Kontrola nad drukiem

MICHAŁ CZEREDYS prezes firmy Arcus
opublikowano: 29-01-2014, 00:00

Skoro w naszych biurach ciągle jeszcze króluje papier, co możemy zrobić, by ograniczyć koszty druku?

KOMENTARZ

Według badań tylko nieliczne przedsiębiorstwa (około 10 proc.) mogą pochwalić się tym, że większość ich dokumentów ma formę elektroniczną. Skoro w naszych biurach ciągle jeszcze króluje papier, co możemy zrobić, by ograniczyć koszty druku?

Wielu użytkowników nie jest w stanie powiedzieć, ile wydają na druk w miesiącu, kwartale czy roku.

A konieczne jest monitorowanie tego procesu. Warto zacząć od audytu, który pozwoli sprawdzić stan urządzeń, ich liczbę, rozmieszczenie, sprawność, a także potrzeby pracowników. Taka analiza odpowie również na pytanie, czy forma finansowania nie obciąża budżetu i płynności finansowej firmy. Dopiero ta wiedza umożliwia wybór właściwego rozwiązania. Wbrew pozorom złym pomysłem jest zakup tanich urządzeń. Okazują się bowiem zwykle drogie w eksploatacji. Są wykonane z gorszych materiałów, przez co częściej się psują. Nie mają tak pożytecznych funkcji jak automatyczny druk dwustronny czy uśpienie urządzenia, co wpływa na zużycie papieru i prądu. Jeśli kogoś nie stać na zakup dobrej maszyny, może ją wydzierżawić.

Ważne jest również zdyscyplinowanie pracowników.

Kiedy wiedzą, że wydruki są raportowane, raczej nie kserują prywatnych książek, notatek czy dokumentów na firmowym sprzęcie. Można też odgórnie określić limit drukowanych stron na osobę i zarządzać dostępem do funkcji druku kolorowego lub jednostronnego. [MK]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MICHAŁ CZEREDYS prezes firmy Arcus

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu