Lentex chce iść za ciosem

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2007-05-04 00:00

Lentex zapowiada poprawę wyników w kolejnych kwartałach. Na razie nie jest źle.

Lentex w I kwartale pochwalił się dwucyfrową dynamiką przychodów oraz wyraźną poprawą zysku operacyjnego. Mimo to notowania spółki rozpoczęły środową sesję od wyraźnej przeceny. Inwestorów mógł rozczarować wyraźnie mniejszy zysk netto. Prezentację wyników wykorzystali do realizacji zysków. W ostatnich dwóch miesiącach akcje producenta wykładzin i włóknin zyskały ponad 100 proc.

Wyniki Lenteksu mogą napawać optymizmem, choć na pierwszy rzut oka niepokojąco wygląda spadek zysku netto. W I kwartale spółka na czysto zarobiła ponad 8 mln zł mniej niż przed rokiem. Jednak od razu trzeba dodać, że w zeszłym roku 10,5 mln zł stanowił zysk ze spółki zależnej. Bez tego byłaby strata 0,4 mln zł.

W I kwartale Lentex zadbał o poprawę przychodów. Sprzedaż eksportowa wzrosła o blisko 21 proc., a krajowa o niecałe 23 proc. Spółka pokazała też, że potrafi oszczędzać. Jej koszty wytworzenia rosły znacznie wolniej od dynamiki sprzedaży. Do tego koszty sprzedaży i ogólnozakładowe w I kwartale spadły odpowiednio o 1,6 i 7,5 proc. Spółka wykazała więc 2,4 mln zł zysku operacyjnego. Rok temu na tym poziomie miała stratę. Dzięki przeprowadzeniu działań naprawczych zyski przynoszą obie główne grupy produktowe — wykładziny i włókniny. W I kwartale ubiegłego roku niedochodowe były wykładziny.

W kolejnych kwartałach spółka chce zarabiać jeszcze więcej. Program oszczędnościowo-naprawczy nadal powinien przynosić efekty. Duże znaczenie dla firmy ma także boom budowlany. Stąd nowy produkt — płyty elewacyjne na bazie wykładzin. Spółka chce utrzymać dominującą pozycję na krajowym rynku wykładzin i zwiększyć zaangażowanie na wzrostowych rynkach, m.in. w Rosji i na Ukrainie. Zapowiada też, że zamierza osiągnąć pozycję kluczowego producenta w najbardziej perspektywicznych gałęziach rynku włóknin.

Ważna dla dalszych wyników Lenteksu może okazać się współpraca z innymi podmiotami. Coraz bardziej realne staje się połączenie spółki z giełdową Novitą, w której udziały ma zarówno Lentex, jak i Krzysztof Moska, obecny także w tej drugiej spółce. Rozwiązanie to wydaje się trafne, bo przyniosłoby korzyści obu firmom. Przede wszystkim, mogłyby one liczyć na korzystniejsze zakupy surowców, pozyskanie większych klientów oraz rozszerzenie asortymentu produkcyjnego. Na razie jednak Novita musi powalczyć o odzyskanie rentowności. W prawdzie w I kwartale udało się jej zwiększyć sprzedaż o 11 proc., ale strata netto wyniosła 1,3 mln zł. Spółce dał się we znaki mocny złoty, wysokie ceny surowców oraz przestoje wywołane modernizacją zakładu.

Możesz zainteresować się również: