Czytasz dzięki

Kwietniowa konsumpcja równie zła jak przemysł

opublikowano: 22-05-2020, 17:22

O nieco ponad jedną piątą spadła w kwietniu sprzedaż detaliczna, czyniąc ten miesiąc najgorszym gospodarczo w historii III RP.

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych spadła w kwietniu w ujęciu rocznym o 22,9 proc, podał GUS w piątkowym komunikacie. Taki wynik nie jest zaskoczeniem biorąc pod uwagę ograniczenia w handlu nawet w przypadku podstawowych produktów spożywczych, jakich doświadczali konsumenci podczas kwietniowego zamrożenia gospodarki. Konsens rynkowy był  na poziomie -19 proc.  

Zobacz więcej

fot. WM, Puls Biznesu

Wszystkie wyszczególniane przez GUS grupy towarów zanotowały spadek sprzedaży. Wśród ważniejszych kategorii największy spadek, co można było przewidzieć po wczorajszych danych z produkcji sprzedanej przemysłu, odnotowano w sprzedaży pojazdów samochodowych i motocykli – o 54,4 proc. Większy spadek sprzedaży odnotowano w kwietniu jedynie w kategorii odzieży, tekstyliów i obuwia, co zapewne miało związek z zamknięciem galerii handlowych. Efektu tego zamknięcia  nie udało się zrekompensować jedynemu promykowi nadziei z piątkowych danych, a więc gwałtownemu wzrostowi sprzedaży online – aż o 27,7 proc. względem marca. Najmniej oczywiście spadła sprzedaż żywności i napojów – o 14,9 proc. 

Przy okazji koronawirusowego kryzysu podstawowym pytaniem pozostaje, jak szybko gospodarce uda się zrekompensować okres walki rządu o zdrowie i życie obywateli. W kontekście sprzedaży detalicznej konsumentów dobrym adresatem tego typu pytań jest PKO Bank Polski, który posiada największą liczbę klientów detalicznych i jest w stanie monitorować trendy zakupowe konsumentów. Urszula Kryńska, ekonomistka tego największego polskiego banku podkreśla, że majowe spadki nie będą już aż tak spektakularne, choć zachowaniom konsumentów bardzo daleko do tych przed pandemią.

 „Dane za kwiecień wskazują zakres załamania konsumpcji w 2 kwartale 2020 r., chociaż należy pamiętać że sprzedaż detaliczna nie obejmuje najsilniej dotkniętego przez lockdown sektora usług konsumenckich. W maju widzimy już pewne oznaki poprawy: zmniejszył się pesymizm ocen koniunktury konsumenckiej i gospodarczej w handlu detalicznym, wyraźnie ożywiły się też obserwowane przez nas wydatki opłacane kartami PKO Banku Polskiego. Wg danych PKO, przy założeniu utrzymania obecnej tendencji z danych kartowych sprzedaż detaliczna w maju spadnie według naszego szacunku o ok. 10 proc. w porównaniu do maja zeszłego roku” - podkreśla ekonomistka. 

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

W piątek poznaliśmy także dane z trzeciego kluczowego dla PKB sektora, a więc produkcji budowlano-montażowej. Ten sektor, w przeciwieństwie do pozostałych, przetrwał szczyt pandemii relatywnie nietknięty – spadek w ujęciu rocznym wyniósł 0,9 proc., przy czym w części budowy obiektów inżynierii lądowej i wodnej odnotowano wzrost o 9,3 proc. r/r, co wskazuje na dużą aktywność w inwestycjach infrastrukturalnych. Eksperci od rynku mieszkaniowego wskazują jednak na gwałtowny spadek nowych budów rozpoczętych przez deweloperów, a także ograniczoną liczbę wydanych pozwoleń na budowę, co spowodowane jest ograniczonym dostępem w kwietniu do urzędów rozpatrujących takie wnioski. Także tutaj jednak przewidywana jest poprawa sytuacji w kolejnych miesiącach. 

Ogólnie rzecz biorąc, zgodnie z przewidywaniami kwietniowe dane z gospodarki były najgorszymi w historii III RP. Pozostaje więc pytanie, jak w kolejnych miesiącach oddzielać jaskółki niezwiastujące gospodarczej wiosny od tych, które takie odbicie będą pokazywać. Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego podkreśla, że większość strat spowodowanych przez pandemię gospodarka nadrobi dość szybko, ważne, co z pozostałą częścią i jak wirus zachowa się w średnim okresie. „Doświadczenia innych krajów pokazują, że po ustąpieniu epidemii ok. 50-60 proc. spadku dynamiki gospodarka szybko odrabia. To naturalne zjawisko po epidemii. Kluczowe jest to co nastąpi potem, a więc jak odważnie do wydatków podejdą konsumenci oraz jak rozległe będą nawroty epidemii” - zaznacza analityk ING. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane