Los deficytu budżetowego znów zależy od stanu FUS

Jacek Zalewski
20-09-2000, 00:00

Los deficytu budżetowego znów zależy od stanu FUS

ROZWARCIE NOŻYC: Dochody państwa tradycyjnie pozostają w tyle za wydatkami. Nic dziwnego, że deficyt rośnie w tempie szybszym, niż wynikałoby to z kalendarza.

Jak co miesiąc MF opublikowało dane o wykonaniu budżetu państwa. Należy pamiętać, iż termin „państwo” jest tu nieco mylący, albowiem ustawa budżetowa obejmuje tylko sektor centralny, czyli mniej więcej połowę finansów publicznych — bez budżetów samorządu terytorialnego, funduszy celowych, agencji oraz sektora ochrony zdrowia.

W OKRESIE ośmiu miesięcy, stanowiących 66,7 proc. roku, deficyt budżetowy osiągnął kwotę 13,014 mld zł, co stanowi 84,5 proc. limitu rocznego. W samym sierpniu wzrósł o 1,714 mld zł, czyli sporo ponad statystyczną normę miesięczną. Przypomnijmy, że ustawa ustaliła tegoroczne dochody na kwotę 140,91 mld zł, wydatki na kwotę nie większą niż 156,31 mld zł i deficyt na kwotę nie większą niż 15,4 mld zł. Ideałem byłoby wykonywanie budżetu zgodnie z kalendarzem — wskaźniki po sierpniu wyniosłyby 66,7 proc., po wrześniu 75,0 proc., itd.

JAK ZWYKLE po ośmiu miesiącach, zaawansowanie wydatków (63,5 proc.) jest większe niż dochodów (61,2 proc.). Z uznaniem należy jednak przyjąć fakt, iż jest lepiej niż rok temu o tej samej porze. Co prawda wówczas odsetek wydatków był mniejszy (62,6 proc.), ale dochody osiągnęły wskaźnik jeszcze niższy (59,4 proc.) Wywołało to alarm związany z deficytem, którego wskaźnik wyniósł 94,7 proc. limitu rocznego. W następnych miesiącach 1999 r. udało się jednak formalnie utrzymać deficyt w ryzach — dzięki machinacji prawnej, polegającej na zasileniu FUS tzw. pożyczką, której budżet państwa nigdy przecież nie odzyska.

ZAAWANSOWANIE wykonania dochodów i wydatków w poszczególnych kategoriach obrazuje wykres. Procenty są jednak trochę mylące, jako że różne są podstawy kolejnych pozycji wyrażone kwotowo. Na przykład dochody pochodzą z trzech podstawowych źródeł, z których najważniejszym są podatki pośrednie (62,2 proc. całości), następnie PIT (17,9 proc.) oraz CIT (10,0 proc.). Wszystkie źródła niepodatkowe (w tym cła) razem dają tylko 9,9 proc. A zatem wyprzedzanie kalendarzowego harmonogramu na przykład przez CIT (z którego wpływy znacząco w sierpniu wzrosły) nie może zrównoważyć słabszej ściągalności VAT i akcyzy oraz PIT.

PO STRONIE wydatków najpoważniejszą sierpniową pozycją są dotacje do FER (stanowiącego podstawę istnienia KRUS) oraz FUS. Pierwsza pozycja wzrosła o 1,237 mld zł (czyli o 9,0 proc. limitu całorocznego), natomiast druga aż o 1,901 mld zł (11,9 proc. limitu). Co prawda przez osiem miesięcy oba fundusze kosztowały budżet mniej niż 66,7 proc. kwot przewidzianych w ustawie, ale sytuacja na tym odcinku zaczyna niepokoić. Jeśli w ostatnich miesiącach roku wysokość składek wpływających na FUS zmaleje — znowu może dojść do kryzysu, znanego z końca roku 1999. Numer z fikcyjną pożyczką po raz drugi nie przejdzie, a zatem jedynym wyjściem stałoby się wówczas ustawowe zwiększenie deficytu budżetowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Los deficytu budżetowego znów zależy od stanu FUS