Kolejny samorząd na lodzie

opublikowano: 16-02-2020, 22:00

Firma, która odbierała odpady od mieszkańców, wypowiedziała umowę w Chorzowie. Twierdzi, że nie podołała sytuacji na rynku.

Zalegające worki ze śmieciami na ulicach — takiego scenariusza obawiają się mieszkańcy Chorzowa. W lutym spółka Alba, z którą samorząd popisał wcześniej wieloletnią umowę na odbiór odpadów, zerwała kontrakt.

— Według tego wypowiedzenia umowa przestaje obowiązywać 15 lutego — informuje Kamil Nowak, rzecznik prasowy urzędu miasta Chorzów.

Dodaje, że miasto w tej sytuacji musi jak najszybciej przygotować i ogłosić przetarg, w którym wybierze nowego operatora. Firma uzasadniła wypowiedzenie trzyletniej umowy, wartej ponad 79 mln zł, tym, że nie jest w stanie sprostać sytuacji na rynku, m.in. rosnącym kosztom. Musi liczyć się za to z karami umownymi.

— Chorzów będzie egzekwować od Alby kary za zerwanie umowy. Kara wynosi 10 proc. wartości usług, które pozostały do wykonania od wypowiedzenia umowy do jej zakończenia — mówi Kamil Nowak.

Miasto ma w Albie 30 proc. udziałów, ale — jak tłumaczy samorząd — w związku z tym, że nie jest większościowym udziałowcem, nie miało wpływu na decyzję firmy. Co ciekawe, Alba wygrała przetarg na odbiór odpadów w Chorzowie, proponując taką, a nie inną stawkę ledwie rok wcześniej (umowa obowiązywała od 1 stycznia 2019 r.), czyli już po wejściu w życie tzw. ustawy pożarowej, która narzuciła na branżę wymogi związane m.in. z monitoringiem miejsc składowania i magazynowania odpadów i po wzroście tzw. opłat marszałkowskich, płaconych przez firmy za każdą tonę opadów, które zamiast do recyklingu trafiają na wysypiska. Od tego czasu m.in. wzrosła pensja minimalna i pojawił się obowiązek ewidencji odpadów w rządowej Bazie Danych o Odpadach, która według rządowych założeń ma uszczelnić rynek. Alba wskazała oba czynniki jako jedne z powodów wypowiedzenia umowy. Poza tym, wskazuje m.in. presję na osiąganie wyższych poziomówrecyklingu, która dla firmy wiąże się z koniecznością uiszczania różnych opłat.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Chorzów nie jest pierwszą gminą, w której firma wywożąca śmieci wypowiedziała umowę samorządowi. Rok temu z podobną sytuacją mierzyły się na przykład Nieporęt i Nisko. Od wielu miesięcy opłaty za wywóz śmieci rosną w całej Polsce, często nawet o kilkaset procent. Firmy zajmujące się gospodarką odpadami (które na ogół podpisują z gminami kilkuletnie umowy) proponują w przetargach wyższe stawki, a samorządy przerzucają koszty na mieszkańców. Biznes odpadów tłumaczy podwyżki wzrostem kosztów — m.in. w związku z reformami rynku (których celem jest walka z szarą strefą i poprawa poziomów recyklingu) — a także drożejącym prądem i presją płacową. Niektórzy eksperci podkreślają, że wiele firm znacząco podniosło w ostatnim czasie też marże.

Tymczasem samorząd Chorzowa ogłosił sytuację awaryjną.

— W poniedziałek 17 lutego odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Miasta poświęcona tej sytuacji — mówi Kamil Nowak.

Zapewnia, że w okresie przejściowym, tj. do czasu wyboru w przetargu nowego operatora, śmieci będą odbierane spod domów i bloków tak jak dotychczas. Nie informuje jednak, która firma zagwarantuje ciągłość odbioru śmieci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane