Leasing wciąż czeka na konsumentów

opublikowano: 27-02-2015, 00:00

Na większe zainteresowanie leasingiem konsumenckim trzeba jeszcze poczekać, ale jest szansa na wzrost w 2015 r.

Leasing kojarzy się przede wszystkim z firmami. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że jako klienci indywidualni również mogą korzystać z tej usługi. Usprawiedliwieniem może być to, że leasing konsumencki jest dostępny na polskim rynku od niedawna. Przepisy, które umożliwiły korzystanie z leasingu osobom fizycznym, weszły w życie dopiero w lipcu 2011 r. Wcześniej wskazywały, że leasingobiorcą mogą być jedynie przedsiębiorcy. Przed zmianą przepisów przeprowadzono badanie, z którego wynikało, że tylko co trzecia osoba słyszała o leasingu konsumenckim, ale jednocześnie ponad 32 proc. bada- nych było zainteresowanych tą formą finansowania. Nie bez powodu zakładano, że ta usługa ma duży potencjał rozwoju w Polsce, ale rzeczywistość okazała się mniej przyjazna. Dzisiaj leasing konsumencki oferują tylko niektórzy leasingodawcy i korzysta z niego niewielki odsetek klientów.

Daleko do zagranicy

— Zainteresowanie leasingiem osobistym jest małe. W ostatnich latach tę formę finansowania samochodów osobowych wybiera 1-2 proc. klientów i ten poziom jest stały. Dużo większym zainteresowaniem cieszy się Pożyczka Samochodowa — mówi Robert Bendlewski, dyrektor departamentu pojaz- dów Idea Leasing.

Daniel Drobniak, dyrektor zarządzający obszarem sprzedaży kredytu samochodowego i leasingu w Getin Noble Banku, mówi, że w jego firmie liczba klientów zainteresowanych leasingiem konsumenckim rośnie, ale nieznacznie.

— W 2014 r. z naszej oferty w tym zakresie skorzystało prawie 150 klientów — dodaje.

Z kolei Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu, zwraca uwagę, że udział transakcji z konsumentami w europejskim rynku ruchomości wynosił w ostatnich latach około 22 proc. Kluczowym rynkiem jest Wielka Brytania. Dla porównania w Polsce ten udział wynosi średnio 0,1 proc.

— Za taki stan rzeczy odpowiadały m.in. wątpliwości interpretacyjne, które pojawiły się przy okazji nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim w 2011 r., a dotyczyły precyzyjnego określenia zakresu umów leasingu kwalifikowanych jako umowy kredytu konsumenckiego. Wówczas znaczna część firm leasingowych wstrzymała pracę nad rozwojem produktu skierowanego do konsumentów — ocenia Andrzej Sugajski.

Głównie auta

Leasing konsumencki od początku dotyczy przede wszystkim zakupu aut nowych i używanych, chociaż niektórzy, np. Idea Leasing, oferują w tej formule także finansowanie nowych motocykli. Jak mówi Marcin Kuksinowicz, prezes PKO Leasing, leasing konsumencki to rozwiązanie dla klientów indywidualnych, którzy myślą o nowym aucie. Istotą tego produktu jest połączenie finansowania samochodu z obsługą serwisową i ubezpieczeniem. Wszystkie formalności związane z rejestracją samochodu załatwia leasingodawca. Klient wybiera samochód. Określa dogodną dla siebie wpłatę własną i gwarantowaną wartość, za którą po zakończeniu umowy będzie mógł kupić pojazd. Następnie dostaje kluczyki i korzysta z samochodu.

— Przed zakończeniem umowy decyduje, czy chce wykupić auto na własność, czy woli oddać je firmie leasingowej i cieszyć się nowym pojazdem. Stale dostosowujemy ofertę do potrzeb klientów, dlatego niewykluczone, że w przyszłości w leasingu konsumenckim będzie można wziąć nie tylko samochód osobowy, ale też inne przedmioty — dodaje Marcin Kuksinowicz.

Przepisy i mentalność

Przewidywania dotyczące przyszłości leasingu konsumenckiego w Polsce nie są ani przesadnie optymistyczne, ani zbyt pesymistyczne. Nowe przepisy mogą zainteresować klientów usługą, ale wciąż pozostaje bariera mentalna.

Andrzej Sugajski podkreśla, że dzięki staraniom ZPL kolejna nowelizacja ustawy, która weszła w życie 1 stycznia 2015 r., precyzyjnie określa, które umowy leasingu powinny spełniać

warunki określone w ustawie o kredycie konsumenckim.

— Liczymy, że między innymi dzięki tym zapisom na koniec 2015 r. będziemy mogli zaraportować pierwsze efekty leasingu konsumenckiego. Na dokładną prognozę jest jednak za wcześnie. Zmiana przepisów nie wystarczy. W badaniach zrealizowanych w 2010 r. na zlecenie ZPL konsumenci wymieniali brak własności przedmiotu leasingu w trakcie trwania umowy jaką jedną z głównych wad leasingu. Chociaż większość zalet tego narzędzia dotyczy właśnie tej cechy. Połowa badanych nie wiedziała też, czy chciałaby skorzystać z leasingu. Ponadto polscy konsumenci z zasady niechętnie korzystają z obcego finansowania, ale jeżeli już po nie sięgają, to leasing postrzegają jako najkorzystniejszy instrument finansowy, co powinno cieszyć — mówi Adnrzej Sugajski.

Robert Bendlewski zauwa- ża, że dla Polaków własność i swoboda w rozporządzaniu przedmiotem mają wielkie znaczenie, dlatego leasing konsumencki długo pozostanie produktem niszowym.

— Większość poszukujących finansowania dla samochodów osobowych nie wie, że leasing to produkt również dla osób fizycznych. Z reguły klienci dowiadują się o nim dopiero, gdy na skorzystanie z innych form finansowania nie pozwala im brak zdolności kredytowej. Przy olbrzymiej konkurencji instytucji oferujących kredyt na zakup samochodu trudno dotrzeć z alternatywną propozycją i przekonać o jej zaletach, takich jak uproszczone formalności i szybka decyzja o finansowaniu czy atrakcyjne warunki ubezpieczeń — tłumaczy Robert Bendlewski.

 

 

DROGĄ PRZEDSIĘ- BIORCÓW: Stale rosnące zainteresowanie przedsiębiorców leasingiem pokazuje, że kwestie związane z własnością samochodu stają się coraz mniejszą barierą. Przewidujemy, że w przypadku osób fizycznych będzie podobnie. Z upływem czasu zainteresowanie leasingiem konsumenckim będzie rosło. Nowych klientów przekonają także znajomi i sąsiedzi, którzy już korzystają z tej usługi — mówi Marcin Kuksinowicz, prezes PKO Leasing.prezes PKO Leasing. [FOT. ARC]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu