Komentarz Jacka Zalewskiego: Obrażalstwo jest objawem małości

Jacek Zalewski
24-08-2009, 07:58

Rozpoczynające się w środę posiedzenie Sejmu kończy polityczne wakacje. W Polsce i tak nie przebiegają one jak, powiedzmy, w zachodniej Europie, gdzie sierpień jest kanikułą absolutną. U nas ten miesiąc obfituje w narodowe rocznice, wymuszające aktywność przynajmniej władzy wykonawczej. Niestety, w tym roku upały skierowały ową aktywność na  manowce. Na pierwszy plan wybił się wątek wzajemnego obrażalstwa najwyższych funkcjonariuszy państwa.

Rekord ustanowił wicepremier i minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna , który od prezydenta Lecha Kaczyńskiego — a realnie od szefa BBN Aleksandra Szczygły — dostał 15 sierpnia kosza. Z jedenastu jego wniosków generalskich przeszły tylko dwa. W związku z tym obrażony minister oznajmił, iż do końca kadencji obu panów — czyli praktycznie do 23 grudnia 2010 r. — już żadnych wniosków nie ponowi! A przecież w jego resorcie najwyższy menedżment nie nosi tytułów prezesów, lecz właśnie generalskie wężyki z gwiazdkami, wiążące się również z uposażeniami. Zatem deklaracja wicepremiera i ministra Grzegorza Schetyny oznacza dokładnie tyle: "przez półtora roku zasuwacie na stanowiskach zaniżonych prestiżowo i finansowo, bo ja do tego Szczygły na kolanach nie pójdę". Na szczęście w spółkach skarbu państwa taka niedorzeczność jest niemożliwa.

Również obrażalstwo było podłożem kompetencyjno-prestiżowego starcia ministra obrony narodowej Bogdana Klicha z dowódcą wojsk lądowych gen. broni Waldemarem Skrzypczakiem, zakończonego dymisją generała. W gigantycznym medialnym zgiełku niemal zginęła okoliczność najważniejsza dla oceny tej ośmieszającej MON sprawy — otóż trzyletnia kadencja dowódcy wojsk lądowych planowo i tak kończyła się 3 października, a na następną generał Skrzypczak nie miał szans (mianuje prezydent, ale na wniosek ministra). Oczywiście żadna to pociecha, że finał wojskowego starcia był dokładnie taki, jakim kończą się konflikty ministra skarbu z prezesami państwowych spółek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Komentarz Jacka Zalewskiego: Obrażalstwo jest objawem małości