Kłótnie na walnym Elektrimu (NA ŻYWO)

opublikowano: 01-06-2017, 10:42
aktualizacja: 01-06-2017, 10:43

Akcjonariusze dawnego cesarza warszawskiej giełdy mają wybrać rewidenta, który wyceni spółkę. Na razie się kłócą.

1 czerwca o 10 rano rozpoczęło się kolejne gorące walne Elektrimu. Ma podjąć decyzję w sprawie powołania rewidenta, który dokona wyceny majątku spółki.
Walne zwołano na żądanie akcjonariuszy mniejszościowych, którzy mają ponad 5 proc. głosów. Chodziło o to, by poznać wycenę spółki przed podjęciem decyzji w sprawie objęcia akcji nowej emisji. Składanie ofert objęcia akcji zakończyło się jednak 26 maja, a cenę emisyjną ustalono na 1,01 zł, więc akcjonariusze, którzy złożyli wniosek, postanowili się z niego wycofać.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

„W związku z faktem, że Elektrim wypaczył całkowicie sens żądania wnioskodawców, informujemy, że wnioskodawcy nie zamierzają brać udziału w zwołanym wbrew intencjom i postulatom akcjonariuszy NWZA. Zarząd spółki nie uwzględnił wniosku w przedmiocie daty zgromadzenia, co miało kluczowe znaczenie. Takie działania zarządu należy, w ocenie wnioskodawców, uznać za chęć wykorzystania złożonego wniosku wbrew przedstawionemu żądaniu” — głosi pismo z ubiegłego tygodnia, pod którym podpisana jest Elżbieta Sjöblom i Robert Bibrowski.

Na walnym przedstawiciele Elżbiety Sjöblom i Roberta Bibrowskiego się nie pojawili. Z kolei przedstawiciele Zygmunta Solorza-Żaka cofnęli swój własny, odrębny wniosek o powołanie rewidenta.

Na zgromadzeniu obecni są przedstawiciele 55 akcjonariuszy. To o połowę mniej niż na poprzednim walnym, które podejmowało decyzję w sprawie emisji akcji. Reprezentują 85 proc. kapitału spółki. Największym jest Bithell Holdings, kontrolowany przez Zygmunta Solorza-Żaka – ma ponad 78 proc. kapitału.

 

Aktualizacja 10:50

Na walnym 4 kwietnia, które decydowało o przeprowadzeniu emisji, prezes Elektrimu Wojciech Piskorz zapowiadał, że spółka „w ciągu dwóch tygodni” przedstawi wycenę majątku, która będzie mogła stanowić dla akcjonariuszy podstawę do składania ofert cenowych. Wyceny jednak nie przedstawiono.

- Potwierdzam, że powiedziałem, że wycenę dostarczymy, natomiast w tamtej sytuacji nie wiedziałem, że będzie żądanie zwołania walnego z punktem, mówiącym o zleceniu wyceny. W związku z tym wycofałem zlecenie dokonania wyceny, czekając na decyzję akcjonariuszy - powiedział Wojciech Piskorz.

 Drobni akcjonariusze próbowali nagrywać wypowiedzi prezesa, ale przewodniczący walnego – reprezentujący Zygmunta Solorza-Żaka – zwrócił im uwagę, że „jedyną przewidzianą przepisami formą utrwalenia obrad walnego zgromadzenia jest protokół”. To oświadczenie wywołało duże emocje wśród akcjonariuszy mniejszościowych.  

- Ja nie wyrażam zgody na nagrywanie mojego wizerunku – powiedział Wojciech Piskorz.

- Ja będę od tej chwili nagrywał fonię, może pan wezwać policję. To są kpiny – mówił jeden z drobnych akcjonariuszy.  

 

Aktualizacja 11:10

Akcjonariusze, po kłótni dotyczącej nagrywania obrad i zlecenia wyceny przeszli do dyskusji o cenie akcji w ofercie. Na poprzednim walnym prezes Elektrimu mówił, że chciałby pozyskać z emisji około 1,3 mld zł, by zdobyć pieniądze na pokrycie ewentualnych zobowiązań podatkowych bez konieczności sprzedawania aktywów trwałych.

Cenę emisyjną na podstawie ofert akcjonariuszy ustalono jednak na 1,01 zł, co oznacza, że Elektrim może pozyskać z emisji maksymalnie 101 mln zł. Akcjonariusze dopytują więc, czy w takiej sytuacji emisja jest zasadna – i kto obejmie akcje.

 - Procedura jest jeszcze w toku i nie wiem, jak się zakończy. Oferty objęcia akcji składano tylko akcjonariuszom, obecnym na poprzednim walnym – mówi Wojciech Piskorz.

 

Aktualizacja 11:20

Po ponad godzinie burzliwych dyskusji nie udało się jeszcze przyjąć porządku obrad walnego. Prezes Wojciech Piskorz jest pytany o to, czy ma jakiś problem z tym, by zachowywać się wobec drobnych akcjonariuszy jak człowiek wobec człowieka.

