Komentarz Jacka Zalewskiego: Nyon przemówił, sprawa skończona

Jacek Zalewski
14-05-2009, 07:46

Union of European Football Associations (UEFA) ważne decyzje najczęściej ogłasza na wyjazdowych posiedzeniach władz — jak wczoraj w Bukareszcie — ale przywołanie w tytule jej siedziby w Nyon koło Genewy oraz przetworzenie maksymy "Roma locuta, causa finita" wydaje się jak najbardziej zasadne. Jak rozstrzygnięcia Kościoła są wiążące dla wiernych, tak wyznawcy piłki muszą podporządkować się decyzjom dotyczącym EURO 2012.

W odniesieniu do Polski UEFA nie powiedziała nic nowego. Podtrzymała ważność umów dawno podpisanych z czwórką miast — Warszawą, Gdańskiem, Poznaniem i Wrocławiem — zgłoszonych przez Polskę trzy lata temu, w aplikacji o przyznanie organizacji EURO 2012. Dlatego zawód i lament Krakowa oraz Chorzowa nie ma jakichkolwiek podstaw prawnych, sportowych ani moralnych. Zaś historyczny argument, że drużyna Kazimierza Górskiego lubiła grać na Stadionie Śląskim — co jest najprawdziwszą prawdą, np. w 1973 r. piłkarze wymogli na PZPN przeniesienie z Warszawy do Chorzowa ważnego eliminacyjnego meczu z Walią — dzisiaj wygląda jednak śmiesznie.

Między wierszami wczorajszego komunikatu, UEFA nadała inny ważny sygnał. Bez względu na to, czy proporcja miast meczowych między Polską a Ukrainą wyniesie 4:4, czy 4:2 — to bezdyskusyjnie utrzymana zostanie równowaga 2:2 w liczbie grup eliminacyjnych oraz 8:8 w liczbie drużyn. Notabene podczas EURO 2012 rozegranych zostanie 31 spotkań i Ukraina ma tu przewagę 16:15. Tak miało być od początku, to ukłon w stronę Hryhorija Surkisa, prawdziwego ojca finałowego turnieju w obu naszych państwach. W najgorszym wypadku Ukraińcy przyjmą dwie grupy na zaledwie dwóch stadionach, ale to problem ich i UEFA — w końcu murawa daje się zregenerować w 24 godziny. Dlatego mrzonki naszych polityków, że Polska być może zorganizuje 75 proc. turnieju, były, są i będą dyletanckim chciejstwem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Komentarz Jacka Zalewskiego: Nyon przemówił, sprawa skończona