Liderzy oczekują zmian w prawie gospodarczym

Renata Zawadzka
opublikowano: 24-06-1999, 00:00

Liderzy oczekują zmian w prawie gospodarczym

“PB” zapytał kilku wybranych spośród najbardziej zasłużonych dla polskiej gospodarki przedstawicieli biznesu o to, jakie zmiany wprowadziliby w polskim prawie gospodarczym, gdyby mieli do dyspozycji czarodziejską różdżkę. Nikt z tej grupy nie uznał przepisów aktualnie obowiązującego prawa za sprzyjające rozwijaniu polskiej gospodarki. Choć wypowiedzi, formułowane ad hoc, niekiedy krążyły wokół bolączek najbardziej doskwierających konkretnym rozmówcom, to w sumie powstały zarzuty i propozycje o znaczeniu uniwersalnym.

Zbigniew Jakubas, prezes spółki Multico

Ja najchętniej wprowadziłbym to, co chciał zrobić Balcerowicz — podatek liniowy. Obniżenie podatków do poziomu — powiedzmy 15-18 proc. — spowodowałoby błyskawiczne ożywienie naszej ekonomii. Za pięć lat Polska byłaby krajem największej eksplozji gospodarczej.

Piotr Kroenke, dyrektor generalny GTC

Jest wiele obszarów polskiego prawa gospodarczego, które wymagają modyfikacji. To, co mnie szczególnie oburza, to brak możliwości wyciągania konsekwencji wobec osób i instytucji, które w sposób niczym nie usprawiedliwiony blokują inicjatywy nawet najbardziej istotne z ekonomicznego i społecznego punktu widzenia. Charakterystycznym przykładem jest np. opóźnienie przez jedną osobę budowy mostu Siekierkowskiego. O tym, jakie ma on znaczenie dla stolicy, nikomu chyba nie trzeba mówić.

Jerzy Kisilowski, prezes zarządu BTUIR Heros

W kodeksie handlowym wprowadziłbym zmiany w zakresie relacji własnościowych w spółkach akcyjnych. Dotychczasowe unormowania gwarantują dominującą pozycję właścicielom większościowych pakietów akcji. Mali akcjonariusze powinni mieć większe możliwości wpływania na kierunek rozwoju spółki i egzekucji ekonomicznej skuteczności zarządzania nią. Bywa bowiem, że nie kontrolowane realizowanie interesów właścicieli pakietów większościowych prowadzi do tego, że spółka nie przynosi zysków.

Zofia Gaber, prezes Agros Holding

Władysław Bartoszewicz, prezes Polkomtelu

To jest nasz zbiorowy głos w dyskusji. Naszemu prawu gospodarczemu doskwiera niespójność wewnętrzna i ogrom możliwości interpretacyjnych. Ten stan niespójności jest efektem nacisków ze strony różnych grup interesów w różnych momentach czasowych i w różnych obszarach prawa gospodarczego oraz tendencji do regulowania drobnych spraw w sposób „detaliczny”. Już niebawem czeka nas konieczność zharmonizowania polskiego prawa gospodarczego z unijnym. To wymusi porządek. Prawo Unii Europejskiej może być tym przysłowiowym leśniczym, który wymiecie wszystko.

Witold Zaraska, prezes Exbudu

Chcąc uzdrowić pol-skie prawo gospodarcze zagwarantowałbym mu należną pozycję aż w konstytucji. Tam wprowadziłbym zapisy, które uniemożliwiałyby manipulowanie tą zdawałoby się wąską dziedziną prawa. To umocowanie legislacyjne w konstytucji ma szczególne znaczenie w okresie transformacji.

Jan Szurek, dyrektor Euromarketu, Centrum Handlowego Centromoru

Czego dotknąć, to właściwie na-leżałoby nowelizować zgodnie z duchem czasu, zwłaszcza wobec perspektywy przystąpienia do UE. Także w prawie trzeba będzie wprowadzić zmiany uwzględniające odmienną organizację pracy, nowe przedsiębiorstwo i nowe technologie. Im szybciej poznamy czekające nas wyzwania, tym łatwiej będziemy mogli temu sprostać. Przy tym już dziś musimy zdać sobie sprawę z tego, że firmy z UE znajdują się w ostrej ofensywie w stosunku do rynku dawnych krajów socjalistycznych.

Peter Andres, prezes zarządu Volvo Poland

Zanim przyjechałem do Polski spotykałem się często z opinią, że polskie prawo jest trudne i nie sprzyja rozwijaniu biznesu. Jestem pozytywnie zaskoczony. Nie jest tak źle. Będą jednak musiały być wprowadzone pewne zmiany przystosowawcze, np. w przepisach celnych i podatkowych. Wymagań jest na pewno wiele. Nie wszystkie da się wprowadzić jednocześnie. W tej chwili uważam za najważniejsze to, że wyczuwa się wolę przeprowadzenia tych zmian.

Marek Józefiak, dyrektor generalny PTK Centertel

Jest tyle obszarów działalności gospodarczej, w których regulacje prawne wymagają modyfikacji, że trudno wybrać to co najważniejsze. Optuję za ograniczeniem ingerencji państwa w praktykę gospodarczą. Proponuję mniej działań typu ręczne sterowanie, koncesjonowanie i rozdzielanie. W to miejsce powinny wejść różnorakie mechanizmy stymulujące rozwój gospodarki i stwarzające warunki sprzyjające realizacji podejmowanych inicjatyw.

Rynek telefonii komórkowej rozwinął się błyskawicznie tylko dlatego, że ktoś kiedyś wpuścił zagranicznych inwestorów, ustalił generalne regulacje prawne, a całą inicjatywę pozostawił w rękach operatorów.

Mirosław Szulc, prezes Pekpolu

Trzeba koniecznie pra-wnie uregulować sprawy związane z wzajemnymi zależnościami i zobowiązaniami. Dziś trzeba nawet z byle głupstwem włóczyć się po sądach. Ponadto obniżyłbym podatki i to zarówno od osób prawnych, jak i fizycznych. Nieczęsto pamiętamy o tym, że wśród nich też są przedsiębiorcy. To warunek szybszego rozwoju gospodarki.

Janusz Józefowicz, dyrektor artystyczny Studia Buffo

Muszę się przyznać do ignorancji. Nie znam się na prawie gospodarczym. Jestem twórcą. Umiem dobrze zrobić przedstawie-nie. Z wszelkimi problemami natury ekonomicznej, a więc i tymi wynikającymi z przepisów prawa gospodarczego, jakoś sobie radzimy dzięki biznesowym talentom Janusza Stokłosy i naszej bardzo dobrej księgowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Renata Zawadzka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Liderzy oczekują zmian w prawie gospodarczym