M-banking integruje się z m-płatnościami

Materiał sponsorowany
opublikowano: 27-02-2014, 00:00

Po ośmiu latach ewolucji bankowości mobilnej wyłania się jej najbardziej wielofunkcyjna forma.

W 2016 r. na jedną transakcję realizowaną w tradycyjnym oddziale bankowym przypadać będzie 300 transakcji w bankowości mobilnej. Banki wychodzą naprzeciw tej tendencji w kolejnych odsłonach m-bankingu. Jednak zdaniem Michała Macierzyńskiego, dyrektora biura innowacji w PKO BP, nadal myśląc „bankowość mobilna”, chodzi o kanał dostępu ułomny w stosunku do e-bankowości.

— Przełomem byłoby wyjście poza zwykły dostęp do konta i możliwość zdalnego operowania na nim, czyli zaoferowanie czegoś więcej, np. płatności mobilnych — uważa Michał Macierzyński. Obecnie dochodzi do takiego przełomu — jest nim bankowość mobilna 4G. Bankowość mobilna od pojawienia się na polskim rynku 8 lat temu podlega ciągłym zmianom. Pierwszy uruchomił m-banking (1G) w 2005 r. Raiffeisen Bank. Umożliwił klientom dokonywanie podstawowych operacji na rachunku bankowym za pomocą telefonu komórkowego. Do nawiązywania mobilnej sesji z bankiem służył protokół WAP. W bankowości mobilnej 2G, zwanej wersją lite, dostęp do kont oraz zdefiniowanie i realizacja przelewów są możliwe za pomocą smartfona. Ostatnio taki „lekki” serwis www udostępnił Bank BPH.

— Platforma pozwala m.in. na sprawdzenie aktualnego salda na rachunkach, wykonanie przelewu krajowego, założenie lokaty, sprawdzenie historii operacji na kartach i rachunkach czy doładowanie telefonu komórkowego — wylicza Krzysztof Darmetko, dyrektor biura bankowości elektronicznej w Banku BPH.

Bardziej zaawansowana wersja m-bankowości (3G) polega na instalowaniu na urządzeniu mobilnym specjalnej aplikacji. 19 lutego 2014 r. nowe rozwiązanie tego rodzaju udostępnił mBank.

— Nasza aplikacja zainstalowana w telefonie powinna pełnić funkcję osobistego asystenta finansowego. Dzięki niemu nie trzeba już logować się do rachunku, by poznać stan konta lub limit karty kredytowej. O tym, jak szczegółowe mają być prezentowane informacje, decyduje oczywiście użytkownik — tłumaczy Michał Panowicz, dyrektor banku ds. rozwoju biznesu bankowości detalicznej w mBanku.

Jego zdaniem, dzięki tej aplikacji zarządzenie finansami staje się prostsze i lepiej dostosowane do potrzeb użytkownika w kanale mobilnym. Jeszcze w 2013 r. zaawansowaną formę bankowości mobilnej (4G) zaprezentował PKO BP. W rozwiązaniu, nazywanym w skrócie IKO, łączy funkcje bankowe z płatniczymi. Od lutego użytkownicy IKO mogą wypłacać gotówkę w 3,2 tys. bankomatów Euronetu.

— Bankowość mobilna zmienia sposoby płatności na świecie, a płatności mobilne, w różnych wariantach, zdobywają coraz większą popularność — przyznaje Paweł Troicki, dyrektor sprzedaży produktów innowacyjnych w Euronet Polska.

Przeczytaj pełne wydanie dodatku Mobilne usługi finansowe w aplikacji na tablet i smartfon, zeskanuj QR kod lub wejdź na stronę: pb.pl/mobilne finanse Google PlayiTunes

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał sponsorowany

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu