Jaką masz betę?

Marcin Przasnyski, StockWatch.pl
opublikowano: 21-04-2010, 14:59

Stosując tylko jeden wskaźnik, możemy świadomie i zgodnie z własnym apetytem na ryzyko budować portfel inwestycyjny, nie gorzej niż robią to inwestorzy instytucjonalni.

Nikogo nie trzeba już przekonywać do dywersyfikacji, czyli posiadania kilku spółek zamiast stawiania wszystkiego na jedną kartę. Pomaga ona praktycznie bez kosztów zredukować ryzyko inwestycji: jeśli posiadamy pięć spółek to prawdopodobieństwo, że wszystkie jednocześnie ogłoszą upadłość, jest nieduże. Ale jak dobrać te pięć (lub większą liczbę) spółek, gdy na parkiecie jest ich kilkaset? Nawet jeśli zawęzimy się do konkretnego sektora, w którym chcemy ulokować nasz kapitał, nadal wybór jest zbyt duży. Nie warto nadmiernie dywersyfikować, czyli kupować zbyt wielkiej liczby spółek, gdyż staje się to nieefektywne, a rodzi koszty obserwacji i śledzenia posiadanych walorów. Z pomocą przychodzi beta, czyli współczynnik ryzyka. Dzięki niemu jesteśmy w stanie dokupując kolejną spółkę do portfela, zmniejszyć jego ryzyko jako całości.

Żeby zarządzać, trzeba najpierw zmierzyć

Beta jest współczynnikiem statystycznym, który powstał w kręgach akademickich, ale jest z powodzeniem stosowany przez inwestorów na całym świecie jako podstawowa miara ryzyka konkretnego waloru (niekoniecznie spółki) w odniesieniu do rynku (lub węższego zestawu walorów stanowiących odniesienie). Powstała przy bardzo praktycznej okazji badania rynków w celu poszukiwania inwestycji, dających większy zwrot przy tym samym ryzyku, albo ten sam zwrot przy mniejszym ryzyku.

Nie ma żadnego sensu przedzieranie się przez naprawdę skomplikowaną teorię tylko po to, aby dowiedzieć się, iż beta to iloczyn kowariancji zwrotu z aktywu ze zwrotem z rynku dzielona przez wariancję tego drugiego. Chętnych odsyłam do leksykonu przybliżającego trzy warianty bety i ich istotę. Dla inwestorów indywidualnych ważniejsze jest to, jak beta może pomóc w kontrolowaniu ryzyka portfela. Trzeba najpierw zapoznać się z istotą tego wskaźnika.

Inwestując na rynku akcji jesteśmy zawsze wystawieni na ryzyko rynkowe, czyli zmienność kursów wynikającą ze zmieniającego się sentymentu do tego rynku, rozumianego jako całość (czyli mierzonego jednym z głównych indeksów). Beta równa np. 1,33 mówi zaś o tym, że długoterminowo w analizowanym okresie tygodniowe wahania kursu akcji były przeciętnie o jedną trzecią silniejsze niż wahania głównego indeksu rynkowego.

Betę dla spółek można znaleźć np. na stronie notowania.pb.pl

Każdy z Was może też sam wyliczyć betę swojego portfela, bo jest ona po prostu średnią współczynników beta z portfela, ważoną udziałem poszczególnych papierów (betę można mierzyć dla każdego rodzaju aktywów, nie tylko akcji) w portfelu.

Budowa portfela z użyciem bety

Powyższa analizy dotyczy przeszłych wyników i to osiągniętych w długim okresie. Beta w żadnym razie nie przewiduje, ani tym bardziej nie gwarantuje co zdarzy się jutro, za tydzień czy za miesiąc. Natomiast może pomóc w podejmowaniu decyzji zakupowych, aby świadomie zarządzać ryzykiem portfela długoterminowego. Mając do wyboru kilka spółek o podobnej oczekiwanej przez nas stopie zwrotu, wybieramy taką, aby ryzyko portfela pozostało na założonym przez nas poziomie.
Załóżmy, że mamy kupione długoterminowo następujące trzy spółki po 20% wartości portfela: Asseco Poland, Kopex i GTC. Pozostałe 40% to gotówka. Zamierzamy kupić długoterminowo jedną spółkę z sektora paliwowego. Do wyboru jest osiem:

Bogdanka nie ma jeszcze bety, bo jest notowana krócej niż rok. Odrzucamy też spółki o słabym ratingu i zostają trzy, podobnie wyceniane wskaźnikowo: Orlen, Lotos i PGNiG. Ale chcemy tylko jedną. Zobaczmy więc, jak decyzja wpłynie na ogólne ryzyko portfela w poszczególnych wariantach.

Przed inwestycją

Wariant 1: Orlen

Spółka

Udział w portfelu

Beta

Spółka

Udział w portfelu

Beta

Asseco Poland

20%

0,78

Asseco Poland

20%

0,78

GTC

20%

1,31

GTC

20%

1,31

Kopex

20%

1,3

Kopex

20%

1,30

PKN Orlen

20%

1,27

gotówka

40%

0

gotówka

20%

0

Beta portfela

0,68

Beta portfela

0,93

Wariant 2: Lotos

Wariant 3: PGNiG

Spółka

Udział w portfelu

Beta

Spółka

Udział w portfelu

Beta

Asseco Poland

20%

0,78

Asseco Poland

20%

0,78

GTC

20%

1,31

GTC

20%

1,31

Kopex

20%

1,30

Kopex

20%

1,30

Lotos

20%

0,98

PGNiG

20%

0,68

gotówka

20%

0

gotówka

20%

0

Beta portfela

0,87

Beta portfela

0,81

W powyższym przykładzie traktujemy gotówkę przeznaczoną na zakup akcji jako kapitał ulokowany w bezpiecznym i bezzwrotnym papierze. Nie ryzykujemy, ale nie osiągamy też żadnego zwrotu, nawet stopy wolnej. Przealokowanie połowy gotówki w akcje zwiększy naszą ekspozycję na ryzyko, jednak najmniejszy wzrost będzie w wypadku kupna PGNiGu. Cały czas jednak nasza oczekiwana stopa zwrotu, wynikająca z ryzyka, będzie poniżej stopy zwrotu osiąganej w ciągu ostatnich 2 lat przez rynek, a więc portfel pozostanie raczej konserwatywny. Choć w wypadku kupna Orlenu beta zaczęłaby się zbliżać do jedności, czyli ryzyka indeksu rynkowego.

Podsumowanie

Beta nie gwarantuje ponad przeciętnych zysków ani nie chroni przed stratami. Nie służy też do wybierania pojedynczych spółek na szybkie strzały. Jej natura jest podobna do wskaźników analizy technicznej, bowiem opiera się tylko na kursie, toteż korzysta z danych historycznych, zakładając iż rynek efektywnie dyskontuje wszystkie posiadane informacje na temat przyszłości. Posiada więc wszystkie niedoskonałości tego rodzaju wskaźników, przy czym reaguje bardzo wolno na zmiany kursu, bowiem obejmuje w naszym wariancie okres aż dwóch lat.

Dzięki becie zyskujemy jednak przewagę, gdyż jesteśmy w stanie świadomiej zarządzać swoją długofalową inwestycją na rynku akcji. Pomaga budować portfel i przegrupowywać go, wybierając spółki pod kątem akceptowanego przez nas poziomu ryzyka. Jest też ciekawa wartość dodana: analiza ruchów dużych graczy, czyli zakupy i sprzedaże dokonywane przez fundusze inwestycyjne i emerytalne, dokonana przez pryzmat bety, może nam zacząć odpowiadać na odwieczne pytania „dlaczego sprzedali” i „dlaczego kupili”. Będziemy też w stanie śledząc ich ruchy, samodzielnie odtworzyć profil ryzyka, jaki przyjmują poszczególne instytucje w prowadzonych przez siebie inwestycjach.

Więcej na stockwatch.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Przasnyski, StockWatch.pl

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jaką masz betę?