo nam potrzeba w trudnych warunkach dzisiejszego rynku. Chyba już wszyscy jesteśmy gotowi na większą aktywność zawodową kobiet. Także nasi mężczyźni. To dobra wiadomość.

Jolanta Kwaśniewska

prezes Fundacji Porozumienie bez Barier

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Polecane