Kluczem do rozwoju inwestycje i innowacje

Materiał Partnera
08-12-2016, 09:00

Dzięki unijnym dotacjom odbicie w inwestycjach powinno nastąpić już w drugim kwartale 2017 r. Ministerstwo Rozwoju zapowiedziało kolejne ułatwienia dla firm

— Zależy nam na inwestowaniu pieniędzy unijnych, a nie na samym ich wydawaniu. Nie chodzi o budowanie kolejnych aquaparków, basenów czy stadionów, lecz o inwestycje, których efektem będzie rozwój gospodarczy — mówił wicepremier Mateusz Morawiecki podczas konferencji „Fundusze Europejskie. Nowoczesna gospodarka siłą rozwoju”. Wydarzenie organizowane przez Ministerstwo Rozwoju (MR) odbyło się w poniedziałek na stadionie PGE Narodowy w Warszawie.

Resort zaprezentował przedsiębiorcom i innym uczestnikom wydarzenia dotychczasowe wyniki rozdzielania dofinansowania oraz zaprezentował planowane kolejne ułatwienia dla wnioskodawców. Do końca listopada resort rozwoju uruchomił w ramach krajowych programów operacyjnych aż 495 naborów na 109,9 mld zł unijnego wsparcia. W tym czasie beneficjenci złożyli 13,6 tys. wniosków o dofinansowanie projektów na łączną kwotę 157,1 mld zł. Efekt? Rozdysponowano już 23 proc. budżetu krajowych programów, czyli blisko 42 mld zł. Oprócz wspomnianych przez wicepremiera inwestycji kluczem do rozwoju mają być nowatorskie rozwiązania oraz edukacja. — To przełoży się na budowę innowacyjnej gospodarki — podkreślał Mateusz Morawiecki.

Ministerstwo Rozwoju zmieniło filozofię wydawania funduszy unijnych. Chce, aby spóźniony Plan Marshalla dla Polski zadziałał w odpowiedni sposób. Dzięki europejskim pieniądzom ma przybywać m.in. laboratoriów dla naukowców oraz programów badawczych, które przyczynią się do powstawania wysoko zaawansowanych produktów i usług.

Będzie łatwiej

Zdaniem wicepremiera, Polska ma szanse dogonić bardziej innowacyjne kraje — chodzi jednak o to, aby nie importowała dóbr produkowanych za granicą przy jednoczesnym eksporcie polskich pracowników. — Nie chcemy eksportować ludzi, tylko wysoko zaawansowane dobra, usługi i produkty. Temu ma służyć polityka spójności — mówił Mateusz Morawiecki. MR przygotowało specjalny pakiet uproszczeń, dzięki któremu fundusze unijne szybciej trafią do gospodarki, a sposób ich przyznawania będzie bardziej przyjazny dla beneficjentów. Pozytywnie wpłyną na PKB oraz na przyspieszenie inwestycji. Wicepremier szacuje, że będzie to widoczne już w drugim i trzecim kwartale 2017 r.

Również Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju, nie ma wątpliwości, że rozpędzająca się machina z grantami niebawem przełoży się na wzrost PKB. — Potrzebujemy mniej więcej dwóch kwartałów, aby było to widoczne we wskaźnikach makroekonomicznych. Ten efekt będzie na pewno znaczący. Szacuję, że w przyszłym roku może on wynieść w granicach 1 pkt. proc. PKB — podkreślił wiceminister.

W sukurs beneficjentom

Proponowane przez resort ułatwienia dotyczące inwestowania pieniędzy z obecnej perspektywy mają obowiązywać jeszcze w pierwszym półroczu 2017 r. Są one jednym z elementów ogłoszonej niedawno przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego Konstytucji Biznesu. Resort chce m.in. powołać instytucję rzecznika funduszy europejskich. Ma on być powołany w każdym podmiocie zarządzającym unijnym dofinansowaniem, w tym również w urzędach marszałkowskich. Rzecznicy będą odpowiedzialni m.in. za gromadzenie postulatów związanych z realizacją programów operacyjnych i pomagali beneficjentom w kontaktach z poszczególnymi instytucjami wdrażającymi fundusze. Ministerstwo proponuje ponadto podzielenie konkursów na unijne wsparcie na rundy. Oznacza to, że firmy, które spóźnią się ze złożeniem wniosku o dofinansowanie, będą mogły to zrobić w innym terminie.

— Takie rozwiązanie umożliwi beneficjentom skompletowanie wszystkich potrzebnych dokumentów. Będą też mogli poprawić wniosek na wstępnym etapie jego oceny. Dzięki temu więcej dobrych projektów będzie miało szansę na dofinansowanie — przekonywał Jerzy Kwieciński. Ponadto, osoby ubiegające się o pieniądze z budżetu UE nie będą musiały dostarczać dokumentów, które instytucja może sama uzyskać. Chodzi m.in. o zaświadczenia z urzędu skarbowego lub ZUS albo dane z dostępnych powszechnie rejestrów, np. KRS. Resort zapowiada również ułatwienia w postępowaniach odwoławczych.

— Czas na łączne rozpatrzenie protestu skróci się z 60 do 30 dni. Przyspieszy to ocenę wniosków — ocenił wiceminister rozwoju. MR planuje też uproszczenia w rozliczaniu już przyznanego dofinansowania. Nie chce karać beneficjenta odsetkami, jeżeli ten nie złoży na czas wniosku rozliczającego pieniądze lub będzie musiał zwrócić fundusze z przyczyn od niego niezależnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał Partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Kluczem do rozwoju inwestycje i innowacje