Komentarz Jacka Zalewskiego: Komisja daje alibi rządowi

Jacek Zalewski
21-11-2008, 07:07

Prace sejmowej komisji do spraw nacisków (jej pełna nazwa zajęłaby połowę tego komentarza) potwierdza prawdę, która objawiła się już w poprzedniej kadencji — że jeśli komisja z założenia służy ma  pognębieniu poprzedniej ekipy rządzącej przez obecną, to nic z tego nie wyjdzie.

Jak pamiętamy, w poprzednim Sejmie Prawo i Sprawiedliwość wraz Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin stworzyło tzw. komisję bankową, której jedynym realnym dorobkiem okazało się żenujące, oskarżycielskie przesłuchanie świadka Ewy Balcerowicz, żony prezesa NBP. Niedługo potem komisja okazała się bezprawna w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK). W nowym Sejmie Platforma Obywatelska z Polskim Stronnictwem Ludowym przeforsowały odwetową wobec PiS tzw. komisję do spraw nacisków, która już niemal rok straciła na jałowych przepychankach proceduralnych i która być może zakończy żywot tak marnie jak bankowa — właśnie zbliża się rozprawa przed TK.

Największą wartością jej prac jawi się przypomnienie atmosfery poprzedniej kadencji. Wystarczyło posłuchać na przykład Janusza Kaczmarka, Andrzeja Leppera czy Zbigniewa Ziobry, aby się wzdrygnąć z obrzydzenia dla metod walki politycznej wewnątrz ówczesnej koalicji. Dlatego funkcjonowanie komisji daje mocne alibi gabinetowi Donalda Tuska. Nawet słusznie krytykujący gabinet za opieszałość i nierealizowanie obietnic — po komisyjnej chwili wspomnień reagują otrzeźwieniem i dochodzą do wniosku, że wytrzymają nawet rozmemłanie i niekonsekwencję tych obecnych, byle tylko nie wrócili tamci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Komentarz Jacka Zalewskiego: Komisja daje alibi rządowi