Jak zacząć i szybko nie skończyć przygody z rynkiem

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 29-03-2016, 22:00

Inwestorzy giełdowi zmęczeni rynkowym marazmem przenoszą się na Forex. Tu w ciągu jednego dnia można wykorzystać zmiany kursów nawet kilkukrotnie

Global Forex Trading, największy broker walutowy w Stanach Zjednoczonych, przeprowadza konkursy przeznaczone dla day traderów. Najlepsi z nich mając do dyspozycji 5 tys. USD, zarabiają po 100 tys. dolarów. Ich konkurenci, znajdujący się w pierwszej dwudziestce, pomnażają kapitał kilkukrotnie. To robi wrażenie. Forex — największy rynek walutowy cieszy się więc coraz większym powodzeniem.

O jego atrakcyjności przesądza dostępność platform transakcyjnych, zmienność kursów walutowych, możliwość handlu 24 godziny na dobę oraz płynność. Przybywa więc i nowych platform transakcyjnych, i kandydatów na day traderów, którzy chcą zacząć przygodę z rynkiem walutowym i szukają wskazówek jak odnieść sukces. Szeroko reklamowane szybkie zyski nie są jednak najlepszą motywacją.

Od teorii do praktyki

Łukasz Zembik, specjalista ds. strategii rynkowych TMS Brokers, radzi przed rozpoczęciem przygody z Foreksem odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: dlaczego chce się inwestować i czym to inwestowanie jest, ponieważ każdy może mieć inną odpowiedź.

— Żądza pieniądza, zachłanność czy chciwość to nie są dobre przesłanki na przyszłość, bo tego rodzaju pobudki mogą w dłuższej perspektywie jedynie szkodzić — podkreśla ekspert. Jego zdaniem inwestowanie jest dla osób w pełni świadomych. Oznacza to, że trzeba poznać rynek, na którym chce się pomnażać pieniądze — jego charakterystykę, możliwości oraz ryzyko.

— Poznanie technicznych aspektów, np. w jaki sposób składać zlecenia „kupna” lub „sprzedaży”, uważam za coś podstawowego. Kiedy przystąpimy do sedna sprawy, nie powinniśmy mieć problemów natury technicznej, ponieważ każda pomyłka może dużo kosztować — tłumaczy specjalista z TMS Brokers.

Zacząć więc trzeba — jak w każdym zawodzie — od zdobycia podstawowej wiedzy teoretycznej. Dzisiaj już nie brakuje ani książek, ani bezpłatnych e-booków w internecie. Dobrym sposobem nauki jest wykorzystanie darmowych kont demonstracyjnych i uczestniczenie w webinariach. Warto korzystać też ze szkoleń, na których można spotkać inwestorów — praktyków i wymienić doświadczenia.

— Przejście z teorii do praktyki powinno być płynne, a nie skokowe. Inwestor uczy się cały czas i nie może powiedzieć, że już wszystko wie o danym rynku. Oprócz wiedzy teoretycznej liczy się praktyka, którą możemy na początku szlifować na rachunkach z wirtualną gotówką, choć fikcyjne pieniądze nie wywołują prawdziwych emocji — mówi Łukasz Zembik.

Siła spokoju

Emocje są jednak nieodłączną częścią rynkowych spekulacji, dlatego prawdziwym egzaminem dla inwestora jest wejście na platformę transakcyjną. To wtedy sprawdzi się własne reakcje na zyski i straty, a rynek zweryfikuje umiejętności, bo — jak mówi Łukasz Zembik — nie sztuką jest inwestować na rynku walutowym, sztuką jest uczestniczyć w nim jak najdłużej.

— Z własnymi emocjami musimy sobie radzić. Nie możemy podchodzić do rynku jak do jednorazowej szansy. Ważna jest determinacja, konsekwencja. Nie można dopuścić do złamania przyjętych zasad. Oczywiście lekka modyfikować jest dopuszczalna, jednak pamiętajmy, że zwiększenie ekspozycji portfela na ryzyko zwiększa nasze szanse zakończenia przygody z rynkiem — tłumaczy specjalista TMS Brokers.

— To bardzo ważny, niestety często pomijany przez inwestorów czynnik, który często wynika z braku świadomości, jak emocje lub zbyt duża pewność siebie wpływają na wynik inwestycji. Decyzje podejmowane pochopnie i pod wpływem emocji zazwyczaj kończą się stratą, dlatego inwestor powinien starać się wyłączyć emocje i wchodzić na rynek, kiedy jest pewny swojej transakcji — mówi Tomasz Mączka.

Ujarzmione ryzyko

Łukasz Zembik radzi przed debiutem rynkowym obrać sobie cel, którym może być np. roczna stopa zwrotu, lub pewne obostrzenia, np. maksymalną liczbę transakcji w miesiącu.

— Pamiętajmy, że cele powinny zawierać się w realistycznej rzeczywistości, dlatego roczna stopa zwrotu na poziomie 200 proc. to ambitne wyzwanie, jednak może być okupione zbyt dużym ryzykiem. 10-20 proc. w rok to realna stopa zwrotu, a każdy lepszy wynik traktujmy jakoś coś ekstra, nie bądźmy zachłanni — radzi Łukasz Zembik.

Tomasz Mączka również uważa, że najważniejszym elementem determinującym rynkowy sukces jest zarządzanie kapitałem. Przygotowanie nawet schematycznego planu oraz przestrzeganie kilku prostych zasad pozwala na maksymalizację zysków przy jednoczesnej minimalizacji strat.

— Inwestowanie na rynku w dużej mierze wiąże się z rachunkiem prawdopodobieństwa. Niezależnie od wybranej metody analitycznej można jedynie wskazać co w danym momencie jest bardziej prawdopodobne. Dlatego straty są nieodłącznym elementem inwestowania. Ważne, aby w pełni je kontrolować. Podręcznikowa zasada mówi, aby w jednej transakcji na instrumentach wykorzystujących dźwignię finansową nie wystawiać na ryzyko więcej niż 1 do 2 proc. całego kapitału — mówi ekspert.

Nie ma też wątpliwości, że jeśli inwestor jest świadomy podstaw zarządzania kapitałem, wie, na jaką kwotę maksymalnie może sobie pozwolić, aby nie dopuścić do straty większej niż uprzednio założył. Wcześniej też zaplanuje, kiedy przestawiać zlecenie obronne Stop Loss, aby bronić wypracowanego już zysku.

Platforma ma znaczenie

Specjaliści uważają, że wykorzystując dzienne ruchy cen, przy dużym szczęściu można nawet podwoić kapitał. Natomiast nie licząc na szczęście, a bazując jedynie na analizie technicznej, można spokojnie zarabiać 1,5 do 2 proc. miesięcznie. Warunkiem jest jednak umiejętność prognozowania kursów walut, na podstawie danych historycznych i umiejętność przewidywania wpływu informacji politycznych i gospodarczych na rynek walutowy.

Wybierając platformę, trzeba zwrócić uwagę na to, jakie są możliwości lewarowania i jaka jest minimalna wartość transakcji. Duże znaczenie mają też prezentowane na niej wskaźniki, analizy, raporty, wykresy i niezbędne dla day tradera informacje napływające z rynku.

— Wybierzmy brokera, u którego rachunek jest oprocentowany, lub który np. zwraca koszt prowizji transakcyjnych po spełnieniu określonych warunków. Konkurencja jest duża, warto porównać oferty i wybrać najbardziej dostosowaną do naszego profilu — radzi specjalista TMS Brokers. Znajomość rynków walutowych to jednak nie wszystko. Wprawdzie kursami walut rządzą prawa popytu i podaży, ale wpływ na nie mają przede wszystkim informacje napływające z rynku. Niezbędne jest więc śledzenie wydarzeń politycznych i gospodarczych. © Ⓟ

Przykazania dla day tradera

Bądź pewny własnych posunięć, ale nie zadufany.

Musisz umieć przyjąć pomyłkę

Akceptuj straty wtedy, kiedy jeszcze są małe

Ustal prognozowany zysk i akceptowalną stratę zanim otworzysz pozycję

Realizuj przyjętą strategię z żelazną dyscypliną, nie licz na przeczucia

Jeżeli masz otwartą ryzykowną pozycję, skoncentruj się tylko na niej, nie odbieraj nawet telefonów

Tomasz Mączka, dyrektor zarządzający w departamencie rynków zagranicznych Noble Securities, również zwraca uwagę na aspekty psychologiczne procesu inwestycyjnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu