Czytasz dzięki

Kurs EUR/PLN może pójść w górę

  • PAP
opublikowano: 22-05-2020, 16:37

Złoty może osłabić się wobec euro i podążyć w kierunku 4,54-4,55 – uważają ekonomiści. Na rynku polskiego 10-letniego długu skarbowego dochodowość może zniżkować do poniżej 1,4 proc., lecz krótki koniec krzywej pozostanie stabilny.

„W ostatnich dniach EUR/PLN nieco spadł, choć na rynku pojawiły się słabe odczyty m.in. o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej za kwiecień, które były dodatkowo sporo gorsze od konsensusu” - powiedział PAP Biznes strateg rynku walutowego PKO BP Jarosław Kosaty.

W jego ocenie należy spodziewać się lekkiego osłabienia złotego wobec euro w krótkiej perspektywie, a kurs EUR/PLN podąży w kierunku 4,54-4,55.

„Uwagę inwestorów będzie przyciągać m.in. zbliżające się posiedzenie RPP, a pewien wpływ na zachowanie się złotego mają również wypowiedzi niektórych członków RPP co do ich oczekiwań, związanych ze ścieżką stóp procentowych” – dodał ekspert.

Zdaniem Jarosława Kosatego RPP nie wycofa się podczas nadchodzącego posiedzenia (28 maja - PAP) z ewentualnej opcji obniżki stóp procentowych i utrzyma bardzo gołębią retorykę, co nie pomoże złotemu.

GUS opublikował w piątek kwietniowy odczyt sprzedaży detalicznej, z którego wynika, że w cenach stałych spadła ona o 22,9 proc. w ujęciu rocznym, podczas gdy konsensus PAP Biznes zakładał jej zmniejszenie się o 19,7 proc. rdr.

W reakcji na odczyt eurozłoty i rentowności polskich SPW nie zmieniły się istotnie.

W przypadku EUR/USD, według Kosatego, można spodziewać się, że kurs pary zejdzie poniżej 1,09 w najbliższym czasie.

„Od połowy kwietnia widać, że gdy tylko EUR/USD podchodzi pod poziom 1,10, to szybko ten ruch jest korygowany w dół” – zauważył ekonomista.

W jego opinii część inwestorów na rynku eurodolara zwróciła uwagę na ostatnią prognozę amerykańskiego Kongresowego Biura Budżetowego (CBO) na temat rynku pracy.

„CBO wskazało, że stopa bezrobocia będzie rosła do końca 2020 roku i być może nawet w roku następnym, co stało w oczywistej opozycji do optymistycznych szacunków administracji rządowej. To może sugerować, że nie będzie odbicia w gospodarce typu V, lecz bardziej prawdopodobny może być scenariusz odbicia typu U czy nawet L” – zaznaczył strateg.

„Sugestia, że będzie gorzej o wzrost niż łatwiej, może spowodować krótkoterminowo wzrost awersji do ryzyka, na czym skorzysta dolar, jednak byłoby to niekorzystne dla złotego” – dodał.

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

RYNEK DŁUGU

Podczas piątkowych notowań na krajowym rynku długu skarbowego panowały wzrosty rentowności na całej długości krzywej, najsilniejsze miały miejsce na środku i długim końcu.

„W porównaniu z rynkami bazowymi u nas była widoczna ostatnio większa zmienność, co może mieć związek z podażą długu na rynku pierwotnym” – powiedział PAP Biznes strateg rynku stopy procentowej PKO BP Mirosław Budzicki.

„Rentowności wzrosły zwłaszcza na dłuższym końcu. Wpływ na to mogły mieć m.in. napływy kapitału do klas aktywów, uznawanych za ryzykowniejsze (np. akcje), co powodowało, że niektórzy inwestorzy dokonali realokacji portfelowej na niekorzyść instrumentów dłużnych” – dodał.

W jego ocenie inwestorzy koncentrują się na potencjalnej ścieżce stóp procentowych.

„Wydaje się, że skala oczekiwań na obniżki stóp procentowych w Polsce do zera zmniejszyła się w ostatnim czasie znacząco. Mimo słabych odczytów makro za kwiecień, ciężar optyki inwestorów przesunął się na kolejne miesiące, które przyniosą odpowiedź, jak sobie radzi nasza gospodarka po zakończeniu lockdownu” – dodał.

Wpływ na rentowności długu będzie, jego zdaniem, mieć kilka czynników.

„RPP pozostanie gołębia. Spodziewam się mniejszej podaży na rynku pierwotnym i kontynuacji polityki skupowej NBP. Ciekawy może być najbliższy wstępny odczyt CPI. Możliwy jest spadek z 3,4 proc. rdr do 3,0 proc., a nawet nieco poniżej” – uważa ekspert.

Z tych powodów, w jego ocenie, w krótkoterminowej perspektywie – do posiedzenia RPP - można oczekiwać stabilizacji dochodowości na krótkim końcu na poziomach zbliżonych do obecnych, zaś rentowność na długim końcu może zniżkować do poniżej 1,40 proc.

Na rynkach bazowych dochodowość amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 0,654 proc. (-2,3 pb), a niemieckich -0,491 proc. (+0,7 pb).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane