Komornik drenuje Mazowsze za janosikowe

opublikowano: 09-04-2014, 00:00

Przez zaległości w płaceniu janosikowego zajęto konta. Skarbnik uspokaja — samorządowe spółki będą działać.

Współczesny Janosik, zabierający bogatym, by — przynajmniej w teorii — oddać biednym, ma w kieszeni legitymację komorniczą. We wtorek, 8 kwietnia, z powodu zaległości w płaceniu tzw. janosikowego zajęte zostały konta województwa mazowieckiego. Poszło o ok. 60 mln zł.

Zobacz więcej

PUSTKI W KASIE: Komornik zajął konta województwa mazowieckiego, którego skarbnikiem jest Marek Miesztalski, by ściągnąć janosikowe za grudzień 2013 r. Mazowsze zalega jeszcze z daniną za listopad, a także marzec tego roku. [FOT. WM]

— Chodzi o ratę janosikowego za grudzień, odsetki od niej, a także 5 proc. kosztów egzekucji i 1 proc. opłaty manipulacyjnej, ściąganej przez komornika. Na kontach było nieco ponad 29 mln zł — mówi Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza. W tym roku województwo zapłaciło raty janosikowego za styczeń i luty (po 54 mln zł), zaciągając na ten cel kredyt. Za marzec wpłaciło tylko 1,7 mln zł — bo tyle „zostało na rachunku po zrealizowaniu zadań własnych samorządu”.

Za kwiecień ma zapłacić do połowy miesiąca, ale z komornikiem na koncie pewnie tego nie zrobi. Na tym zaległości się nie kończą.

— Toczy się jeszcze postępowanie w sprawie janosikowego za listopad, reszta ubiegłorocznych zobowiązań jest uregulowana. Pieniądze z CIT i PIT wpływają zawsze w drugiej połowie miesiąca, więc prawdopodobnie wtedy spłacimy do końca janosikowe za grudzień — mówi Marek Miesztalski.

Na początku marca Trybunał Konstytucyjny ocenił,że przepisy o janosikowym są niezgodne z ustawą zasadniczą. Doszedł do wniosku, że o ile bogatsze samorządy powinny pomagać biedniejszym, o tyle nie mogą robić tego w oderwaniu od realiów gospodarczych — tymczasem w ostatnich latach Mazowsze, mimo spadku dochodów, musiało płacić coraz wyższe janosikowe.

Wyrok nie oznacza jednak, że województwo może się do kontrowersyjnych przepisów nie stosować — będą obowiązywać jeszcze przez 18 miesięcy od jego wydania.

— Funkcjonowanie spółek z naszym udziałem nie jest obecnie zagrożone. Być może nie przekażemy w terminie dotacji dla Kolei Mazowieckich, ale to nie znaczy, że pociągi przestaną jeździć — mówi Marek Miesztalski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu