Kryptobranża będzie walczyć o siebie

opublikowano: 10-07-2018, 22:00

W tym tygodniu Izba Gospodarcza Blockchain i Nowych Technologii złoży wniosek rejestracyjny w KRS. Branża spotkała się też z wiceministrem finansów.

O pomyśle powołania Izby Gospodarczej Blockchain i Nowych Technologii Polskie Stowarzyszenie Bitcoin (PSB) informowało kilka miesięcy temu. Do inicjatywy przyłączyła się Fundacja Trading Jam Session, zrzeszająca blisko 250 tys. członków, co przyniosło wymierne efekty — wspólnymi siłami udało się zwerbować 150 firm, zarówno małych, jak dużych. Obecnie w zdecydowanej większości są to giełdy kryptowalutowe, kantory internetowe i firm programistyczne, ale w przyszłości ma to się to zmienić. Z naszych informacji wynika, że członkostwem zainteresowana jest też jedna duża korporacja i bank, jednak do czasu złożenia wniosku o rejestrację w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) założyciele nie chcą ujawnić, o kim mowa.

Czym dokładnie będzie zajmować się IGBiNT?

— W Polsce jest potrzeba zbudowania silnej reprezentacji firm z otoczenia nowych technologii, która będzie rozmawiała z rządem na temat potrzebnych regulacjiwspierających rozwój biznesu — wyjaśnia Jacek Walewski, członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin (PSB).

Wysokość składki członkowskiej zależy od wielkości firmy — kwoty zaczynają się od kilkuset złotych i sięgają kilku tysięcy. Część podmiotów, które zadeklarowały chęć przyłączenia się do inicjatywy, należy również do PSB. —

Chcemy rozdzielić obowiązki między izbę i stowarzyszenie. PSB będzie reprezentowało interesy osób fizycznych, a IGBiNT — firm — mówi Jacek Walewski.

Kto stanie na czele Izby?

Duże szanse mają osoby z komitetu założycielskiego — Robert Wojciechowski (marketingowiec), Rafał Kiełbus (programista), Piotr Bień i Łukasz Zgiep (prawnik). Pod uwagę brany jest też Filip Pawczyński, prezes PSB. To niejedyne działanie branży, które ma jej pomóc w wypracowaniu regulacji. Ok. dwóch tygodni temu Paweł Gruza, wiceminister finansów, spotkał się z przedstawicielami branży kryptowalutowej — wynika z informacji „PB”.

— Wiceminister wyszedł z propozycją, aby branża przygotowywała gotowe rozwiązania regulacyjne, które mogłyby poprawić sytuację firm działających w obszarze technologii blockchain i kryptowalut — mówi nasz informator, który zastrzega sobie anonimowość wypowiedzi.

Termin na przygotowanie propozycji zmian w prawie upływa w połowie lipca — a więc do końca tego tygodnia. Nad dokumentem, według naszego źródła, pracują trzy kancelarie prawne.

Z inicjatywą spotkania wyszli przedsiębiorcy. Co ich skłoniło do wizyty w gmachu przy Świętokrzyskiej? Prawdopodobnie, jak twierdzi nasz rozmówca, opieszałość Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), w pracach nad regulacjami dotyczącymi rynku krypto. W czerwcu powołano zespół ekspertów blockchainowych i kryptowalutowych, pracujących nad raportem, który ma być podwaliną do napisania ustawy. Deadline ustalono na maj przyszłego roku. Tymczasem prace posuwają się opieszale, a nad Wisłą jest coraz mniej kryptofirm — migrują za granicę, gdzie są jasne przepisy.

O to, jakie problemy należy rozwiązać w pierwszej kolejności, zapytaliśmy Jacka Walewskiego.

— Najważniejsze są kwestie podatkowe. Inwestorzy w dalszym ciągu nie wiedzą, jakie powinni płacić podatki. Ważne jest również określenie prawne, czy kryptowaluta jest środkiem płatniczym, czy jednak nie — zauważa Jacek Walewski.

Do momentu publikacji biuro prasowe MF nie potwierdziło nam tych informacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Kryptobranża będzie walczyć o siebie