Krajowe TFI są passe. Już niedługo

Anna Borys
27-08-2008, 07:44

Trafić idealnie w dołek — to marzenie każdego kupującego inwestora i klienta TFI. Zwłaszcza teraz, po wielu miesiącach mocnych spadków.

Niestety, w praktyce to trudne do zrealizowania. O wiele łatwiej skaleczyć się, próbując złapać spadający nóż. Bezpieczniej więc wydaje się poczekać na mocniejsze ubicie dna na parkiecie i ewentualne dłuższe wzrosty indeksów. Tyle że wtedy trzeba się pogodzić z utratą części możliwych korzyści. Obecnie wielu krajowych zarządzających obstawia, że dołek na giełdzie nastąpi jesienią. Czy warto już zajmować pozycję? Nie jest to proste. Specjaliści przewidują, że klientom TFI z reguły trzeba więcej czasu, aby wrócić na parkiet po gwałtownej przecenie. Tak też było w przeszłości.

Porównując sytuację z pierwszą bessą z 1994 r., można się spodziewać, że przed nami kolejna fala odpływów z TFI w wysokości nawet 25 mld zł. To jednak mało prawdopodobne. Po pierwsze, klienci TFI mają dużo wyższą wiedzę o mechanizmach rządzących rynkami finansowymi. Zdają sobie sprawę, że po bessie przyjdzie hossa. Po drugie, mamy szybko bogacące się społeczeństwo. Na razie pałeczkę od TFI przejęły produkty strukturyzowane i atrakcyjniej oprocentowane lokaty bankowe. Ta moda może się skończyć wraz z przeceną na rynku surowcowym i rozpoczęciem obniżania stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. I w końcu optymistami są przedstawiciele krajowych TFI. Wielu z nich przewiduje, że moment przełomu w funduszach tuż-tuż.

Cały artykuł w środowym Pulsie Biznesu. Zapraszamy do lektury!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Krajowe TFI są passe. Już niedługo