Koleje Mazowieckie rozbiły bank

opublikowano: 15-03-2018, 22:00

Spółka szykuje się do inwestycji za 2 mld zł. Zdobyła unijne dotacje, kończy rozmowy z bankami i umowę ze Stadlerem

W obecnej unijnej perspektywie najwięcej pieniędzy na inwestycje taborowe spośród wszystkich krajowych przewoźników zdobyły Koleje Mazowieckie (KM). Wygrały konkurs Centrum Unijnych Projektów Transportowych na dofinansowanie 55 elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT). Zakup sześciu sfinansują z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Potrzebują jednak jeszcze pieniędzy na zabezpieczenie wkładu własnego i zakup kolejnych 10 pojazdów oraz wybudowanie punktu utrzymaniowego w Radomiu. W sumie do końca 2022 r. zamierzają kupić aż 71 pociągów.

Robert
Stępień, prezes Kolei Mazowieckich, zapewnia, że mimo kosztownych inwestycji
oraz rosnących kosztów spółka będzie prowadzić stabilną politykę taryfową, by
nie zniechęcać pasażerów ciągłymi podwyżkami.
Zobacz więcej

CENA I STANDARD

Robert Stępień, prezes Kolei Mazowieckich, zapewnia, że mimo kosztownych inwestycji oraz rosnących kosztów spółka będzie prowadzić stabilną politykę taryfową, by nie zniechęcać pasażerów ciągłymi podwyżkami. Fot. Marek Wiśniewski

— Prowadzimy rozmowy z dwoma dużymi polskimi bankami. Wkrótce zamierzamy je sfinalizować. W sumie nasz projekt inwestycyjny łącznie z kosztami usług serwisu jest wart około 2 mld zł. Dofinansowanie unijne stanowi ponad 670 mln zł, natomiast resztę nakładów sfinansujemy kredytem — mówi Robert Stępień, prezes KM.

Mazowieckie szlaki

Dostawcą składów będzie Stadler, z którym spółka zamierza podpisać na przełomie marca i kwietnia umowę przekazania pierwszych sześciu pięcioczłonowych pojazdów flirt. Do KM trafią w 2019 r. i będą kursować między Warszawą a Działdowem. Po 12 EZT trafi na linie Sochaczew — Warszawa — Celestynów oraz Skierniewice — Warszawa — Mińsk Mazowiecki, 15 na trasę Góra Kalwaria — Czachówek — Warszawa — Modlin, a 16 obsłuży odcinek Warszawa — Tłuszcz. To linia prowadząca aż do Małkini, ale spółka nie może wydłużyć kursu nowych składów do tej miejscowości, ponieważ dofinansowanie unijne jest przyznane na przejazdy w tzw. warszawskim obszarze funkcjonalnym.

10 składów, na które KM jeszcze szukają finansowania, będzie przeznaczonych na trasy Radom — Drzewica, Radom — Skarżysko-Kamienna, Radom — Dęblin i Radom — Warka.

Mimo że pociągi zostaną dostarczone do 2022 r., płatności za nie będą rozłożone aż do 2031 r. Do tego czasu obowiązuje także umowa KM z Urzędem Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego na finansowanie usług. Będzie ona zabezpieczeniem kredytowego finansowania projektu.

Struktura taboru

Dzięki zakupom bardzo odmłodzi się tabor mazowieckiego przewoźnika. Spółka ma 317 pojazdów, w tym 119 niemal nowych, dostarczonych w ostatniej dekadzie. Pozostałe to zmodernizowane składy 20-30-letnie. Po zrealizowaniu kontraktu nowe składy będą stanowić dwie trzecie taboru spółki.

— Starsze, wyprodukowane w latach 80., będą sprzedawane albo wycofywane z eksploatacji — mówi Robert Stępień.

KM mają już 10 pojazdów flirt kursujących do Siedlec, a zakup kolejnych pomoże ujednolicić flotę. Dzięki temu będzie mogła oferować podobny standard pasażerom i zyskać na eksploatacji i serwisowaniu. KM dysponują pojazdami niemal wszystkich działających na polskim rynku producentów, ale — zdaniem Roberta Stępnia — flirty spisują się najlepiej. Są niemal bezawaryjne.

Z prywatnym partnerem

Nawet jednak niemal bezawaryjne składy trzeba serwisować. KM planują więc budowę w formule PPP bazy utrzymaniowej w Sochaczewie.

— Zamierzamy wykonać inwestycję w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. W III kw. 2018 r. wybierzemy partnera prywatnego. Dysponujemy terenem, na którym powstanie baza, a prywatny partner ją zbuduje — mówi Robert Stępień.

Partner będzie także zarządzał bazą, w której mogą być serwisowane i naprawiane nie tylko pojazdy KM, ale także innych przewoźników. Robert Stępień nie ujawnia budżetu projektu, zapewnia, że jest liczony „w setkach milionów złotych”. Z pewnością będzie to jedna z największych w Polsce inwestycji PPP.

Wnioski w przetargu na wykonanie bazy złożyli: Alstom Konstal, Bombardier Transporation Polska, Aldesa Development, Mallena Investments, konsorcjum Stadler Service Polska i Stadler Polska, a także konsorcjum Pesa Bydgoszcz wspólnie z ZNTK Mińsk Mazowiecki.

Robert Stępień ma nadzieję, że dzięki odnowie taboru zachęci pasażerów do korzystania z usług. W trakcie modernizacji i wyłączania z eksploatacji odcinków linii wiele osób rezygnuje z jazdy pociągami, a lepszy standard sieci i pociągów może zachęcić ich do powrotu. Prezes KM przypomina, że kiedy utworzono je 15 lat temu, przewoziły 40 mln pasażerów rocznie, a obecnie ponad 62 mln. Codziennie na mazowieckie szlaki wyrusza średnio 800 pociągów. Spółka ma ponad 20-procentowy udział w rynku i zajmuje drugie miejsce w Polsce pod względem liczby przewożonych podróżnych. © Ⓟ

Okiem Eksperta - Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej

Przewaga Stadlera

Większość kolei samorządowych należących do urzędów marszałkowskich rozpoczyna działalność, kupując tabor albo otrzymując nowe pojazdy od właściciela. Koleje Mazowieckie natomiast przejęły stary majątek po PKP i cyklicznie go odnawiają. Obecny plan zakupu nowych składów i budowy zaplecza serwisowego robi wrażenie i pozwoli spółce znacznie poprawić strukturę taboru. Zakładam też, że skoro przetarg na dostawę pojazdów wygrał Stadler, ma on największe szanse zdobyć też kontrakt dotyczący budowy zaplecza w Sochaczewie w modelu PPP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Koleje Mazowieckie rozbiły bank