Jest już czterech chętnych na kupno WSK Rzeszów
Zgodnie z planami Ministerstwa Skarbu Państwa, WSK PZL Rzeszów powinna zostać sprywatyzowana w pierwszym półroczu 2001. Zainteresowanie firmą przynoszącą zyski wyraża kilku inwestorów zagranicznych.
WSK PZL Rzeszów jest jedną z dziesięciu firm zbrojeniowych, które mają zostać sprywatyzowane w pierwszej kolejności. Wyłoniony przez MSP doradca prywatyzacyjny — EVIP International — zakończył już przygotowywanie stosownych analiz.
Blisko finału
— Wszystkie analizy cząstkowe, zawierające m.in. wycenę spółki i strategię prywatyzacyjną, przekazaliśmy już do MSP i czekamy na akceptację — mówi Hubert Kaczyński, prezes EVIP International.
Po przeanalizowaniu nadesłanego materiału MSP wystosuje do inwestorów branżowych zaproszenie do rokowań.
Znalezienie chętnych na WSK PZL Rzeszów nie powinno sprawić większych kłopotów. W przeciwieństwie do zdecydowanej większości przedsiębiorstw przemysłu zbrojeniowego rzeszowska spółka od kilku lat odnotowuje wzrost sprzedaży i dodatni wynik finansowy. Dzieje się tak głównie dzięki szerokiemu zakresowi współpracy ze światowymi wytwórcami napędów lotniczych i innymi firmami z przemysłu maszynowego. Dzięki niej aż 73 proc. ubiegłorocznej produkcji firmy znalazło swoich nabywców za granicą.
Największym odbiorcą produktów rzeszowskiego zakładu w 1999 r. był kanadyjski oddział koncernu Pratt & Whitney, który kupił części do samolotów za ponad 62 mln zł.
Zainteresowani są
I właśnie Pratt & Whitney Canada jako część koncernu United Technologies jest — według nieoficjalnych informacji — jednym z czterech inwestorów, którzy wyrazili zainteresowanie prywatyzacją rzeszowskiej spółki. Innymi potencjalnymi inwestorami są, według naszych informacji, inni kooperanci WSK PZL Rzeszów — General Electric, FIAT i francuska Snecma.
Wyroby produkcji lotniczej stanowią 40 proc. ogółu produkcji WSK PZL Rzeszów. Kolejne 25 proc. to wyroby metalurgiczne, a 18 proc. — turbosprężarki i tłumiki drgań. Pozostałe 17 proc. produkcji stanowią tzw. komponenty nielotnicze. Plany zarządu spółki na 2000 r. zakładają wzrost sprzedaży o około 23 proc. — do 350 mln zł.




