Linie lotnicze zmniejszają prowizje dla agentów

Małgorzata Birnbaum
25-05-1999, 00:00

Linie lotnicze zmniejszają prowizje dla agentów

Biura podróży będą sprzedawać mniej biletów

BIURA PRZETRWAJĄ: Internet nie wyprze biur podróży, tak jak telewizja nie wyparła teatrów i kin. Są osoby, które potrzebują rady fachowca. Kupowanie biletu przez Internet jest ryzykowne, ponieważ pasażer podaje numer swojej karty płatniczej, co może wykorzystać hacker. Poza tym, minie jeszcze dużo czasu, zanim w Polsce każdy będzie miał dostęp do Internetu — przewiduje Krzysztof Kołodziej, dyrektor generalny biura Getz. fot. Borys Skrzyński

Główna działalność biur podróży specjalizujących się w organizowaniu wyjazdów służbowych to sprzedaż biletów lotniczych. Dlatego biura mogą dotkliwie odczuć zmianę polityki linii lotniczych, które chcą zmniejszyć gwarantowane dotychczas agentom prowizje.

W Polsce licencję IATA na sprzedaż biletów lotniczych ma ponad 250 agencji, z czego 90 znajduje się w Warszawie. Biura podróży sprzedają znaczną część biletów. W jednym z dziesięciu polskich oddziałów Carlson Wagonlit Travel kasjer (pracuje ich kilku) może dziennie wystawić bilety za 50 tys. zł. W American Express rezerwacje lotnicze stanowią prawie 90 proc. wszystkich rezerwacji, hotelowe — 8 proc., a samochodowe — jeszcze mniej.

Dawniej się nie opłacało

Biura podróży przejęły sprzedaż biletów lotniczych po wojnie. W owym czasie koszt wystawienia biletu przez linię był prawie trzykrotnie wyższy niż w przypadku agenta. Dla przewoźników bardziej opłacalne niż kształcenie kasjerów, inwestowanie w systemy rezerwacji i otwieranie kas było oddanie sprzedaży agentom. Linie nagradzały szczególnie obrotnych agentów prowizjami, które urosły tak, że obecnie wystawienie biletu w biurze podróży kosztuje linię lotniczą dwa razy więcej, niż gdyby pasażerowie dokonali zakupu na lotnisku lub w inny bezpośredni sposób.

— Jeśli przewoźnicy zmniejszą obecne prowizje, biura będą naliczać opłatę za obsługę klienta. Nie będą to prawdopodobnie wielkie kwoty — dziś w krajach, w których się to praktykuje, prowizja stanowi kilka procent ceny biletu — mówi Krzysztof Kołodziej, szef biura Getz.

Duże biura podróży nie obawiają się zmian.

— Najbliższy rok pokaże, które biura są na tyle skuteczne, że poradzą sobie z obniżeniem prowizji. Być może skonsoliduje to rynek turystyczny i mniejsi agenci będą współpracować z większymi, którzy mogą wynegocjować lepsze ceny. Na razie nie ma w Polsce biura, które pełniłoby rolę konsolidatora — twierdzi Małgorzata Miazek, dyrektor American Express.

Technika wypiera

Do zmniejszenia roli biur podróży w sprzedaży biletów lotniczych przyczynia się rozwój techniki — kupowanie biletów przez Internet czy też bilety elektroniczne.

— W USA i Europie Zachodniej pasażer dzwoni do biura podróży lub przewoźnika, podaje numer swojej karty płatniczej i w ten sposób rezerwuje miejsce w samolocie. Nie otrzymuje żadnego biletu, a na lotnisku pokazuje tylko dowód tożsamości — opowiada Krzysztof Kołodziej.

W Polsce jest to jednak kwestia przyszłości, podobnie jak kupowanie biletów za pośrednictwem Internetu.

— Niektóre linie lotnicze mają taką ofertę także w Polsce. Nowe formy sprzedaży stanowią na razie margines rynku — ocenia Małgorzata Miazek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Linie lotnicze zmniejszają prowizje dla agentów