Krosno zbuduje otwarte baseny

opublikowano: 07-08-2016, 22:00

Basen w sam raz na ciepłe lato, a w dodatku bez kredytu — Krosno chce zbudować odkrytą pływalnię z pomocą faktora.

Już za dwa lata mieszkańcy podkarpackiego miasta zamiast na brzegu Wisłoka będą mogli rozłożyć leżaki nad czystą wodą… basenową. Przy ul. Bursaki obok Centrum Rekreacyjno-Sportowego miasto chce zbudować kompleks trzech odkrytych basenów wraz z boiskami do piłki plażowej, placem zabaw i całą infrastrukturą techniczną na schludnie zagospodarowanym przez architektów, ogrodzonym terenie. Firmy zainteresowane budową kompleksu mogą się zgłaszać do udziału w ogłoszonym niedawno przez urząd miasta przetargu. Termin składania ofert mija 9 września.

— Koszt budowy kompleksu basenowego szacujemy na około 24 mln zł. W budżecie mamy już zaplanowane na ten cel 18 mln zł, kwota ta jest rozbita na kolejne lata — dowiadujemy się w wydziale zamówień publicznych miasta. Inwestycja ma być sfinansowana na zasadach faktoringu.

Oznacza to, że wykonawca będzie mógł podpisać z bankiem i gminą umowę, na mocy której bank przejmie bieżące należności z tytułu faktur wystawianych przez wykonawcę w trakcie realizacji kolejnych etapów budowy. Gmina zyska w ten sposób odroczenie płatności i nie będzie musiała zaciągać kredytu.

— Mechanizm ten oznacza korzyści zarówno dla wykonawcy, który nie ryzykuje utratą płynności w trakcie realizacji inwestycji, jak i dla gminy. Umowa faktoringu oznacza bowiem dla samorządu zobowiązanie handlowe, a nie kredytowe. W ten sposób gmina nie ryzykuje przekroczeniem wskaźników zadłużenia w budżecie — tłumaczy Paweł Kacprzak, dyrektor departamentu faktoringu w Raiffeisen Bank Polska. Faktoring, popularny jeszcze kilka lat temu w inwestycjach samorządowych, obecnie jest nieco rzadziej spotykaną formą finansowania.

— Wynika to z tego, że gminy zwolniły nieco tempo inwestycji w związku z tym, że zmieniła się perspektywa funduszy unijnych, a to wiąże się z martwym okresem dla dotacji. Rzeczywiście, mamy teraz na rynku znacznie mniej transakcji faktoringu samorządowego niż jeszcze dwa lata temu. Poza tym trzeba zwrócić uwagę na fakt, że gminy są mocno konserwatywne, jeśli chodzi o finansowanie inwestycji. Często po prostu nie szukają alternatywnych rozwiązań, takich jak faktoring, bo stawiają na tradycyjny kredyt — uważa Paweł Kacprzak. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane