Narodowy przewoźnik powinien szybko wdrażać plan naprawczy, by uratować się przed bankructwem.
Nad LOT zbierają się czarne chmury. Obok informacji o kiepskiej sytuacji w branży, wysokich cenach ropy oraz pogorszających się wynikach spółki, doszły jeszcze wieści o możliwym bankructwie. LOT znalazł się na liście 50 przewoźników, którzy mogą nie przetrwać najbliższej zimy.
— Nie będąc znaczącym graczem na tym rynku, polski przewoźnik może zostać bankrutem. Szanse na przetrwanie mają tylko najmocniejsi — uważa Douglas McNeill, analityk przewozów powietrznych funduszu inwestycyjnego Blue Oar Securities.
Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR uważa, że przed upadkiem spółkę mogą urtatować oszczędności związane z przebudową siatki połączeń czy obsługą samolotów.
— Taki plan pozwoli nieco podreperować finanse firmy. Bez względu na to, LOT powinien jak najszybciej trafić w ręce inwestora branżowego — podkreśla Adrian Furgalski.
Dziś Dariusz Nowak, prezes LOT, przedstawi program naprawczy. Wyniki finansowe już teraz są złe. Strata w tym roku może sięgnąć 270 mln zł.
— Przyszły rok będzie jeszcze trudniejszy. Podobnie jak wszystkie linie musimy rozpocząć program głębokiej restrukturyzacji, to zresztą jest element naszego biznesplanu — mówi prezes.