M-handel rośnie jak na drożdżach

MZAT
opublikowano: 18-04-2012, 00:00

Zakupy przez smartfony i tablety to już nie nowinka technologiczna, ale wart 130 mln EUR rynek, który przez rok urósł siedmiokrotnie.

To, co dzieje się w twoim telefonie, interesuje już nie tylko ciekawskich małżonków lub życiowych partnerów. Mobilny handel, choć młody wiekiem, to już poważny biznes, a walka o klientów, robiących zakupy kilkoma muśnięciami palca po dotykowym ekranie, nabiera rumieńców. Jak wynika z raportu „zanox Mobile Performance Barometer”, przygotowanego przez zajmującą się reklamą internetową firmę zanox, rynek m-handlu w Polsce — sugerując się wydatkami na reklamę mobilną — urósł w ubiegłym roku o 722 proc. Najszybciej w Europie. Eksperci Forrester Research oczekują, że rynek m-handlu będzie rósł o 39 proc. rocznie przez najbliższych 5 lat, by w 2016 r. osiągnąć wartość 31 mld USD.

— Największą popularnością w naszym kraju cieszą się oferty linii lotniczych, a także zakupy grupowe — mówi Jakub Maj, dyrektor sprzedaży na Europę Centralną i Wschodnią w firmie Zanox.

Z ubiegłorocznego badania amerykańskiego Comscore wynika, że za pomocą smartfonów najczęściej kupuje się treści cyfrowe, jak piosenki, filmy czy e-booki — do takich zakupów przyznało się 47 proc. użytkowników. Dalej na liście najpopularniejszych są ubrania, bilety i kupony zniżkowe. Jaki sprzęt znajduje się w kieszeniach i torebkach klientów m-handlu? Wyposażeni w smartfony i tablety Kowalscy najczęściej korzystają z Androida, systemu operacyjnego rozwijanego przez Google’a — za pomocą urządzeń, na których jest zainstalowany, dokonuje się 43 proc. m-zakupów w Polsce. To wynik znacznie powyżej europejskiej średniej — w 2011 r. na Starym Kontynencie Android odpowiadał za 21 proc. transakcji. Był to wynik o 9 pkt proc. lepszy niż rok wcześniej. Niekwestionowanym liderem jest iOS, system instalowany na sprzęcie z logo Apple’a, czyli iPhone'ach, iPodach i iPadach. Urządzenia mobilne z jabłuszkiem odpowiedzialne są za 3 z 4 transakcji mobilnych, zawieranych w Europie. Króluje tablet.

— Z naszych badań wynika, że 50 proc. transakcji mobilnych w Europie jest zawieranych przy pomocy iPada — mówi Jakub Maj.

Z badania przeprowadzonego przez brytyjskie Centre for Retail Research wynika z kolei, że Polacy — mimo coraz większej popularności smartfonów — są w europejskim ogonie m-handlu. Na mobilne zakupy wydali w ubiegłym roku 130 mln EUR (około 550 mln zł), podczas gdy Brytyjczycy zrobili m-zakupy na 3,51 mld EUR, Niemcy — 1,89 mld EUR, a Francuzi — 1,28 mld EUR. Kupujący mobilnie Polak wydał przez rok na takie zakupy 53 EUR, ponad dwa razy mniej, niż wynosi średnia europejska (117 EUR).

18 mld zł To szacunkowa wartość polskiego handlu w internecie…

7% …na tyle szacuje się udział handlu mobilnego w e-handlu…

38% …a tylu użytkowników smartfonów dokonuje za ich pomocą zakupów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu