Każdy przedsiębiorca jest w kręgu podejrzanych

Tekst sponsorowany
19-11-2017, 22:00

Ciągłe raportowanie, ścisła kontrola i możliwość blokady konta nawet na trzy miesiące — takie zmiany funduje przedsiębiorcom Minister stwo Finansów.

 

Choć większość nowych przepisów zacznie obowiązywać w przyszłym roku, już dziś warto się do nich przygotować. Zmiany, jakie się szykują w polskich przepisach podatkowych, mają uszczelnić system fiskalny i podnieść wskaźnik wychwytywania nieprawidłowości bądź przestępstw podatkowych. — Zmierzamy w kierunku całkowicie nowej rzeczywistości, opartej na bieżącym raportowaniu działalności gospodarczej. Sposób wykrywania nieprawidłowości będzie się diametralnie różnił od tego, co było jeszcze kilka lat temu — zapewnia Krzysztof Kamieniak, doradca podatkowy w poznańskim biurze PwC. Zmiany te, choć teoretycznie nie wymagają od firm żadnych dodatkowych nakładów finansowych, nieźle uderzą przedsiębiorców po kieszeni. Ponadto, zdaniem Katarzyny Miazek z Tax Care, z nowych przepisów płynie przekaz: każdy przedsiębiorca jest podejrzany o oszustwo podatkowe.

Elektroniczne faktury

Dużym novum, które obowiązuje już od ponad roku, jest jednolity plik kontrolny (JPK). Obecnie wymóg składania JPK dotyczy dużych, średnich i małych firm. Ale od przyszłego roku do tej grupy dołączą także mikroprzedsiębiorcy, rozliczający się podatkiem VAT. — Teraz JPK składa około 120 tys. podmiotów miesięcznie. Od nowego roku ta grupa powiększy się o ponad 1,5 mln nowych firm — wylicza Bogdan Zatorski, ekspert konsultingu biznesowego w Sage. Z kolei zdaniem Katarzyny Miazek, przedsiębiorców, podlegających rygorowi składania JPK może być jeszcze więcej.

— Co miesiąc w Polsce rejestruje się około 24 tys. nowych jednoosobowych firm. Wprawdzie nie wszystkie utrzymują się na rynku, ale widać, że potencjał do zakładania biznesu rośnie. Co więcej, około 2 mln mikropłatników odprowadza obecnie składki zdrowotne do ZUS — wylicza Katarzyna Miazek. Jednocześnie, jak wynika z badań opracowanych przez Tax Care, co dziesiąty przedsiębiorca wystawia faktury ręcznie, a co trzeci przekazuje je swoim kontrahentom wyłącznie w formie papierowej. — Na podstawie tych danych można dostrzec, że forma elektronicznego rozliczania się nie jest w pełni rozpowszechniona w tej największej grupie gospodarczej, jaką są mikrofirmy — tłumaczy Katarzyna Miazek.

Dotkliwe sankcje

Obowiązek składania JPK oznacza więcej pracy dla przedsiębiorstw, a zwłaszcza dla działów księgowości. — Z drugiej strony, gdy JPK jest regularnie wysyłany, a zawarte w nim dane są weryfikowane przez urząd, można na bieżąco reagować np. na nieścisłości. Gorzej, gdy „po drugiej stronie” mamy nieelastycznego urzędnika, któremu nie zgadza się np. pojedyncza faktura VAT na 200 zł, podczas gdy firma stara się o zwrot VAT-u w wysokości 1 mln zł — opowiada Małgorzata Mazur, prezes firmy Taxteam. Zdaniem Bogdana Zatorskiego, wprowadzenie JPK wymusza na przedsiębiorcach nieco inne myślenie o prowadzeniu biznesu. — Jeśli mamy udostępnić precyzyjnie opisane dane organom podatkowym, musimy zorganizować równie precyzyjne przetwarzanie danych w organizacji. Bez odpowiednich danych wyjściowych nawet najlepszy program może nie wystarczyć. Warto więc zwrócić uwagę na procesy biznesowe mające wpływ na rozliczanie podatków — przekonuje Zatorski.

Jednolity plik podatkowy (JPK)

Zestaw informacji o operacjach gospodarczych przedsiębiorcy za dany okres, przesyłany wyłącznie w wersji elektronicznej. Dane są pobierane bezpośrednio z systemów finansowo-księgowych przedsiębiorstwa. Obowiązek składania JPK dotyczy podatników VAT. Obowiązek składania JPK dotyczy: od 1 lipca 2016 r. dużych przedsiębiorstw od 1 stycznia 2017 r. małych i średnich przedsiębiorstw od 1 stycznia 2018 r. mikroprzedsiębiorstw Od 1 lipca 2018 r. — wszyscy podatnicy VAT, prowadzący księgowość w formie elektronicznej, będą przekazywać inne struktury JPK na żądanie organów podatkowych. Tzw. JPK na żądanie obejmują: księgi rachunkowe — JPK_KR wyciąg bankowy — JPK_WB magazyn — JPK_MAG faktury VAT — JPK_FA podatkowa księga przychodów i rozchodów — JPK_PKPIR ewidencja przychodów — JPK_EWP

A firmy, które się spóźnią z wysłaniem JPK VAT lub w ogóle tego nie zrobią, mogą się spodziewać dotkliwych sankcji. Jak podają eksperci PwC, za niezłożenie JPK grozi grzywna nawet do 3 mln zł, a za wykazanie nieprawdziwych danych — nawet do 6 mln zł. Mimo że np. duże firmy składają JPK już od lipca 2016 r., a małe i średnie — od początku tego 2017 r., dotychczas mandaty należą do incydentalnych przypadków. — Z informacji Ministerstwa Finansów wynika, że do 15 września 2017 r. tylko raz nałożono mandat na podatnika, który nie złożył JPK VAT. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że resort nie ma w swoich bazach bezpośrednich informacji, które podmioty są już zobowiązane do składania JPK VAT. Bo granica między małymi, średnimi i dużymi firmami bywa dosyć dyskusyjna — tłumaczy Przemysław Grzanka, ekspert z PwC. Z kolei sankcje za niezłożenie JPK na żądanie są zbliżone do kar nakładanych w przypadku niezłożenia faktur czy innych dokumentów. — Jest to mandat do 2,8 tys. zł lub wyższa kara, jeśli nakładana sankcja wynika z Kodeksu karnego skarbowego, a nie ordynacji podatkowej. Jednak w praktyce nałożono do tej pory tylko kilka kar porządkowych za nieprzedłożenie JPK na żądanie — tłumaczy Przemysław Grzanka.

Blokada rachunku

W październiku 2017 r. do Sejmu wpłynął projekt przepisów mającychna celu przeciwdziałanie wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych. Chodzi o tzw. ustawę o STIR. Dokument ten zakłada, że banki będą przekazywać do Krajowej Izby Rozliczeniowej konkretne dane o przedsiębiorcach, na podstawie których można będzie dokonać analizy ryzyka wykorzystywania działalności banków lub spółdzielczych kas oszczędnościowo- -kredytowych do popełniania przestępstw skarbowych.

— Za pomocą systemu STIR będzie wyliczany wskaźnik ryzyka popełnienia przez podatnika czynności skutkujących wyłudzeniem podatku od towarów i usług. Jeśli system wykryje nieprawidłowości, informację przekaże do Krajowej Administracji Skarbowej, która podejmie dalsze kroki, łącznie z zablokowaniem na 72 godziny rachunku bankowego, na potrzeby wyjaśnienia sytuacji — opowiada Krzysztof Kamieniak i dodaje, że jeśli podejrzenia się sprawdzą, rachunek podatnika może zostać zablokowany nawet na trzy miesiące. Możliwość blokady konta bankowego przez fiskusa jest dziś źródłem niepokoju wśród przedsiębiorców. — Warto też się zastanowić, czy STIR nie idzie za daleko, jeśli chodzi o prywatność prowadzenia biznesu — podkreśla Katarzyna Miazek.

