Konwergencja ze strefą euro nie będzie łatwa-BIS

Kazimierz Krupa
opublikowano: 30-06-2003, 12:52

Konwergencja ze strefą euro nie będzie łatwa-BIS BAZYLEA. Szwajcaria (Reuters) - Bank Rozliczeń Międzynarodowych (BIS) podał w
poniedziałek, że osiągnięcie przez kraje Europy Środkowej i Wschodniej, które chcą
przyjąć wspólną walutę, konwergencji ze strefą euro może być trudniejsze niż to sugerują
obecne wskaźniki ekonomiczne. BIS, bank i forum dyskusyjne dla najważniejszych banków centralnych świata podał w
swoim rocznym raporcie, że największym problemem na drodze do przyjęcia euro może być
wysoki deficyt budżetowy i, w niektórych przypadkach, wysoka inflacja. Według BIS banki centralne krajów regionu powinny być bardzo ostrożne przy ustalaniu
poziomu stóp procentowych. Zbyt wysokie stopy mogłyby przyciągnąć kapitał spekulacyjny, co wzmocniłoby lokalne
waluty i utrudniło redukcję deficytu. Z kolei zbyt niski poziom stóp spowoduje nadmierny
wzrost inwestycji i pobudzi inflację, uważa bank. "Osiągnięcie nominalnej konwergencji w ciągu następnych dwóch lub trzech lat może się
okazać dla polityków (z Europy Środkowej i Wschodniej) zadaniem trudniejszym, niż to
sugerują obecne dane" - napisano w raporcie BIS. Według banku kraje aspirujące do strefy euro powinny starać się spełnić kryteria z
Maastricht, w tym także te dotyczące deficytu budżetowego i długu publicznego, gdy tylko
wejdą do systemu ERM-2. PROBLEMY Z DEFICYTEM BIS jest zdania, że wejście do systemu ERM-2 z deficytem w wysokości pięciu lub
sześciu procent PKB, wobec mniej niż trzech procent zapisanych w Traktacie z Maastricht,
zmusiłoby banki centralne w regionie do utrzymywania stóp procentowych na poziomie
wyższym niż w strefie euro. Spośród krajów Europy Środkowej tylko Słowenia, Łotwa i Litwa spełniały w 2002 roku
kryterium dotyczące deficytu. We wszystkich tych trzech krajach dług publiczny był niższy niż 60 procent PKB. BIS spodziewa się przyspieszenia wzrostu gospodarczego w regionie w 2003 roku. Według
jego prognozy wyniesie on średnio 3,7 procent wobec 3,5 procent w roku ubiegłym. Wśród kluczowych państw regionu Czechy mają osiągnąć wzrost na poziomie 2,5 procent
wobec 2,0 procent w 2002 roku. Węgry mają się rozwijać w tempie 3,5 procent po 3,3
procent w 2002, a Polska 2,8 procent po 1,4 w roku ubiegłym. Średnia stopa inflacji w regionie ma wynieść 5,4 procent wobec 6,1 w roku ubiegłym. BIS podkreśla jednak, że największym wyzwaniem jest wysoki poziom deficytu
budżetowego w regionie. W tym roku ma on wzrosnąć średnio do 4,2 procent PKB z 4,1
procent w roku ubiegłym. I tak w Czechach deficyt ma wzrosnąć do 5,6 z 5,3 procent, a na
Węgrzech do 4,7 z 4,0 procent. ((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Olga Markiewicz; Reuters Messaging:
tomasz.krzyzanowski.reuters.com@reuters.net; Reuters Serwis Polski, tel +48 22
653 9700, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Konwergencja ze strefą euro nie będzie łatwa-BIS