Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, zadeklarował, że nie zamierza sprzedawać Eureko kontrolnego pakietu akcji PZU. Zarzucił też inwestorowi, że nie próbuje znaleźć kompromisu na drodze negocjacji, lecz przenosi sprawę na arenę międzynarodową.
Podczas dzisiejszej wizyty w Polsce Guenter Verheugen, komisarz Unii Europejskiej ds. rozszerzenia, będzie namawiał polski rząd do jak najszybszego rozwiązania konfliktu z paneuropejskim holdingiem Eureko, dotyczącego PZU. Rząd już od kilku miesięcy wstrzymuje realizację umowy sprzedaży inwestorowi kontrolnego pakietu akcji PZU.
— Prawem każdego państwa jest suwerenne określanie polityki wobec kluczowych spółek finansowych. Jestem przekonany, że jeżeli Guenter Verheugen znajdzie czas na poznanie wszystkich niuansów, będzie spokojniej oceniał sytuację — twierdził Wiesław Kaczmarek na antenie programu III Polskiego Radia.
W poniedziałek sprawa PZU była poruszana podczas rozmowy Geuentera Verheugena z Jackiem Piechotą, ministrem gospodarki. We wtorek Jean-Christopher Filori, rzecznik KE, stwierdził, że oczekuje ona jak najszybszego zakończenia negocjacji z Eureko.
Ofensywa dyplomatyczna KE związana jest z listami zarejestrowanego w Holandii Eureko, które domaga się realizacji podpisanej przez poprzedniego szefa resortu umowy sprzedaży inwestorowi dalszych 21 proc. akcji PZU.
— Oczekiwanie wykonania tej umowy to jakby ktoś żądał mojej dymisji, ponieważ musiałbym działać wbrew uchwale Sejmu —twierdzi minister skarbu.
Powołuje się na uchwałę parlamentu podjętą wiosną 2000 r., w której posłowie zobowiązali rząd do zachowania wpływu na działania największych instytucji finansowych i oczekiwali współudziału Sejmu w decyzjach dotyczących ich prywatyzacji.
Minister argumentuje też, że sprzedaż Eureko kontrolnego pakietu akcji PZU jest sprzeczna z wcześniejszymi założeniami tej prywatyzacji.
— Inwestor kupując 30 proc. akcji PZU złożył deklaracje, że nie jest jego zamiarem przejęcie spółki i zadeklarował udział w prywatyzacji o charakterze partnerskim — twierdzi Wiesław Kaczmarek.
Kwestia PZU była też niedawno podnoszona na szczeblu rządów Holandii i Polski. Istnieje niebezpieczeństwo, że spór trafi przed arbitraż w Sztokholmie.
— Inwestor odrzuca ścieżkę rozmów i zamierza skierować sprawę do arbitrażu — twierdzi minister.
Jego zdaniem, podczas trzech rund rozmów z inwestorem próby znalezienia rozwiązania innego niż wynikające z umów podpisanych przez Aldonę Kamelę-Sowińską było traktowane jako forma agresji.
MSP wymieniło w ciągu ostatniego miesiąca prezesów PZU Życie i PZU. Niepokój resortu budził bowiem nie tylko stosunek wcześniejszych władz do prywatyzacji, ale też polityka inwestycyjna grupy. Zdaniem ministra, poprzednia ekipa rządowa i zarząd PZU prowadzili pospieszne i chaotyczne działania zmierzające do oddania Eureko kontroli nad PZU.
— Przy sporządzaniu prospektu emisyjnego doszło do sfałszowania podpisów. Przygotowując jego kolejną wersję doklejono kartkę z poprzedniego — twierdzi minister.
Jacek Socha, przewodniczący KPWiG, zapowiedział, że komisja zwróci się do MSP o przedstawienie tych dokumentów.