Kosztowne zmiany

W kierunek digitalizacji, automatyzacji i kontrolowania procesów podatkowych wpisuje się również tzw. split payment (SP). Przedsiębiorcy, w tym rozwiązaniu, mogą wybierać sposób płatności VAT — tradycyjnie, bezpośrednio na konto dostawcy lub na specjalny rachunek VAT dostawcy. — SP w wersji polskiej jest całkowicie innowacyjnym podejściem do rozliczania VAT. Nigdzie na świecie nie wprowadzono go w takim modelu. Zakłada, że przedsiębiorca, który nabywa towary i usługi od innego podatnika VAT, może podzielić swoją płatność na zasadzie komunikatu przelewu, sygnalizując decyzję o dokonaniu podzielonej płatności — mówi Przemysław Grzanka.

Klikając jeden przelew, bank otrzymuje informację, że płatność jest dokonywana w systemie SP, przelewa na konto kontrahenta tylko wartość netto, na rachunek rozliczeniowy, a VAT trafia na osobny rachunek, z którego dostawca, będzie mógł płacić tylko swoje zobowiązania z tytułu podatku od towaru i usług lub VAT dla swoich kontrahentów. — Ewentualnie może wystąpić o uwolnienie pieniędzy z rachunku VAT do naczelnika swojego urzędu skarbowego, który jednak będzie miał 60 dni na podjęcie decyzji o udostępnieniu tych pieniędzy lub odmowę — zauważa Katarzyna Miazek. Ta zmiana dziś jest dobrowolna, z czasem jednak może stać się obowiązkową, o ile zgodzi się na nią Unia Europejska. Prawdopodobnie zweryfikuje wiele biznesów. — Dziś przedsiębiorcy wspierają się VAT w bieżącej działalności. Jeśli zdecydują się na rozdzielenie płatności VAT, zobaczą, czy z kwot netto mają dobrze wyliczony biznes i czy wystarcza im gotówki na jego prowadzenie — zauważa Małgorzata Mazur.

Mechanizm podzielonej płatności ma wejść w życie 1 kwietnia 2018 r. Wówczas banki z automatu otworzą subkonta do VAT dla każdego podatnika VAT, niezależnie od tego, czy będzie chciał korzystać z metody podzielonej płatności. — Nie wiadomo jednak, jak będzie się odbywało przelewanie VAT między subkontami. Poza tym, choć banki ustawowo otwierają rachunki za darmo, to za przelewy będzie trzeba zapłacić. A w tym mechanizmie będziemy składać osobny przelew na każdą pojedynczą fakturę. Tego systemu na pewno nie da się wprowadzić bez dodatkowych kosztów dla podatników VAT — przekonuje Bogdan Zatorski.

Ważne terminy

Split payment

Zasada rozdzielonej płatności, w myśl której kupujący przelewa na zwykły rachunek sprzedawcy tylko kwotę netto. Natomiast równowartość podatku od towarów i usług przekaże na specjalne konto — rachunek VAT. Pieniądze na nim zgromadzone będą własnością sprzedawcy, ale z ograniczonym dostępem.

STIR

System teleinformatyczny izby rozliczeniowej, którego zadaniem ma być ocena ryzyka wykorzystania przez daną firmę infrastruktury bankowej do oszustw podatkowych. Projekt ustawy o STIR zobowiązuje banki do przekazania Krajowej Izbie Rozliczeniowej danych pozwalających na identyfikację przedsiębiorcy: adresu, regonu i numerów rachunków oraz powiadomienia nie później niż w ciągu 24 godzin o wszelkich zmianach, otwartych lub zamkniętych kontach.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tekst sponsorowany

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Każdy przedsiębiorca jest w kręgu podejrzanych