Kraków Airport czeka na marszałka

Małgorzata Grzegorczyk
17-08-2011, 00:00

Unia, oszczędności, obligacje i inwestor — tak port sfinansuje inwestycje za 1 mld zł.

Unia, oszczędności, obligacje i inwestor — tak port sfinansuje inwestycje za 1 mld zł.

Kraków Airport, drugie pod względem liczby pasażerów lotnisko, rozwija skrzydła. Pomogą planowane do 2015 r. inwestycje za 1 mld zł. Wkrótce zarząd ogłosi szczegóły finansowania. Od udziałowców potrzebuje 250 mln zł.

— Mamy ponad 100 mln zł własnych kapitałów, mamy wstępnie zapewnione 200 mln zł finansowania unijnego i pozyskamy finansowanie dłużne [obligacje, które obejmie bank — przyp. red.]. Jego wysokość zależy od decyzji województwa małopolskiego, której spodziewamy się na dniach — mówi Jan Pamuła, prezes Kraków Airport.

Biuro prasowe województwa nie odpowiedziało wczoraj na nasze pytania o termin podjęcia decyzji.

Zarząd województwa, które ma niecałe 23 proc. udziałów lotniska (pozostałe należą do spółki PP Porty Lotnicze — 76 proc., gminy Kraków i gminy Zabierzów), pod koniec czerwca wstępnie zaakceptował dokapitalizowanie portu kwotą 100 mln zł.

— Bylibyśmy bardzo zadowoleni, gdyby województwo dokapitalizowało port na 250 mln zł. Jeśli będzie to mniej, spodziewamy się jednocześnie zgody na wprowadzenie inwestora. Taką zgodę dostaliśmy już od pozostałych udziałowców. W przeciwnym razie oczekujemy od województwa gwarancji, dzięki którym będziemy mogli sfinansować pozostałą wartość inwestycji długiem — twierdzi Jan Pamuła.

Krakowskie lotnisko prowadzi negocjacje z kilkoma inwestorami finansowymi.

— Musimy skończyć konstruowanie finansowania w 2-3 miesiące. Nie możemy czekać. Mamy już wycenę spółki, decyzję o oddziaływaniu na środowisko, studium wykonalności — wymienia prezes Kraków Airport.

Do 2015 r. zarząd chce rozbudować terminal pasażerski, przebudować drogi kołowania, rozbudować płytę postojową dla samolotów, zbudować wewnętrzny układ komunikacyjny i postawić hotel (150 pokoi, Hilton Garden Inn). Tę ostatnią inwestycję wartą 80 mln zł prowadzi należąca do portu spółka Kraków Airport Hotel.

— Dwa tygodnie temu spółka złożyła dokumenty o pozwolenie na budowę. Domykamy finansowanie. Złożą się na nie: aport, nasze pieniądze i w 70 proc. kredyt. Wiosną 2013 r. hotel ma być gotowy — zapowiada Jan Pamuła.

Eksperci widzą przyszłość małopolskiego lotniska w jasnych barwach.

— To jedno z najlepiej rozwijających się lotnisk regionalnych w Polsce. Zewnętrzne finansowanie komercyjne, czyli kredyt lub obligacje, będzie mile widziane przez prywatnego inwestora. Udział sektora finansowego oznacza, że inwestycja została zweryfikowana pod kątem bezpieczeństwa — uważa Paweł Kuglarz z kancelarii Beiten Burkhardt.

Jego zdaniem, udane wejście inwestora zachęci kolejnych, by uważnie przyjrzeć się polskim lotniskom.

Inwestycje w port pozwolą obsłużyć 8 mln pasażerów rocznie. W 2010 r. krakowski port miał 2,8 mln pasażerów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kraków Airport czeka na marszałka