Kolejarzom przybyło pieniędzy na tory

opublikowano: 20-03-2019, 22:00

Wartość programu kolejowego wzrosła o ponad 3 mld zł. Mimo to wiele inwestycji zostanie ograniczonych

Niemal 70 mld zł będzie wart Krajowy Program Kolejowy (KPK), realizowany w latach 2014-23. To o ponad 3 mld zł więcej, niż pierwotnie planowano. Dodatkowe pieniądze pochodzą z dokapitalizowania przez skarb państwa PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK) oraz zaciągnięcia przez nie kredytu w Europejskim Banku Inwestycyjnym. Pozwolą nieco zwiększyć budżety kilku kontraktów, których wartość wykonawcy wycenili znacznie wyżej niż kolejarze. Nie wystarczą jednak, by w pełni pokryć koszty coraz droższych ofert firm budowlanych. Konieczne okazały się przetasowania na liście inwestycji i obcięcie finansowania kilku zadań.

Rządowi urzędnicy zwiększyli wartość programu kolejowego, jednak w tym roku
wykonawcy nie odczują jeszcze finansowych skutków zmian. Tegoroczne wydatki
sięgną 11 mld zł — tyle planowano w poprzedniej wersji.
Zobacz więcej

W TYM ROKU BEZ ZMIAN:

Rządowi urzędnicy zwiększyli wartość programu kolejowego, jednak w tym roku wykonawcy nie odczują jeszcze finansowych skutków zmian. Tegoroczne wydatki sięgną 11 mld zł — tyle planowano w poprzedniej wersji. Fot. WM

Na węgiel i do rezerwy

Najmocniej wzrosła wartość inwestycji na jednym z odcinków tzw. magistrali węglowej. Zwiększyła się z 2,13 mld zł, zapisanych w poprzedniej wersji KPK, do 4,2 mld zł. Znacząco zwiększyły się także planowane nakłady na modernizację kolejowych szlaków portowych.

— Nie zostanie natomiast spełniona obietnica przedstawicieli rządu i PKP PLK dotycząca pełnej modernizacji w bieżącej perspektywie unijnej linii kolejowej do Białegostoku, czyli tzw. Rail Baltiki — mówi Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.

W poprzedniej wersji programu kolejowego przewidziano prace na odcinku Czyżew — Białystok o wartości 1,63 mld zł. W aktualnym planie kwota się nie zmieniła, ale na liście inwestycji zapisano, że dotyczy tylko I fazy. Projekt podzielono na etapy, drugi — wyceniony aż na 1,73 mld zł — został wpisany na listę rezerwową i nie wiadomo, kiedy zostanie zrealizowany. Zmiany zapisów dotyczących modernizacji Rail Baltiki pozytywnie oceniają wykonawcy. Grzegorz Grabowski, prezes Torpolu, przypomina, że już w unieważnionym pod koniec ubiegłego roku przetargu (oferty przekraczały kosztorys) przewidziano wykonanie części prac w ramach opcji. Wykonawcy mieli problem z ich wyceną.

— Przeniesienie części prac na listę rezerwową ułatwi rzetelne opracowanie oferty i zaplanowanie zamówień na materiały — twierdzi Grzegorz Grabowski. Kumulacja robót budowlanych powoduje, że zakupy są dla firm budowlanych nie lada wyzwaniem. Dlatego wykonawcy rezerwują materiały z wyprzedzeniem, a dostawcy zachęcają nawet, by kupowali na zapas.

Finansowe cięcia

Oprócz przeniesienia niektórych projektów do rezerwy rządowi urzędnicy przesunęli inwestycje z listy rezerwowej na podstawową. Trafił na nią projekt modernizacji odcinka Wronki — Słonice, wyceniony obecnie na 1,28 mld zł, czyli prawie o 200 mln zł niżej niż w poprzedniej wersji. Kilku innym projektom z listy podstawowej także obcięto finansowanie. Najmocniej ograniczono fundusze na prace na linii średnicowej na odcinku od Dworca Wschodniego do Zachodniego — z 1 mld zł do 0,38 mld zł. Z prawie 600 mln zł do 20 mln zł zredukowano finansowanie prac na trasie Skarżysko Kamienna — Kielce — Kozłów.

Z niespełna 350 mln zł do blisko 150 mln zł obniżono wartość inwestycji w system dynamicznej informacji pasażerskiej i monitoring wizyjny na dworcach. Zdaniem Jakuba Majewskiego to strategiczny projekt dla pasażerów, którzy — ani na co dzień, ani w razie awarii — nie mają dostępu do informacji o ruchu pociągów. Ekspert wytyka również obniżenie w KPK ze 100 mln zł do 1,35 mln zł kwoty przeznaczonej na wzmocnienie zasilania trakcyjnego.

— Zdarza się, że mimo modernizacji linii kolejowej nie można w pełni wykorzystać jej parametrów technicznych. Brak mocy blokuje podniesienie prędkości, częstotliwości ruchu i ciężaru pociągów. Dlatego wzmocnienie zasilania musi być integralną częścią inwestycji w nowe linie — uważa Jakub Majewski.

Do czasu zamknięcia dzisiejszego wydania „PB” resort infrastruktury nie odpowiedział na nasze pytanie dotyczące przyczyn ograniczenia finansowania akurat tych inwestycji. W obecnej wersji KPK nie zmieniono natomiast wartości modernizacji odcinków, na których z placu budowy zeszła firma Astaldi. Realizowała np. prace na odcinku Rawicz — Leszno, a jej oferta opiewała na 355 mln zł. Szansę na dokończenie zlecenia ma Torpol, który prace wycenił na 462 mln zł.

Porty i cykl wydatków

W nowej wersji KPK wartość inwestycji w poprawę dostępu do portu w Gdyni zwiększono z 0,93 mld zł do 1,63 mld zł, a w Gdańsku — z 0,63 mld zł do 1,23 mld zł.

Modernizacja sieci do Szczecina i Świnoujścia także będzie droższa, wartość projektu zwiększono w KPK z 0,61 mld zł do 1,33 mld zł. W poprzedniej wersji programu planowano też, że w latach 2020-21 inwestycje kolejowe będą kosztować po 12 mld zł w każdym roku, a w obecnej wersji wpisano 13 mld zł. Pierwotnie zakładano również tzw. spłaszczenie cyklu inwestycyjnego.

Chodziło o to, by w każdym roku wartość inwestycji była zbliżona, co pozwala uniknąć gwałtownego wzrostu i spadku kwot wypłacanych wykonawcom — np. w 2022 r. wydatki miały spaść do 9,3 mld zł z 12 mld zł w 2021. Tymczasem zmniejszą się z 13 mld zł do niespełna 8 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu