KE - ustępować mamy powoli

Inga Rosińska
10-05-2001, 00:00

KE - ustępować mamy powoli

Czas pomyśleć o ustępstwach — mówi Jean- -Christophe Filori, rzecznik Komisji Europejskiej. Przestrzega jednak kandydatów przed zbyt szybką rezygnacją z okresów przejściowych i pośpiesznym zamykaniem rozdziałów.

Jean-Christophe Filori, rzecznik Komisji Europejskiej, twierdzi, że negocjacje z państwami kandydackimi weszły w bardzo istotny etap. Jego zdaniem, Polska musi już zacząć poważnie myśleć, gdzie może ustąpić.

Podważona strategia

Jean-Christophe Filori podkreśla, że stanowisko negocjacyjne oraz ewentualne ustępstwa powinny być efektem debaty wewnętrznej w Polsce.

Strategia zbyt szybkiego wycofywania się z próśb o okresy przejściowe lub rezygnacja z propozycji ulgowego traktowania niektórych spraw została ostatnio podważona przez Komisję Europejską, która przyznała prawo do okresu przejściowego na zakup ziemi tylko tym krajom, które o to poprosiły. Wykluczyła też możliwość łagodniejszego potraktowania w negocjacjach o swobodnym przepływie pracowników tych kandydatów, którzy nie zgłosili próśb właśnie w sprawie ziemi. Na pośpiechu straciła Słowacja, która swój wniosek o okres przejściowy na zakup ziemi wycofała na krótko przed ogłoszeniem stanowiska Brukseli.

— Z pierwszym poważniejszym bilansem postępów państw kandydackich trzeba poczekać co najmniej do końca prezydencji szwedzkiej. Ostrzegam jednak przed stosowaniem miary w postaci liczby zamkniętych rozdziałów — podkreśla Jean-Christophe Filori.

Polska jest jednym z najbardziej zaawansowanych w negocjacjach krajów. Komisarz ds. rozszerzenia, Gunther Verheugen uważa, że Polska i pozostałe kraje z pierwszej grupy kandydatów idą równolegle.

Magia liczb

Unijni urzędnicy z otoczenia Gunthera Verheugena zachęcają jednak polskich negocjatorów do ustępstw. Mimo oficjalnych zapewnień, że liczby nie mają wielkiego znaczenia, tabela zamkniętych już rozdziałów ma wpływ na postrzeganie kandydatów.

— Te liczby niewiele mówią o przygotowaniu kraju do członkostwa. Jednak wszyscy je widzą i kreują rankingi państw, które w pierwszej kolejności zostaną przyjęte do UE — przyznaje jeden z wysokich urzędników KE.

Na duże ustępstwa jest jeszcze za wcześnie. Sama „piętnastka” wciąż nie uzgodniła wspólnego stanowiska w najważniejszych sprawach: rolnictwa, funduszy regionalnych, zakazu pracy dla nowych członków czy zgody na wprowadzenie zakazu sprzedaży ziemi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Inga Rosińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / KE - ustępować mamy powoli