Luxoft zatrudnia 400 informatyków z Ukrainy

opublikowano: 30-06-2015, 00:00

Co trzeci pracownik informatycznej spółki w Polsce przyjechał zza wschodniej granicy. To rekord w branży IT.

Na ulicach coraz częściej słychać osoby mówiące po ukraińsku. W centrach usług międzynarodowe towarzystwo to codzienna praktyka, ale tylko Luxoft zatrudnia w swoich centrach we Wrocławiu i w Krakowie, w których pracuje 1,1 tys. osób z 25 krajów, aż 400 informatyków z Ukrainy.

Mamy dość atrakcyjne przepisy dotyczące sprowadzania pracowników z krajów sąsiednich, a nasze urzędy wykazują się elastycznym podejściem do zatrudniania obywateli ze Wschodu, zwłaszcza w sektorze nowych technologii. Pozytywnie wyróżniamy się na tle innych krajów. W Rumunii urzędy pracy mogą wydać tylko ograniczoną liczbę pozwoleń na pracę — mówi Przemek Berendt, globalny wiceprezes Luxoftu, który odpowiada za marketing.
Zobacz więcej

POLSKA ZAPRASZA:

Mamy dość atrakcyjne przepisy dotyczące sprowadzania pracowników z krajów sąsiednich, a nasze urzędy wykazują się elastycznym podejściem do zatrudniania obywateli ze Wschodu, zwłaszcza w sektorze nowych technologii. Pozytywnie wyróżniamy się na tle innych krajów. W Rumunii urzędy pracy mogą wydać tylko ograniczoną liczbę pozwoleń na pracę — mówi Przemek Berendt, globalny wiceprezes Luxoftu, który odpowiada za marketing. Marek Wiśniewski

— Większość z nich trafiła do pracy w Polsce w ramach uruchomionego ponad rok temu programu dywersyfikacji lokalizacji. Chcemy, aby oddziały w poszczególnych krajach miały maksymalnie 25 proc. wszystkich zatrudnionych w Luxofcie — mówi Przemek Berendt, globalny wiceprezes Luxoftu, który odpowiada za marketing. Jeszcze rok temu 50 proc. pracowników Luxoftu, firmy IT notowanej na NYSE, z siedzibą w Szwajcarii, było zatrudnionych na Ukrainie, a 30 proc. — w Rosji, skąd wywodzą się założyciele spółki. Ich liczba tam nie spadła, ale tak bardzo urosła w Polsce, że dziś pracownicy na Ukrainie stanowią 40 proc. całego zespołu, w Rosji 25 proc., a w Polsce 12 proc. wobec 5 proc. w 2014 r.

Specjaliści ze Wschodu

Pod względem liczby pracowników z Ukrainy Luxoft jest liderem w branży IT. — Osoby narodowości ukraińskiej nie stanowią największej grupy cudzoziemców w Capgemini Polska. Obecnie zatrudniamy blisko 400 obcokrajowców, z czego 26 pracowników to osoby z Ukrainy — mówi Marek Grodziński, dyrektor Europejskiej Sieci Centrów BPO Capgemini, która w Krakowie, Katowicach, Opolu, Wrocławiu i Warszawie angażuje ponad 6 tys. osób.

Zdecydowanie mniej pracowników z Ukrainy ma Atos, który w Bydgoszczy, Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Łodzi i Toruniu zatrudnia prawie 4 tys. osób, a do 2016 r. przyjmie jeszcze 500 w Bydgoszczy i 300 we Wrocławiu.

— Obecnie informatycy ze Wschodu nie stanowią znaczącej populacji, niemniej Atos uwzględnia ten kierunek w związku z dalszym rozwojem grupy w Polsce i w natężeniu odpowiadającym naszym potrzebom— mówi Patrycja Kublik z Atos IT Services. Tak wielu pracowników z Ukrainy nie ma także Sii, firma, która w ośmiu oddziałach w kraju zatrudnia ponad 2 tys. osób.

— Obserwujemy wzrost liczby pracowników ze Wschodu, przede wszystkim z Ukrainy. Stanowią oni największą zagraniczną grupę pracującą w Sii. Pracują głównie na stanowiskach deweloperów różnych technologii, testerów IT i administratorów systemów, ale także np. w administracji czy w sprzedaży. Wzrost zainteresowania widać też po obecnie spływających CV — to około 5 proc. wszystkich zgłoszeń.

Nie zawsze przekłada się to na zatrudnienie, bo czasem klienci oprócz znajomości języka angielskiego wymagają także znajomości polskiego, a z tym jest już trudniej — mówi Joanna Kucharska, dyrektor ds. HR i komunikacji w Sii.

Polska jak Irlandia

Luxoft proponuje ukraińskim pracownikom przeniesienie do centrów w Polsce, Rumunii, Bułgarii, a niektórym także w USA. Spółka ma dział zajmujący się relokacją, który załatwia formalności, w tym wizę pracowniczą, czasowe pozwolenie na pobyt, zapewnia kursy językowe, znalezienie przedszkoli i szkół dla dzieci. Rekrutacja Ukraińców nie zmniejsza jednak skali przyjmowania do pracy Polaków.

— Rekrutacja Ukraińców jest korzystna dla wielokulturowego Wrocławia, polskiej gospodarki i naszej firmy. Podatki, które odprowadzamy w związku z zatrudnianiem w Polsce obcokrajowców, sięgają kilkunastu milionów złotych rocznie. Podobnie jak Irlandia rozwijała się dynamicznie na początku XXI wieku, wspomagając się pracownikami z innych krajów, tak i Polska na tym tylko skorzysta — twierdzi Bartosz Strożek, dyrektor regionalny Luxoftu we Wrocławiu.

W Polsce pojawia się także coraz więcej ukraińskich firm IT. Rok temu biuro we Wrocławiu otworzyła SoftServe, największa na Ukrainie firma z tej branży, która niedawno ogłosiła, że do końca roku powiększy zespół z 30 do 100 osób. Od 2014 r. w stolicy Dolnego Śląska działają też Gorilla i Cogniance, a Agencja Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej rozmawia z dwoma kolejnymi potencjalnymi ukraińskimi inwestorami z sektora IT. [MAG] © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu