Liczba przejęć nie przekłada się na jakość sprawozdań

TOMASZ WIŚNIEWSKI
opublikowano: 16-01-2012, 00:00

TOMASZ WIŚNIEWSKI

FCCA, CBV, partner i szef zespołu ds. wycen w KPMG twisniewski@kpmg.pl

MARCIN ŁĄGIEWKA

CBV, dyrektor w zespole ds. wycen w KPMG mlagiewka@kpmg.pl

Duża liczba transakcji przejęć w Polsce nie przekłada się na jakość sprawozdań finansowych. W ostatnich latach polski rynek wyróżniał się pod względem liczby transakcji przejęć przedsiębiorstw. Spółki giełdowe w latach 2008-10 dokonały ich ponad 300 na łączną kwotę 5,4 mld EUR. Każda taka transakcja ma istotny wpływ na sprawozdania finansowe – konieczne jest zastosowanie MSSF 3 (w celu szczegółowego ujawnienia nabywanych aktywów), a następnie okresowe stosowanie MSR 36 (w celu testowania nabytych aktywów pod kątem ewentualnej utraty wartości). Jak wynika z naszego badania, na rynkach zagranicznych, zależnie od branży, od 36 proc. do 70 proc. (średnio około 50 proc.) wartości transakcji przypisuje się do wartości firmy i dodatkowo od 6 proc. do nawet 57 proc. (średnio około 30 proc.) wartości transakcji stanowią nowo ujawnione aktywa niematerialne, takie jak: znaki towarowe, relacje z klientami, licencje czy patenty.

W Polsce, mimo dobrego klimatu transakcyjnego, jakość sprawozdań finansowych spółek giełdowych w świetle wymogów MSSF 3 pozostawia wiele do życzenia. Jak wynika z naszego badania, dla co trzeciej transakcji zamkniętej w latach 2008-10 nie ujawniono należycie alokacji ceny nabycia (pomimo takiego obowiązku), a tam, gdzie zaprezentowano taką alokację wielokrotnie zwracała naszą uwagę niska jakość ujawnień. Znalezione przez nas „modelowe” ujawnienia to raczej wyjątek potwierdzający ogólną regułę. Z drugiej strony, zidentyfikowaliśmy także wiele spółek, których zarządy miały odwagę ujawnić odpisy z tytułu utraty wartości aktywów (w latach 2008-09) zgodnie z MSR 36. Odpisy takie wystąpiły w połowie największych spółek (z indeksu WIG-20), a w wybranych branżach dotyczyły od 20 proc. do nawet 60 proc. spółek. Pamiętajmy, że MSSF 3 i MSR 36 znacznie wykraczają poza „tradycyjny” obszar księgowości, a ich prawidłowe zastosowanie wymaga wiedzy z dziedziny finansów i wycen przedsiębiorstw. Wobec braku własnego doświadczenia coraz więcej zarządów decyduje się na skorzystanie ze wsparcia profesjonalnych doradców, co zasługuje na uznanie. Należy mieć nadzieję, że z czasem rynek doceni tych, którzy nie ukrywają, co właściwie nabyli w transakcji i nie obawiają się wykazania utraty wartości. W końcu rynek kapitałowy, jak każdy inny, opiera się na zaufaniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TOMASZ WIŚNIEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu