Jeden z najbogatszych Polaków aresztowany

Prokuratura zarzuca założycielowi PCZ wyłudzenia na blisko 80 mln zł. Poszkodowanych może być m.in. 600 obligatariuszy.

Romuald Ś. budował z rozmachem imperium medyczne wokół Polskiego Centrum Zdrowia (PCZ), obejmujące szpital, przychodnie, hurtową i detaliczną sprzedaż leków. Placówki PCZ stały się ważnym elementem dolnośląskiego rynkumedycznego, spółka spektakularnie rosła, m.in. przez przejęcia kolejnych podmiotów.

Romuald Ś. wspinał się szybko w rankingach list najbogatszych Polaków, a jego imperium w szczycie koniunktury było wyceniane na 2 mld zł. Zderzenie z rzeczywistością było gwałtowne i niespodziewane. PCZ ogłosiło upadłość w połowie ubiegłego roku. Zaskoczyło tym grono akcjonariuszy i obligatariuszy, przed którymi do ostatniej chwili roztaczało wizje sukcesów i świetnych wyników finansowych.

Wczoraj prokuratura aresztowała cztery osoby z zarządu PCZ z Romualdem Ś. na czele. — Prokuratura zarzuca twórcom PCZ udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy i wyłudzenia na blisko 80 mln zł — mówi Marcin Kucharski, prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi postępowanie karne przeciwko Romualdowi Ś. dotyczące manipulowania kursami akcji PCZ, a Komenda Wojewódzka we Wrocławiu prowadzi postępowanie dotyczące wyprowadzania pieniędzy ze spółki, doprowadzenia jej do upadłości i pokrzywdzenia wierzycieli. To sprawa bez precedensu, ponieważ wierzytelności zgłosiło ok. 600 podmiotów, głównie obligatariuszy, którzy obejmowali papiery PCZ krótko przed upadłością.

Duża część z nich to drobni inwestorzy, którzy włożyli w obligacje oszczędności swojego życia. Obligatariusze mają roszczenia na kwotę 60 mln zł, kolejne 20 mln zł to kredyt obrotowy w Millennium Banku aneksowany miesiąc przed ogłoszeniem upadłości. Prokuratura we Wrocławiu uczestniczy też w postępowaniu upadłościowym, w ramach którego kolejni syndycy walczą o odzyskanie majątku PCZ na drodze postępowań cywilnych. Decyzja prokuratury była poprzedzona wielomiesięcznymi analizami zespołu biegłych, którzy mieli za zadanie potwierdzić skalę nieprawidłowości. Zgromadzili 2 TB danych.

— Opinia potwierdza liczne nieprawidłowości w działalności członków zarządu PCZ. Była to absolutna bańka mydlana, pompowana przez zabiegi księgowe — mówi Marcin Kucharski. Sprawę PCZ opisywaliśmy jesienią ubiegłego roku w artykule „Inwestorzy donieśli na milionera”, gdy Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych złożyło zawiadomienie w sprawie PCZ do Prokuratury Rejonowej we Wrocławiu. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Jeden z najbogatszych Polaków aresztowany