Czytasz dzięki

KNF zakręca kurek z kredytami on-line

opublikowano: 15-07-2014, 00:00

Nadzór nie zgadza się, żeby banki zapuszczały żurawia w rachunki klientów konkurencji. Ma na myśli trzy konkretne instytucje.

List jest krótki, ale dosadny i dla trzech banków bardzo bolesny. „W ostatnim czasie nadzór zidentyfikował przypadki, w których banki proszą potencjalnych klientów w procesie wnioskowania o kredyt o podanie danych logowania do rachunków tych klientów prowadzonych przez inne banki. Umożliwia to m.in. dostęp do historii rachunku danej osoby w innym banku” — pisze Komisja Nadzoru Finansowego we wstępie listu skierowanego do banków.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

„Ostatni czas” trwa już ponad 18 miesięcy — w lutym 2013 r. Idea Bank, jako pierwszy gracz na rynku, zaczął oferować przedsiębiorcom kredyty on-line w całkowicie zautomatyzowanym procesie. Potem usługę osobom indywidualnym zaoferował Alior, na końcu mBank. Polega ona na tym, że o kredyt przez internet może wnioskować osoba, która nie jest klientem żadnego z tych trzech banków, bez konieczności dostarczania zaświadczeń i w ogóle całej papierologii. Proces jest automatyczny. Bank ocenia zdolność kredytową zainteresowanego, logując się, za jego zgodą, do jego konta w macierzystym banku, gdzie sprawdza przepływy, saldo, historię. Komisja poczuła się zaniepokojona takimi „praktykami” i sama przeszła do działania. „Wobec banków stosujących kwestionowane praktyki podjęte zostały indywidualne działanianadzorcze zmierzające do zmiany postępowania tych banków” — czytamy w stanowisku KNF.

Komisji nie podoba się przede wszystkim to, że łamana jest podstawowa zasada bezpieczeństwa w relacji klienta z bankiem, czyli obowiązek zachowania przez klienta w tajemnicy danych do logowania do konta. KNF wytyka bankom, że takie postępowanie „może zaprzepaścić wieloletnie działania edukacyjne środowiska bankowego uświadamiające klientom banków istotność powyższej zasady”. Zainteresowane banki analizują stanowisko KNF. Nieoficjalnie stwierdzają, że ostrożność nadzoru jest zbyt daleko.

— Proces kredytowy jest całkowicie bezpieczny. Dane klienta nie są nigdzie zapisywane ani przechowywane — argumentuje przedstawiciel jednego z banków. Banki, które nie oferują takiej usługi, mają jednak zdanie zbieżne z poglądami KNF.

— Nie można w imię innowacji i przyspieszenia procesu kredytowego łamać zapisów umowy rachunku, która zobowiązuje klienta do zachowania loginów w tajemnicy — mówi jeden z bankowców.

Rada Bezpieczeństwa Elektronicznego przy ZBP pracuje nad rozwiązaniem, które może pogodzić obydwie strony. Rozważany jest pomysł stworzenia systemu porozumień między bankami o wymianie informacji o klientach ubiegających się w obcej instytucji o kredyt. Powstał zespół sterujący, który na sierpniowym posiedzeniu ma przedstawić propozycje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane