Karta uratuje przed zatorem

Nie trzeba pożyczać gotówki, kiedy kontrahent opóźnia się z zapłatą. Wystarczy karta kredytowa albo obciążeniowa

Przedsiębiorcy mogą przebierać w kartach płatniczych. Banki (i nie tylko) oferują przynajmniej kilka ich rodzajów. Niektóre z nich mogą pełnić inne funkcje niż tylko dokonywanie płatności.

Duży wybór

Oferta dla przedsiębiorców to co najmniej cztery propozycje — karta debetowa, przedpłacona, kredytowa i obciążeniowa. Czym się różnią? — Karta debetowa jest połączona z rachunkiem przedsiębiorcy w danym banku. Można nią płacić do wysokości środków dostępnych na tym rachunku — wyjaśnia Karolina Oskiera, menedżer ds. segmentu mikroprzedsiębiorstw w banku Citi Handlowy. Karta przedpłacona nie jest połączona z żadnym rachunkiem firmowym i można z niej korzystać do kwoty, który ustaliła z bankiem firma.

— Może ona zostać wydana pracownikowi jako premia bądź też klientom jako nagroda w konkursie — mówi Karolina Oskiera. Dla tych przedsiębiorców, którzy miewają kłopoty z płynnością finansową bardziej interesujące będą jednak karty kredytowe i obciążeniowe.

— Oba rodzaje kart płatniczych — kredytowa i obciążeniowa — opierają się na podobnej zasadzie przyznanego kredytu jako limitu karty — mówi Paweł Kałudow, kierownik ds. sprzedaży bezpośredniej w Diners Club Polska, firmie, które oferuje karty obciążeniowe dla przedsiębiorców.

— Obydwie karty przyznawane są na podstawie analizy finansowej przedsiębiorstwa, ponieważ do ich wydania niezbędna jest linia kredytowa. Podstawowymi różnicami między tymi produktami są termin i sposób spłaty karty oraz kwota do spłaty — tłumaczy Karolina Oskiera. W przypadku karty obciążeniowej terminem spłaty jest zawsze ten sam dzień każdego miesiąca. W tym dniu bank zwykle sam obciąża rachunek klienta kwotą transakcji dokonanych w danym cyklu rozliczeniowym. Warunkiem jest zatem zapewnienie na rachunku odpowiedniej kwoty.

Obciążeniowa a kredytowa

Natomiast w przypadku karty kredytowej termin spłaty jest wydłużony o tzw. grace period, czyli okres bezodsetkowy. — Na nieoprocentowany okres bezodsetkowy składa się okres rozliczenia karty, który wynosi 30-31 dni, plus dodatkowe 22-28 dni tzw. grace period — tłumaczy Paweł Kałudow. Tym samym od dnia dokonania transakcji przedsiębiorca ma ok. 53-58 dni na spłatę zaciągniętego kredytu. Przez ten czas może obracać gotówką za darmo. Okres spłaty karty obciążeniowej standardowo wynosi ok. 30 dni, ale niektóre banki i firmy oferują również takie karty z wydłużonym okresem spłaty.

— Karty obciążeniowe występują w dwóch wariantach: tradycyjnym, gdzie transakcje rozliczane są po zakończonym okresie rozliczeniowym, np. po miesiącu, oraz z odroczonym terminem spłaty, co pozwala na korzystanie z dodatkowych pieniędzy w dłuższym czasie — mówi Agnieszka Lidke-Orzechowska z ING Banku Śląskiego.

Bank ING na karcie obciążeniowej z odroczonym terminem płatności oferuje okres bezodsetkowy wynoszący 54 dni, a w Diners Club Polska sięga on aż 59 dni. Różnica pomiędzy obiema kartami jest taka, że w przypadku karty obciążeniowej dług trzeba spłacić jednorazowo w całości, natomiast w przypadku karty kredytowej niekoniecznie.

— Kartę kredytową można spłacić także w części. Spłata minimalna to 10 proc., min. 50 zł. W przypadku, kiedy klient zdecyduje się na takie rozwiązanie, resztę będzie mógł spłacić w kolejnych miesiącach, a transakcji może dokonywać w ciężar niewykorzystanego jeszcze limitu — mówi Emanuele Cacciatore, dyrektor klienta biznesowego w Banku Pekao. Tym samym posiadacze kart obciążeniowych muszą być bardziej systematyczni. — Charakterystyka tej karty dyscyplinuje posiadacza do spłacania całego zadłużenia i porządkuje finanse — twierdzi Paweł Kałudow.

Zamiast zatorów

Zarówno jedna, jak i druga karta może być rozwiązaniem dla tych przedsiębiorców, którzy miewają kłopoty z bieżącą płynnością, ponieważ na przykład kontrahenci zalegają im z zapłatą. To także alternatywny sposób na uzyskanie bezpłatnego kredytu dla tych firm, które lubią się kredytować, wydłużając terminy zapłaty swoim kontrahentom.

Ta alternatywa ma jednak pewne minusy — przede wszystkim kontrahentowi wiele firm bezkarnie nie płaci dłużej niż 60 dni, a w przypadku wspomnianych kart — kredyt trzeba spłacić w krótszym czasie, natomiast jeżeli spłata zobowiązania nie zostanie dokonana w okresie bezodsetkowym, bezwzględnie będą naliczane odsetki w wysokości ustawowej — 10 proc. Poza tym będzie to jednak rozwiązanie dla przedsiębiorców operujących dość drobnymi kwotami.

Na karcie kredytowej i obciążeniowej przedsiębiorcy do dyspozycji mają kilkadziesiąt tysięcy złotych. W banku Pekao w przypadku kart kredytowych standardowy maksymalny limit kredytowy wynosi 25 tys. zł, z kolei maksymalny limit na kartę obciążeniową to 25 tys. zł, a na złotą kartę obciążeniową — 50 tys. zł. Natomiast na karcie kredytowej Visa dla przedsiębiorców w ING maksymalny limit może sięgnąć 50 tys. zł. Bank nie ma limitów dla kart obciążeniowych, a maksymalna kwota jest determinowana posiadaniem przez klienta zdolności kredytowej do obsługi zaangażowania we wnioskowanej kwocie.

Ponadto samo posiadanie kart wiąże się z opłatami, choć często może być darmowe pod warunkiem dokonywania operacji na określoną kwotę — szczególnie w przypadku kart kredytowych. Na przykład w Pekao roczna opłata za kartę kredytową Visa Business to 50 zł, chyba że roczna średniomiesięczna wartość transakcji dokonanych kartą wynosi 1 tys. zł. Natomiast karty obciążeniowe będą rocznie kosztować 200 zł dla zwykłych Mastercard Business albo 400 zł w przypadku złotych kart, bez żadnych warunków. Podobny koszt wiąże się z kartami obciążeniowymi w Diners Club Polska. Firma zaznacza jednak, że są one negocjowane. Natomiast w ING darmowa może być zarówno karta kredytowa, jak i obciążeniowa — pod warunkiem średniej miesięcznej wartości transakcji w roku rzędu 500 zł. Warto też zwrócić uwagę na opłaty związane z kartami w przypadku różnego rodzaju operacji.

— Przeważnie prowizja za wypłatę gotówki z karty obciążeniowej lub kredytowej wynosi ok. 5 proc. — mówi Paweł Kałudow. Prowizje pojawiają się także za transakcje bezgotówkowe czy przelew z karty na rachunek klienta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Karta uratuje przed zatorem