KE ograniczy koszty tłumaczeń

Inga Rosińska
opublikowano: 22-08-2001, 00:00

KE ograniczy koszty tłumaczeń

Bruksela walczy z biurokracją i redukuje liczbę języków roboczych Komisji Europejskiej. Oznacza to, że polscy urzędnicy w KE nie będą mogli czytać roboczych dokumentów po polsku.

Zbliża się koniec przygotowywania projektów dyrektyw w jedenastu językach. Komisja Europejska chce, by nad dyrektywami pracowano tylko w trzech językach.

Dwudziestu komisarzy i członków ich gabinetów posługuje się na razie projektami nowych dyrektyw we wszystkich jedenastu oficjalnych językach UE. Komisja tak męczy się biurokratycznymi zmianami związanymi z procedurą tłumaczeń, że coraz częściej woli podejmować decyzje ustnie. Członkowie gabinetu wiedzą, że jeżeli zależy im na czasie, to muszą ominąć procedurę pisemną, bo tłumacze nie zdążą z wprowadzaniem poprawek. Przez to jednak przeciągają się posiedzenia kolegium komisarzy.

Procedura pisemna polega na tym, że gabinety komisarzy nanoszą uwagi i dokument jest zaakceptowany dopiero po przejściu przez dwadzieścia gabinetów.

— Każdą poprawkę każdego z dwudziestu gabinetów trzeba przetłumaczyć na jedenaście języków Unii — mówi Jean-Christophe Filori, rzecznik KE.

Nowa propozycja zakłada, że wszelkie robocze dokumenty Komisji będą powstawały wyłącznie w trzech urzędowych językach: angielskim, francuskim i niemieckim. Przyszły polski komisarz i polscy członkowie gabinetów nie będą mieli już możliwości pracy nad dokumentami napisanymi w rodzinnym języku.

Filori zapewnia, że zatwierdzone przez KE dokumenty będą, tak jak do tej pory, wydawane potem we wszystkich językach UE.

W tym samym czasie jedna z urzędniczek KE — Włoszka Anna Maria Campogrande — podjęła walkę przeciwko anglicyzacji.

— Kto zdecydował, że dokumenty negocjacyjne z kandydatami są dostarczane wyłącznie po angielsku? — pyta Anna Maria Campogrande w liście do Romano Prodiego, szefa KE.

Jej walka wydaje się skazana na przegraną. W strukturach UE angielski zaczyna powoli wygrywać z francuskim, a niemiecki już dawno przestał być powszechnie używany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Inga Rosińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy