Kołodziejski: Opinie departamentów KRRiT o ustawie medialnej druzgocące

PAP
opublikowano: 15-01-2008, 20:26

Jako "druzgocące" określił przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski opinie poszczególnych departamentów Rady na temat projektu nowelizacji ustawy medialnej autorstwa Platformy Obywatelskiej.

O opinię do projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji poprosił KRRiT Marszałek Sejmu. Rada rozpoczęła we wtorek dyskusję na ten temat, ostatecznej opinii jeszcze nie przygotowano.

Jak powiedział we wtorek PAP Kołodziejski, podstawowe zastrzeżenie do projektu dotyczy przeniesienia kompetencji koncesyjnych do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który "jest przecież urzędem administracji rządowej".

"Mamy duże wątpliwości co do zgodności tego projektu ze standardami europejskimi i pozycją niezależnego regulatora, jakim do tej pory była KRRiT" - dodał.

Według Kołodziejskiego proponowany przez PO projekt czyni z Krajowej Rady jedynie "wydmuszkę". "Pojawia się pytanie, czy ten projekt jest w ogóle konstytucyjny" - powiedział Kołodziejski.

Według niego "poważne zastrzeżenie" budzi też fakt, że "ta nowela nie uwzględnia ani jednego z rozstrzygnięć, które powinny znaleźć się w nowej ustawie o rtv jak np. przepisy antykoncentracyjne".

Główne zmiany, które zakłada przygotowany przez PO projekt to: zwiększenie składu KRRiT z pięciu do siedmiu członków: trzech powoływałby Sejm, a po dwóch Senat i prezydent.

Zgodnie z projektem, do KRRiT wybierane mają być osoby, które będą miały co najmniej dwie rekomendacje wyższych uczelni, stowarzyszeń twórców lub ogólnokrajowych organizacji samorządu dziennikarskiego. Tak wybrana Rada w porozumieniu z ministrem skarbu ma przeprowadzać jawne konkursy na członków rad nadzorczych i zarządów mediów publicznych.

Członków zarządów oraz rad nadzorczych mediów publicznych powoływałoby walne zgromadzenie akcjonariuszy, czyli w tym przypadku Minister Skarbu Państwa.

Nowa ustawa miałaby też uszczuplić koncesyjne kompetencje KRRiT - decyzje w tych sprawach zostałyby przeniesione do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, a Krajowej Radzie pozostawiono by sprawowanie kontroli programowej nad nadawcami. Rada nie miałaby też żadnej możliwości egzekucji - kary pieniężne za naruszenia przepisów koncesji nakładałby również UKE.

Z nowych kompetencji Rada miałaby inicjować postępowania sądowe i administracyjne związanych z naruszeniami wolności słowa i przepisów ustawy Prawo prasowe.

Z obecnej ustawy o rtv projekt wykreśla też przepis, iż KRRiT wspólnie Prezesem Rady Ministrów wyznacza kierunki polityki państwa w dziedzinie radiofonii i telewizji.

Projekt zakłada także, że zarządy radia i telewizji mają liczyć od jednego do trzech członków (obecnie od jednego do pięciu), a w rozgłośniach regionalnej radiofonii zarządy mają być jednoosobowe. Rady nadzorcze mają liczyć od trzech do siedmiu członków (obecnie liczą od pięciu do dziewięciu), a w regionalnych rozgłośniach radiowych nie więcej niż trzech członków.

Wedle zapowiedzi polityków PO projekt miałby trafić pod obrady Sejmu 22 stycznia.(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane