Jak się zarabia na zawodowym pokerze (Z CZEGO ŻYJĄ LUDZIE)

AR
05-07-2014, 16:48

W tej grze, żeby wygrać nie trzeba grać w karty. Pokerowy „inwestor” niewiele różni się od giełdowego gracza.

Jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy pokerem a innymi grami – ten pierwszy w wielu krajach jest nielegalny.  Mimo to szacuje się, że światowy rynek internetowego pokera jest warty już  ok. 40 mld USD. Gra ma jednak swoje bardziej prestiżowe (i całkowicie legalne) wydanie: turnieje międzynarodowych mistrzostw świata rozgrywane w kasynach Las Vegas.

Fot. CC BY 2.0
Zobacz więcej

Fot. CC BY 2.0

W każdym z nich można zgarnąć stosy zielonych banknotów i cenne "bransolety", niczym medale. Jednym z najbardziej emocjonujących jest charytatywny „Big One for One Drop”, gdzie stawka na wejście wynosi 1 mln dolarów. W tym roku pierwszą nagrodę – 15,3 mln dolarów – zdobył 23-letni Daniel  Colman, zwiększając swoją szansę na tytuł mistrza świata i główną wygraną, czyli 20 mln USD.

W kieszeni młodego szczęściarza zostanie jednak nie więcej niż 10 proc. nagrody za turniej – jak pisze CNBC. Choć to i tak niemało, bo ponad 1,5 mln dolarów, reszta kwoty trafi do tzw. „inwestorów”.

Poker to to przede wszystkim rywalizacja i jak w każdej grze zawodnicy hojnie dzielą się emocjami z innymi. Emocjami wartymi często nawet miliony dolarów. Bo pieniądze przelewają się tutaj nie tylko pomiędzy kartami.

Pokerzyści nie są „tak głupi” – pisze portal – żeby ryzykować ogromne stawki, które muszą płacić za udział w grze. Niepisana zasada mówi, że nie obstawia się więcej niż równowartość 1 proc. swoich dotychczasowych wygranych. Dlatego w zawodowym pokerze stosuje się transakcje wymienne – tak jak na giełdzie.

Jakie? Pokerzysta oferuje udział w wygranej w zamian za udział w finansowaniu stawki wejściowej. Poza tym, że dla "inwestora" to szansa na dochodową „dywidendę” to też „niezła zabawa”. Słynny gracz Daniel Negreanu, który w swojej karierze zarobił 22 mln USD,  udział w takim lukratywnym, choć ryzykownym „sponsoringu” oferuje m.in. przyjaciołom na Twitterze.

Kto jeszcze zarabiana na sportowym pokerze? Źródła podają, że 10 proc. z całej puli stawek zebranych za turniej trafia do organizatorów. Poker sportowy ma bowiem swoją federację, zupełnie jak piłka nożna. Wejście do kasyna, w którym odbywają się mistrzostwa kosztuje natomiast czasem nawet kilkaset dolarów. Zupełnie tak jak bilety dla kibiców na stadiony mundialu.

Dla przeciwników hazardu jest coś na pocieszenie. „Big One for One Drop” to jeden z turniejów, który ma załagodzić złą sławę pokera datkami na cele charytatywne. Z każdego 1 mln USD wpłaconego przez każdego z 42 uczestników 111 111 USD zostanie przekazane fundacji „One Drop”, która ratuje regiony zagrożone brakiem wody pitnej.

 ZOBACZ INNE TEKSTY Z SERII "Z CZEGO ŻYJĄ LUDZIE">>

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Jak się zarabia na zawodowym pokerze (Z CZEGO ŻYJĄ LUDZIE)