Korolec: nie jesteśmy gotowi do dalszych zobowiązań redukcji emisji

PAP
07-10-2014, 07:34

Nie jesteśmy dzisiaj jako kraj gotowi do tego, żeby podejmować dalsze zobowiązania redukcyjne ponad to, co zostało już przyjęte w prawie europejskim - powiedział w rozmowie z PAP wiceminister środowiska, pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Marcin Korolec.

Zobacz więcej

Marcin Korolec Marek Wiśniewski

Obowiązujący do 2020 r. pakiet energetyczno-klimatyczny zakłada 20-proc. redukcję emisji CO2 i 20-proc. udział energii odnawialnej. KE na początku roku zaproponowała 40-proc. redukcję emisji CO2 do 2030 r. i europejski cel zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii do poziomu 27 proc.

Według wiceministra w Europie panuje mit, że UE jest liderem procesu redukcji emisji. Przyznał, że Unia rzeczywiście robi więcej, niż inne państwa i ma najbardziej restrykcyjną politykę klimatyczną, ale większość państw Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) przedstawia bardziej racjonalne podejście i nie zbliża się do tak ambitnego celu politycznego, jakim jest plan redukcji gazów cieplarnianych o 40 proc. do 2030 roku.

Zdaniem Korolca tak radykalna polityka klimatyczna niesie dla Unii Europejskiej cały szereg wyzwań; Europa obecnie przechodzi jedną z największych zapaści gospodarczych w swojej historii, a realizowanie tego celu m.in. zagraża przemysłowi w Europie.

"Skoro znacznej części kolegów na zewnątrz zależy na tym, aby realizować tę politykę, nie musimy się im przeciwstawiać - mówił. - Ale wydaje mi się, że mandat negocjacyjny, który sformułowała premier Ewa Kopacz w expose czy inne wystąpienia pani premier, są jasne".

Szefowa rządu w swym przemówieniu programowym, wygłoszonym w ubiegłą środę w Sejmie zapewniała, że polski rząd nie zgodzi się na zapisy, które skutkowałyby wyższymi kosztami dla gospodarki i wyższymi cenami energii w Polsce.

Wiceminister Korolec przypomniał, że Polska jest jednym z liderów redukcji emisji gazów cieplarnianych. Zwrócił także uwagę na o wiele niższe cele redukcji emisji w krajach rozwiniętych, takich jak Australia, Kanada czy Norwegia.

Korolec poruszył również kwestię wysokich cen energii w UE i wskazał na zaniepokojenie kręgów przemysłowych. "Tyle tylko, że w procesie instytucjonalnym dyskusji w Brukseli te głosy (przemysłu) nie są zawsze brane pod uwagę. Stowarzyszenia przemysłowe w wielu krajach, nawet w największych gospodarkach europejskich, bardzo często kwestionują zasadność tych instrumentów czy takiego kształtu polityki klimatycznej, jakie proponuje Komisja Europejska na przyszłość" - zaznaczył.

Ponadto - jego zdaniem - wbrew unijnym propozycjom ponownego uprzemysłowienia Europy, polityka ta grozi redukcją przemysłu w UE.

Politykę tę kwestionują także nowi członkowie Unii. "Rzeczywiście państwa Grupy Wyszehradzkiej (Czechy, Polska, Słowacja i Węgry - PAP), Rumunia, Bułgaria, państwa bałtyckie, to są państwa, które są w procesie dochodzenia do średniego poziomu zamożności Unii Europejskiej i w tym sensie w sposób naturalny, czy w sprawach klimatycznych, czy również w innych sprawach, jest bardzo duża zbieżność całego szeregu interesów" - powiedział Korolec.

We wtorek na spotkaniu w Bratysławie ministrowie środowiska Grupy Wyszehradzkiej oraz towarzyszący im przedstawiciele Bułgarii i Rumunii uznali, że proponowane przez UE cele dotyczące ochrony klimatu są zbyt ambitne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Korolec: nie jesteśmy gotowi do dalszych zobowiązań redukcji emisji