 

Aktualizacja 11:30

Jeden z drobnych akcjonariuszy proponuje podjęcie uchwał w sprawie: odstąpienia od emisji prywatnej z powodu nieosiągnięcia jej celu (zdobycia pieniędzy na pokrycie ewentualnych zobowiązań), utworzenia przez spółkę specjalnego funduszu umorzeniowego, który miałby odkupić papiery od akcjonariuszy), a także znalezienia przez akcjonariuszy inwestora, który mógłby objąć emisję za więcej niż 1,01 zł. Przewodniczący zwraca uwagę, że z formalnego punktu widzenia nie można podjąć takich uchwał. 

 

Aktualizacja 11:55

Nadal nie przyjęto porządku obrad walnego zgromadzenia. Padają propozycje m.in. przerwania walnego.

 

Aktualizacja 12:05

Złożono wniosek o ogłoszenie przerwy w obradach nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy do dnia, w którym odbędzie się zwyczajne walne zgromadzenie (zajmujące się m.in. przyjęciem raportu rocznego). Będzie to prawdopodobnie 30 czerwca, ale trwa dyskusja, który termin jest optymalny.

 

Aktualizacja 12:15

Akcjonariusze nie przegłosowali ogłoszenia przerwy w obradach NWZA do 30 czerwca, do godz. 10 - przeciw byli m.in. przedstawiciele Zygmunta Solorza-Żaka. Zaczynają się głosowania nad porządkiem obrad.

 

Aktualizacja 12:20 

Przyjęto porządek obrad bez dwóch punktów, dotyczących powołania biegłego rewidenta, który miałby dokonać wyceny spółki. Oznacza to, że walne zajmie się jedynie uchwałą w sprawie zmian w statucie, wprowadzających możliwość dobrowolnego umorzenia akcji spółki. Drobni akcjonariusze zgłaszają sprzeciwy wobec porządku obrad, co otwiera im drogę do zaskarżenia ich w sądzie.

 

Aktualizacja 12:45

Akcjonariusze dopytują o to, dlaczego spółka, która według słów prezesa znajduje się w trudnej sytuacji i emituje akcje, by sfinansować zobowiązania, chce jednocześnie stworzyć fundusz rezerwowy na potrzeby ewentualnego dobrowolnego umorzenia papierów, kupionych od akcjonariuszy. Punkt, wprowadzający w statucie pozwalające na to zmiany, pozostał w porządku obrad walnego. 

- To nie jest nasz obowiązek, ale możliwość. Chcemy dać akcjonariuszom, którzy chcą wyjść ze spółki, taką opcję - dziś muszą szukać na rynku kogoś chętnego, kto by odkupił od nich akcje. Zakładam, że z takiej opcji nie będą korzystać ani główny akcjonariusz, ani pan Maciej Niebrzydowski [syn Elżbiety Sjoblom, która ma 4,77 proc. Elektrimu - red], w związku z tym nie trzeba tworzyć olbrzymiego funduszu. Za każdym razem akcje będą wyceniane w oparciu o aktualne sprawozdania finansowe spółki, będzie musiał się spotkać popyt z podażą - odpowiada Wojciech Piskorz, prezes Elektrimu.

 

Aktualizacja 12:55

Zgromadzeni na walnym chcą wiedzieć, jak i w oparciu o co spółka chce wyceniać akcje, które będzie mogła kupować od akcjonariuszy w celu umorzenia.

Akcjonariusz Daniel Olechnowicz w maju wysłał pismo do prezesa Elektrimu, w którym - w oparciu m.in. o wartość pakietów Cyfrowego Polsatu i ZE PAK, które ma grupa Elektrim, a także Portu Praskiego - szacował cenę jednej akcji Elektrimu na 37 zł. 

- Nie mogę się odnosić do wyceny, dokonanej przez kilku akcjonariuszy, to ich kompletnie subiektywne zdanie. Cieszy mnie, że tak wysoko cenią spółkę, ale nie mogę się odnieść do tych szacunków - mówi Wojciech Piskorz. 

 

Aktualizacja 13:30

Na wniosek jednego z drobnych akcjonariuszy do uchwały o zmianach w statucie wprowadzono modyfikację, zgodnie z którą spółka będzie mogła odkupić akcje po cenie, wynikającej z wartości spółki, ustalonej na podstawie ostatniego dostępnego sprawozdania finansowego. Tymczasem w toku dyskusji prezes Elektrimu ujawnił, że w ofercie prywatnej złożono zapisy na wszystkie dostępne akcje - i jeszcze trochę. 

- Zapisy zostały złożone na ponad 100 mln akcji, więc jeśli wszyscy akcjonariusze, którzy złożyli oferty, podpiszą umowy objęcia akcji, to wyemitujemy 100 mln nowych akcji po 1,01 zł - mówi Wojciech Piskorz.

 

Aktualizacja 13:55

Trzech drobnych akcjonariuszy przedstawiło własne modyfikacje uchwały o zmianie statutu, określające to, w jaki sposób będzie ustalana cena akcji w procedurze dobrowolnego umorzenia. Głosami głównego akcjonariusza wszystkie te propozycje odrzucono, przyjmując uchwałę w pierwotnym kształcie. Drobni akcjonariusze zgłaszają sprzeciwy. To wyczerpuje porządek obrad dzisiejszego NWZA, akcjonariusze będą mieli kolejną okazję do spotkania z prezesem za miesiąc.

 

 

Tekst będzie aktualizowany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy